Blog > Komentarze do wpisu

-> Jak wpadł pierwszy tarnowski diler narkotyków

Pitaval tarnowski 99 Jerzego Reutera

Antoni Korab-Jasielski był bardzo eleganckim mężczyzną. Zachowywał się jak na światowca przystało i obracał się tylko w dobrym towarzystwie. Jak twierdził, był przedstawicielem handlowym wiedeńskiej firmy Bayer i z tego względu zasługiwał na wielki szacunek. Ubierał się z pańska, zawsze w żółte sztyblety i wiśniową marynarkę z żółtą kamizelką pod spód. Nie stronił też od kobiet i był z tej racji częstym gościem rozrywkowych lokali z damską obsługą w roli głównej.


Jakież było zdziwienie tarnowskich policjantów, gdy ten wyniosły jegomość po zaaresztowaniu za nocną awanturę popadł w bardzo dziwną chorobę.
Po kilku godzinach spędzonych w kozie zaczął się trząść na ciele, wymiotować i jęczeć w wielkiej boleści całego ciała. Zawezwany lekarz rozłożył bezradnie ręce i stwierdził, że takiej przypadłości jeszcze nie spotkał i nakazał przewieźć Koraba do szpitala. W czasie odbywanych badań na nieszczęśniku policjanci postanowili dokonać rewizji w hotelowym pokoju aresztowanego, by, jak twierdzili, nic im nie umknęło.
W trakcie przeszukania na jaw wyszła tajemnica choroby Koraba. Znalezione pod siennikiem strzykawka i ampułki morfiny wskazywały na jedno. Chorobą ową był notoryczny morfinizm delikwenta, a groźne objawy to nic innego, jak głód narkotyku.
Po zabezpieczeniu groźnego medykamentu, stróże prawa postanowili przyjrzeć się nieco lepiej podejrzanemu i dogłębnie przeszukali jego rzeczy osobiste. Znalezione dowody jednoznacznie pokazywały utajnione życie Koraba.
Korab-Jasielski przybył do Tarnowa z Rosji, skąd został wydalony na dwa lata za drobne kradzieże i oszustwa. Nie zaprzestał jednak procederu. Pod hotelowym łóżkiem policjanci odkryli dwa tomy kolorowych albumów i kilkadziesiąt zamówień na różne wydawnictwa, zapłacone z góry. Na szczęście zamówienia były imienne i śledczy bez trudu dotarli do klientów Koraba.
Okazało się, że sprytny sprzedawca nigdy nie realizował zamówień, a opóźnienia w dostawie tłumaczył trudnościami na granicy. Mało tego, wyszła na jaw pokątna sprzedaż narkotyków. Jako bywalec tak zwanych salonów, bez trudu znajdował chętnych na spróbowanie oszołamiającej trucizny i zarabiał na tym wielkie pieniądze.
Najtrudniejsze zadanie policji polegało na dotarciu do wspólników Koraba, ale w tym zbożnym dziele dopomógł im sam podejrzany. Trawiony chorobą narkotykową wyśpiewał wszystko za zapłatę w postaci zastrzyku z morfiny. Z jego zeznań wynikało, że narkotyki sprzedawał mu pewien przemytnik z Odessy, za pośrednictwem aktorki teatru lwowskiego i zmówionego kolejarza.
Paczki odbierał Korab bezpośrednio na dworcu kolejowym, skąd przenosił je do hotelu. Sprzedawane albumy i narkotyki były często geszeftami wiązanymi. Sprytny Korab uzależniał dostawę narkotyku od wpłaty pieniędzy na zakup książek, a żądni nieziemskich doznań płacili bez protestu.
Na długo przed zakończeniem śledztwa o podejrzanego upomniały się inne miasta, gdzie prowadził "interesy" i naciągał uzależnionych uprzednio naiwnych.

(Za "Pogoń" - zbiory MBP)

Jerzy Reuter  (Gazeta Krakowska)


czwartek, 27 grudnia 2012, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -