Blog > Komentarze do wpisu

-> Kolory Prawosławia

28 listopada o godzinie 18.00 w Galerii Tarnowskiego Centrum Kultury miało miejsce już trzecie spotkanie Tarnowa z Prawosławiem. Obecna wystawa to około 200 najlepszych fotografii prezentujących kolory polskiego prawosławia, wykonanych przez 57 fotografików z Polski. Wystawie towarzyszy projekcja filmu Jerzego Kaliny „Prawosławie w Polsce". - Pragniemy zabrać Państwa w przepiękną, tematyczną, fotograficzną podróż, będącą kolejną odsłoną serwisu OrthPhoto muzycznie oprawionego przez Jana Smyka. Chcemy pokazać polskie prawosławie widziane obiektywem i sercem jednocześnie: koloryt wiejskich i miejskich cerkwi, odcienie świątecznych i codziennych obrzędów religijnych, barwne i szanowane postaci, duchowieństwo i parafian – zapraszają organizatorzy. Wzorem lat ubiegłych, także i tę wystawę zaprezentowano w wielu miejscach w Polsce i w Parlamencie Europejskim w Brukseli.

Osiem lat temu grupa fotografów, a jednocześnie wyznawców religii prawosławnej założyła własną stronę internetową, by umieszczać na niej swoje zdjęcia dotyczące duchowości wschodniej. Do nadsyłania prac zaproszono także fotografów zawodowych i amatorskich z całego świata,  od Brazylii po Chiny.  Z tej ogromnej masy zdjęć wyselekcjonowano najlepsze i w formie wystawy pokazywane są w wielu miejscach na świecie. W Europie środkowo-wschodniej projekt OrthPhoto (orth od otrhodoxia czyli po polsku prawosławie) cieszył się ogromnym powodzeniem, uzyskując status prawosławnego Word Press Photo.


Tarnowski wernisaż „Kolorów Prawosławia”  odbył się podobnie jak  przed rokiem, w środę – gromadząc spory tłum  osób świeckich i prawosławnych duchownych m.in. ojca Mojżesza oraz innych. Otwarcie wystawy uświetniły prawosławne pieśni – psalmy starotestamentowe wykonywane wraz z duchownymi przez rodzinę łemkowską po starocerkiewno słowiańsku. Uroczyste otwarcie wystawy w TCK było znakomitą okazją do poznania i odkrycia, chociaż w tak w skrótowej, fotograficznej formie,  na co dzień coraz bardziej nam obcej kultury i religii prawosławnej. I to nie tylko za sprawą znakomitych zdjęć, ale również dzięki spotkaniu z gośćmi, którzy starali się przybliżyć uczestnikom wernisażu, nierzadko w luźnych, bezpośrednich rozmowach,  mistyczny świat swojej religii i kultury.


"Zachęceni przychylnym odbiorem tego przedsięwzięcia -  mówią organizatorzy tarnowskiego postoju tej wędrownej ekspozycji -  postanowiliśmy zorganizować po raz kolejny podobne wydarzenie. Jego celem jest pokazanie piękna prawosławia, a tematem prawosławny monastycyzm. Dlaczego? Ponieważ monastycyzm jest jednym z kluczowych elementów duchowości wschodniego chrześcijaństwa. Mówi się często, że monastery są „duszą prawosławia”. Od zawsze były bowiem centrami myśli teologicznej, stały na straży czystości wiary i tradycji. W nich powstawały najważniejsze dzieła, w nich trwa nieustanna modlitwa za wszystkich, w nich biło i bije serce prawosławia. Do dziś monastery oraz żyjący w nich mnisi i mniszki, są największymi autorytetami moralnymi dla wyznawców wschodniego chrześcijaństwa, którzy niezmiennie od dwóch tysiącleci pielgrzymują do nich po radę, modlitwę i ukojenie duszy.  Świat ten jest jednak katolikom trochę nieznany. Chcemy więc pokazać Państwu zarówno duże i ważne monastery jak i te mniejsze. Chcemy przybliżyć realia życia, pokazać wpływ monasterów na kulturę, sztukę oraz życie wiernych."

Prawosławie istniało w Polsce od zawsze. Jest ono częścią naszej narodowej tożsamości i naszego kulturowego dziedzictwa. Gdy apostołowie Słowian, święci Cyryl i Metody chrzcili naszych przodków w państwie Wiślan w IX wieku, o Mieszku jeszcze, oczywiście, nikt nie słyszał. Wraz z upadkiem państwa Wielkomorawskiego upadła misja cyrylo-metodiańska. Pozostała jednak znaczna część wiernych. Potem, po powstaniu państwa polskiego w X wieku, chrześcijaństwo dotarło do nas ponownie. Tym razem z zachodu. Od tego momentu do dziś, wiara rzymsko-katolicka będzie dominująca. Ale na wschodnich terenach Polski (później Rzeczpospolitej) prawosławie będzie istnieć cały czas (mimo wielu prób jego wyeliminowania, jak choćby w czasie unii brzeskiej 1596 roku), aż do dnia dzisiejszego.

Prawosławni wnieśli ogromny wkład w rozwój naszego kraju, jego kultury, oświat i historycznej potęgi. Tak jak nie sposób wyobrazić sobie historii Polski bez Żydów, Litwinów, Ormian czy innych mniejszości, tak nie sposób wyobrazić jej sobie bez cerkwi, ikon oraz wschodniej duchowości i obrzędowości. Przez wszystkie te lata i katolicy i prawosławni bardzo często inspirowali się wzajemnie, nawiązując do pierwszego tysiąclecia istnienia chrześcijaństwa, czyli kościoła niepodzielonego, kiedy wszyscy zgodnie czerpali z nieprzebranej skarbnicy Ojców pustyni, Ojców kościoła i soborów powszechnych.


Papież Jan Paweł II cały swój pontyfikat poświecił zbliżeniu i pojednaniu podzielonego chrześcijaństwa. Wyznawcy prawosławia czyli kościoła siostrzanego, jak o Nich mawiał, mieli w Jego sercu zawsze miejsce szczególne.

W Małopolsce prawosławie też było obecne od zawsze, choć nigdy w tak dominującym stopniu jak na ziemiach wschodnich Rzeczpospolitej. Wystarczy wspomnieć Wislicę, Tropie czy łemkowskie cerkwie w Beskidzie Niskim. Mało kto wie, że i w Tarnowie przez kilka miesięcy roku 1915 istniała prawosławna cerkiew. Stało się to za sprawą żołnierzy armii rosyjskiej okresu pierwszej wojny światowej, stacjonujących w naszym mieście. Cerkiew mieściła się w budynku dzisiejszego teatru, ówczesnej zaś sali towarzystwa gimnastycznego Sokół.

Na koniec bardzo interesujący, osobisty, przyczynek do powyższych dywagacji, pióra  Małgorzaty Budzik.
„Mówi się często, że monastery są „duszą prawosławia”. Od zawsze były bowiem centrami myśli teologicznej, stały na straży czystości wiary i tradycji. W nich powstawały najważniejsze dzieła, w nich trwa nieustanna modlitwa za wszystkich, w nich biło i bije serce prawosławia – mówi Paweł Krysa, tarnowski historyk i etnograf. – „Do dziś monastery oraz żyjący w nich mnisi i mniszki, są największymi autorytetami moralnymi dla wyznawców wschodniego chrześcijaństwa, którzy niezmiennie od dwóch tysiącleci pielgrzymują do nich po radę, modlitwę i ukojenie duszy. Świat ten jest jednak katolikom trochę nieznany. Chcemy więc pokazać Państwu zarówno duże i ważne monastery jak i te mniejsze. Chcemy przybliżyć realia życia, pokazać wpływ monasterów na kulturę, sztukę oraz życie wiernych”.

Monastycyzm to temat wciąż jeszcze mało rozpoznany. Monastery zaś jawią się jako miejsca niezwykle tajemnicze oraz poznawczo i emocjonalnie odległe. Zebrane fotografie próbują uchwycić – na ile jest to możliwe okiem obiektywu – rozmowę mnichów z drugim człowiekiem, światem oraz z Bogiem. Modlitwie nie starcza jednak miejsca w ramach obrazu, zdaje się wylewać poza jego ograniczenia. Przestrzeń sakralna rozszerza się i obejmuje swym zasięgiem uważnego widza, który bezwolnie wchodzi z nią w kontakt. Zdjęcia przedstawiają to w sposób nietypowy, poprzez architekturę klasztorów, portrety mnichów i mniszek, ich modlitwę i pracę oraz życie wewnątrz monasterskich murów. Ujmują kompozycją i paletą  barw. Przede wszystkim jednak przemawiają do widza prostotą i kontemplacyjnością, dlatego trudno przecenić chwilę zadumy w cieniu uchwyconego na fotografii monasteru.


Przygotował : Ryszard Zaprzałka
Zdjęcia: Tadeusz Koniarz



sobota, 01 grudnia 2012, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P

  • -> Cztery kobiety - cztery nie - pokoje...

    Zupełnie wyjątkowy charakter miał ostatni w tym roku wernisaż w Galerii Miejskiej BWA, zlokalizowanej pod znanym wszystkim miłośnikom sztuki adresem czyli dworc

  • -> Najstarsze istniejące...

    Tarnów ma najstarsze w Polsce muzeum diecezjalne. Placówkę założył w 1888 r. ks. Józef Bąba. W ten sposób uratował wiele bezcennych dzieł. Muzeum mieści się prz



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -