Blog > Komentarze do wpisu

-> JOHN PAUL JONES – CZWARTY Z “ZEPPÓW” (felieton nr 96)

ml

3 stycznia skończył 66 lat. W gruncie rzeczy jest multiinstrumentalistą, od dawna jednak należy do elitarnego grona wirtuozów gitary basowej. Przez lata, zapewne dzięki usposobieniu, uchodził za „tego czwartego” w Led Zeppelin. Dziś jest ciągle aktywny i twórczy. Szuka nowych muzycznych wyzwań i ani myśli o muzycznej emeryturze.

    Kiedy w 2009 roku przeczytałem gdzieś, że John Paul Jones wraz z Davem Grohlem (Foo Fighters) i Joshem Homme (Queens Of The Stone Age) sfinalizował debiutancki krążek bandu pod nazwą Them Crooked Vultures, czułem, że płytę tej supergrupy mogę kupić w ciemno. Nie myliłem się. Wydawnictwo to, wliczając  okres amatorskiego muzykowania jubilata, stało się znakomitym wprowadzeniem w drugie półwiecze jego muzycznej pracy.
    John Paul Jones to pseudonim artystyczny. Właściwie nazywa się John Baldwin, urodził się w hrabstwie Kent w Wielkiej Brytanii jako syn pianisty i aranżera oraz tancerki i wokalistki. Przy takich rodzicach nie dziwi fakt, że z muzyką miał do czynienia od kołyski. W wieku sześciu lat znał już tajniki gry na fortepianie. Od 13 roku życia zaczął grać na gitarze basowej, a wkrótce potem wspomagał instrumentalnie zespół swojego ojca.   
    Zaledwie jako piętnastolatek założył własną grupę, która grywała dla amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Anglii. W tamtych latach, jak twierdzi, był pod silnym wpływem basistów jazzowych – Charlesa Mingusa i Scotta La Faro z zespołu Billa Evansa. Ponoć pewnego dnia usłyszał w radiu solo basowe Phila Upchurcha i doznał olśnienia, że bas w muzyce rockowej może być instrumentem prowadzącym i solowym, podobnie jak dzięki Mingusowi spełniał tę rolę w jazzie.
    Kiedy szkolne lata dobiegły końca, John Paul rozpoczął profesjonalną karierę muzyczną. Zaczynał od występów w grupie Jeta Harrisa i Tony'ego Meehana, którzy po odejściu z The Shadows wydali przebojowy singel Diamonds. W wieku siedemnastu lat John dostał pracę basisty w zespole, gdzie na gitarze akustycznej grał John McLaughlin, już wtedy uznawany za najlepszego gitarzystę jazzowego w Anglii. Z McLaughlinem pracował przez półtora roku, potem postanowił pójść w inną stronę. Został producentem płyt i muzykiem sesyjnym, szybko wyrabiając sobie opinię jednego z najlepszych w branży.
    W latach sześćdziesiątych współpracował między innymi z The Rolling Stones, Jeffem Beckiem, Dusty Springfield, The Supremes, Donovanem, The Everly Brothers, Herman’s Hermits, Shirley Bassey, Catem Stevensem, Lulu czy wreszcie z The Yardbirds. Znany producent Mick Most, twierdził, że płyty Herman’s Hermits, które aranżował Jones sprzedawały się w 1965 roku lepiej niż krążki Beatlesów.
    W 1967 roku John wziął udział w swojej najbardziej prestiżowej sesji. Andrew Oldham zatrudnił go do aranżacji instrumentów smyczkowych w She’s A Rainbow – kawałku z płyty Stonesów Their Satanic Majesties Request. Nic dziwnego, bo John był już wtedy cenionym artystą w branży. To bycie cenionym wymagało jednak sporego wysiłku. Kiedyś powiedział, że w 1968 roku poczuł się wypalony. Aranżował wówczas 40 do 50 kawałków w miesiącu i to zaczęło go zabijać.
    Legendarny gitarzysta  Led Zeppelin – Jimmy Page, z którym John Paul grał w The Yardbirds, wspominał o spotkaniu przy okazji sesji nagraniowej Hurdy Gurdy Man Donovana. John Paul Jones zajmował się tam aranżacjami. W czasie przerwy spytał mnie, czy przypadkiem nie szukam basisty do nowego zespołu. John, bezdyskusyjnie wspaniały aranżer i muzyk, nie musiał mnie wcale prosić o pracę. Szukał sposobu samorealizacji i pomyślał, że mógłbym mu w tym pomóc. Miał porządne wykształcenie muzyczne i niezłe pomysły. Natychmiast skorzystałem z okazji, żeby włączyć go do grupy.
    Potem przyszedł czas na wielki Led Zeppelin. Jone Paul Jones był dla Page’a pewniakiem, trzeba jednak było znaleźć wokalistę i pałkera. Gdy już pojawili się Robert Plant i John Bonham można było ruszyć na podbój świata.
    Chris Dreja – legendarny gitarzysta The Yardbirds uważa Johna Paula za najlepszego basistę w Europie. O wpływie jego stylu gry otwarcie mówili tak znani (i różni zarazem) muzycy, jak: John Deacon z Queen, Geddy Lee z Rush, Steve Harris z Iron Maiden, Flea z Red Hot Chili Peppers czy Gene Simmons z Kiss.
    Dla jubilata zawsze ważna była muzyka. Był czwartym z Zeppów, bo unikał „pozamuzycznego” rozgłosu, towarzyskich skandali i hotelowych burd. To, w gruncie rzeczy, spokojny facet. Od 1965 roku jest żonaty z tą samą kobietą (Maureen), co jak na rockandrollowca jest interesującym, a zarazem godnym podkreślenia faktem.

Krzysztof Borowiec

foto by Google Search


środa, 07 listopada 2012, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> WENUS Z KRAJU TULIPANÓW (felieton nr 99)

    Było to 42 lata temu. W styczniu 1970 roku piosenka Venus mało znanej w Ameryce holenderskiej grupy Shocking Blue weszła na listę bestsellerów singlowych magaz

  • -> Skład Kultury

    14 grudnia odbędzie się kolejny koncert z cyklu Skład Kultury, którego organizatorem jest Tarnowskie Centrum Kultury. Gospodarzem imprezy będzie tarnowski zespó

  • -> PROWOKACYJNY DEBIUT (felieton nr 98)

    16 czerwca minęło 40 lat od dnia, w którym ukazał się pierwszy album Roxy Music - zespołu, który w dziejach rocka był uważany za glamrockowy, progresywny, artro



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -