Blog > Komentarze do wpisu

-> 31 lat temu - Karol Krasnodębski

„Kierując się potrzebą zapewnienia wzmożonej ochrony podstawowych interesów państwa i obywateli, w celu stworzenia warunków skutecznej ochrony spokoju, ładu i porządku publicznego(...) Rada Państwa wprowadziła stan wojenny.”

Tymi słowy, 13 grudnia 1981 roku, ogłoszono Polakom wprowadzenie stanu wojennego.  Na słupach i tablicach informacyjnych zawisły obwieszczenia, z ekranu telewizora popłynęła w świat słynna transmisja z generałem Jaruzelskim w roli głównej. Tego, że coś się stało, można było doświadczyć na własnej skórze – punktualnie z wybiciem północy, rozpoczęły się aresztowania działaczy opozycji i osób związanych z „Solidarnością”. Rano przerwano łączność telefoniczną, a na ulice wyjechały czołgi i pojazdy opancerzone.

Tarnowa także nie ominęło przerażenie, jakie wywołało wprowadzenie stanu wojennego. Wielkie zakłady przemysłowe, m.in. Zakłady Mechaniczne, Azoty, Tamel, angażowały się mocno w „solidarnościowy” ruch. Nic wiec dziwnego, że już pierwszej nocy stanu wojennego, ZOMO aresztowało kilkanaście osób. Wśród zatrzymanych znalazł się Karol Krasnodębski, wówczas pracownik „Mechanicznych”. Związek działał tam prężnie, jego członkami było 90 procent załogi, i dawał poczucie jedności. Z drugiej strony wszyscy wyczuwali podskórny niepokój. Krasnodębski został aresztowany w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku – ZOMO wkroczyło do mieszkania państwa Krasnodębskich około godziny 23.30. Brutalne traktowanie, krzyki i zero wyjaśnień rozpoczęły kilkunastomiesięczny okres internowania.

W tym samym czasie aresztowano przyjaciół i znajomych Krasnodębskiego. O tym jak bardzo internowani niepewni byli swego losu, świadczą wspomnienia Krasnodębskiego, który wraz z grupa mężczyzn, po koszmarnej nocy w celi tarnowskiego więzienia, został zapakowany do milicyjnej „suki”. Samochód ruszył, jedyny przystanek był w Dębicy – więźniowie nie mieli pojęcia, dokąd ich wiozą, za co są przetrzymywani i jak długo może to potrwać. Gdy konwój minął Rzeszów, „byliśmy niemal pewni, że jedziemy do Związku Sowieckiego”…

Okazało się jednak, że tarnowian umieszczono w rzeszowskim wiezieniu w Załężu. „W celi było nas sześciu. Kompletna izolacja. Nie wiadomo, kto za ścianą. Nie wolno nam było nawet wyglądać przez okno”. Dopiero po upływie dwóch tygodni, sytuacja zaczęła się wyjaśniać. Osadzeni otrzymali możliwość „widzeń” z rodzinami, choć były one krótkie i kontrolowane. Rozpoczęły się również  przesłuchania. Wszelkie informacje składały się
na niewiarygodny obraz – w Polsce wprowadzono stan wojenny „dla dobra i bezpieczeństwa obywateli”. Internowani zaś są winni wrogiej państwu działalności, szerzenia buntu i… nawoływania do przemocy.

Karol Krasnodębski, jako kierownik Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” podczas śledztwa indagowany był wielokrotnie na okoliczność powyższych zarzutów. Jego zdziwienie nie miało granic, zwłaszcza wobec najcięższego oskarżenia, czyli nawoływania do rozlewu krwi. Znalazł się i „dowód” winy – list, znaleziony i skonfiskowany podczas rewizji i zajęcia tarnowskiego lokalu „Solidarności” przy ulicy Garbarskiej 5. Treść listu została opublikowana na łamach „Trybuny Ludu”:
„Wzywam wszystkie ogniwa »Solidarności« w Polsce, przy najbliższej potyczce z komunistami, niezwłocznie przystąpić do likwidacji obojętnie jakimi środkami wszystkich sędziów, prokuratorów, sekretarzy partii, funkcjonariuszy SB”.

Karol Krasnodębski podkreśla rolę, jaką w złagodzeniu „odsiadki” odegrał bp Jerzy Ablewicz: „W tym dniu (1 stycznia 1982 roku), zwykle panująca na korytarzu cisza, zakłócona została narastającym gwarem coraz liczniejszych głosów i trzaskiem zamków otwieranych cel. Wreszcie i w naszej celi zazgrzytały rygle, drzwi otworzyły się nagle i klawisz krzyknął: Wychodzić! Księża z Tarnowa przyjechali! Boże drogi! Wszyscy wybiegają na korytarz. Zostaję w otwartej już celi, bo ciężko chory Jurek W. potrzebuje akurat mojej pomocy. Słyszę znajomy głos dobiegający z korytarza: Gdzie Krasnodębski? Gdzie Krasnodębski? Toż to przecie sam ksiądz biskup Jerzy Ablewicz! Wchodzi do celi. Ściskamy się. Pochyla się nad leżącym kolegą. Głos uwiązł w gardle…”.

 W miedzy czasie zakłady pracy, m.in. „Mechaniczne”, organizowały strajki. W odwecie władze nakazywały zwalnianie strajkujących, niekiedy całych zmian z danego dnia. Sytuacja była napięta. Krasnodębski z krótkimi przerwami był internowany do 15 listopada 1982 roku. Kilkanaście dni wcześniej Polskę obiegła wiadomość o delegalizacji „Solidarności”.

Po miesiącach „wyjętych” z życia, nieraz przypłaconych zdrowiem swoim i bliskich, internowani wracali do domów. Krasnodębski nie wrócił na dawne stanowisko, zatrudniony został z minimalna pensją jako zwykły technolog. Po kolejnym aresztowaniu, w 1984 roku, prace stracił na dobre, zwolniony dyscyplinarnie za… nieusprawiedliwioną trzymiesięczną nieobecność.

Agata  Żak  (Gazeta Krakowska)

 




wtorek, 18 grudnia 2012, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -