Blog > Komentarze do wpisu

->Wydedukować prawdę

Z cyklu - Książka z mojej półki   

W jaki sposób można rozwiązać zagadkę tajemniczego morderstwa w czasach, w których nikt nie słyszał o odciskach palców czy badaniach DNA? Wystarczy mieć do dyspozycji talent i przenikliwość średniowiecznego mnicha, bohatera popularnego cyklu powieściowego pt. „Kroniki brata Cadfaela” Ellis Peters. Zamarznięta w bryle lodu, piękna dziewczyna, martwy arystokrata ze strzałą w plecach, trup kobiety wykopany podczas zaorywania pola - to tylko kilka przypadków kryminalnych, z którymi musi się zmierzyć brat Cadfael. Dojrzały w latach zakonnik pozornie wiedzie za murami klasztoru spokojne życie zielarza: sporządza lecznicze mikstury i troskliwie zajmuje się chorymi przybywającymi do opactwa. Niewielu ludzi zna jego burzliwą, pełną przygód i grzechów przeszłość krzyżowca. Doświadczenie życiowe i gruntowna znajomość ludzkich słabości pozwalają mu jednak patrzeć na otaczający go świat trochę inaczej niż pozostałym zakonnikom. Dość szybko okazuje się, że do wielkich zalet brata Cadfaela należą także intuicja oraz zadziwiająca umiejętność rozwiązywania zagadek kryminalnych.

 Akcja cyklu powieści toczy się w dwunastowiecznej Anglii, tłem historycznym są krwawe wydarzenia tamtych czasów. Na szczytach władzy trwają bratobójcze walki o koronę królewską, lecz w prowincjonalnym mieście Shrewsbury życie prostych ludzi oraz mnichów z opactwa toczy się swoim własnym rytmem. Czasem jednak lokalną społecznością wstrząsają nie tylko echa bitew i rozejmów, lecz także dramatyczne zbrodnie. Zapewne uszłyby złoczyńcom na sucho, gdyby nie przenikliwość skromnego zakonnika. Sprawiedliwość w wydaniu Cadfaela nie jest jednak tak ślepa, jak Temida. Nieczęsto zdarza się, by czytelnik powieści detektywistycznej współczuł przestępcy.

W „Kronikach brata Cadfaela” zbrodnia często motywowana jest dość osobliwymi pobudkami i dlatego salomonowe rozwiązania, jakie znajduje zakonnik, są plusem tych książek. Czytając cykl o mnichu, trzeba pamiętać, że mentalność ludzi średniowiecza znacznie odbiegała od naszej i to jest właśnie pociągające w tych powieściach. Nie jest to literatura kryminalna wysokich lotów.

Zbrodnicze intrygi stworzone przez brytyjską pisarkę Edith Mary Pargeter, publikującą pod pseudonimem Ellis Peters, są dość proste. Fabuła, choć budowana umiejętnie, nie serwuje tego rodzaju napięcia, które odbiera sen czytelnikowi. Jednak atrakcyjność tego cyklu wynika z czegoś innego - z umiejętnego połączenia średniowiecznych realiów z oryginalnym głównym bohaterem. Punkt widzenia zakonnika, który po latach rycerskiego życia stara się połączyć duchowe wartości ze świecką wyrozumiałością dla ludzkich przywar, jest często bardziej interesujący niż główna akcja tych książek.

Oczywiście, jak to bywa przy seriach, niektóre części czyta się lepiej, inne gorzej. Trudno ocenić, czy wynika to z faktu, iż nie wszystkie tomy tłumaczone były przez tę samą osobę. Jednak kto raz zaprzyjaźni się z Cadfaelem, pozostanie mu wierny niezależnie od poziomu kolejnej opowieści. Miłośnicy przygód Cadfaela mają jednak w czym wybierać - jesienią zeszłego roku nakładem Wydawnictwa Zysk i Ska ukazał się już XIX tom tej historii pt. „Świątobliwy złodziej”.

Ciekawostką jest fakt, iż w 1994 roku „Kroniki brata Cadfaela” doczekały się swojej adaptacji filmowej. Powstał trzynastoodcinkowy, brytyjski serial kostiumowy, w którym główną rolę powierzono znakomitemu Derekowi Jacobi. Serial ogląda się z taką samą przyjemnością, z jaką czyta się książki - BBC jak zwykle nie zawiodło, realizując adaptację bardzo starannie. Siwy i lekko otyły Cadfael nie został zamieniony przez scenarzystów na przystojnego trzydziestolatka z niskim głosem i seksowną blizną na twarzy, jak zapewne mogłoby się to zdarzyć przy polskiej produkcji.

W czasach, gdy termin kryminał kojarzy się głównie z pościgami, strzelaniną i wulgarnością, staromodna opowieść o człowieku, który dochodzi do prawdy poprzez dedukcję, jest miłą odmianą.

   
Anna Szepielak



wtorek, 11 grudnia 2012, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -