Blog > Komentarze do wpisu

-> DYLAN – KAZNODZIEJA ROCKANDROLLA (felieton nr 95)

ml

Jest artystą niepokornym, poszukującym i nieprzewidywalnym. W swojej bogatej i długiej karierze, w której śmiało wyznaczał kierunki muzycznego rozwoju, bywał podziwiany i uwielbiany, ale bywał też odsądzany od czci i wiary. 24 maja artysta obchodził 71. urodziny.

    Bob Dylan nigdy nie ukończył uniwersytetu, wielokrotnie jednak otrzymał tytuł doctor honoris causa prestiżowych uczelni, w swojej karierze zdobywał też prestiżowe nagrody muzyczne i literackie. Siedem razy nagradzany był statuetką Grammy. W 2000 zdobył Oskara w kategorii najlepsza piosenka za Things Have Changed z filmu Wonder Boys. Był też kilkakrotnie nominowany do Literackiej Nagrody Nobla. W roku 1988 został wprowadzony do Rockandrollowego Panteonu Sław.
    Kiedy patrzy się na historię dokonań artysty, to jednym z najbardziej brzemiennych w skutki był jego występ w 1965 roku podczas Newport Folk Festival. Dylan, uchodzący wówczas za artystę folkowego, zbulwersował Amerykanów występując z elektryczną grupą rockową. To było niedopuszczalne dla ortodoksyjnych wyznawców folka. Artysta został wygwizdany. Legenda głosi, że guru muzyki folk - Pete Seeger wtargnął podczas występu na scenę z siekierą, usiłując poprzecinać kable od gitar. Dylan się tym jednak nie przejął. Co więcej, od tamtej pory amerykański folk zaczął iść jego „elektryczną drogą”.
    Dylan nie tylko zaskakiwał świat muzycznie, potrafił zdumiewać również swoimi ideowymi deklaracjami. Ten uwielbiający wysokoprocentowe trunki niepoprawny kobieciarz potrafił też jawić się jako misjonarz. To nie przesada i – jak czas pokazał – też nie sztuczna, wymyślona dla mediów poza artysty. Ot, po prostu, tak chciał, tak uważał, tak robił.
    Na początku kariery Dylan był zaciekłym bojownikiem o sprawiedliwość społeczną, buntownikiem walczącym z amerykańskim establishmentem, ale również – jak choćby w sztandarowym Blowin’ In The Wind – poetą stawiającym pytania o miarę człowieczeństwa w świecie zobojętniałym na zło.
    W końcu lat 70. artysta zaszokował świat swoją przemianą w duchu Ewangelii. Wielu zarzucało mu, że jako Żyd z dziada pradziada, kombinuje wyłącznie na użytek mediów.
    W 1978 roku artysta w towarzystwie swoje ówczesnej dziewczyny Mary Alice Artel odwiedził niewielką wspólnotę Vineyard Fellowship w Hollywood. Mary poprosiła dwóch duchownych tego Kościoła o spotkanie z Dylanem. Rezultat tego spotkania wprawił w osłupienie całe środowisko rockandrollowe. Jezus jest rzeczywisty – stwierdzał Dylan i dodawał: chciałem tego, pogłębiało się to we mnie, aż wreszcie doznałem tego uczucia, tej wizji, że narodziłem się powtórnie (…) Narodzić się pierwszy raz, czyli kiedy człowiek przychodzi na świat, to narodzić się z ducha, który jest z dołu. Jest to duch, z którym się rodzimy. Narodzić się powtórnie to narodzić się z ducha, który jest z góry, a to trochę co innego. Efektem tej przemiany stały się trzy kolejne płyty: Slow Train Coming, Saved i Shot Of Love, które nazwano „trylogią powtórnie narodzonego”.
    Biblijne zainteresowania Dylana znajdowały swój wyraz już na płytach wcześniejszych, takich ja choćby John Wesley Harding z 1968 roku. O krążku tym artysta powiedział, że to pierwszy biblijny album rockowy. Trzeba jednak podkreślić, że płyta ta, tak jak i wszystkie dokonania artysty sprzed 1978 roku podlegała różnorakim interpretacjom. W przypadku Slow Train Comming można było mówić o jednej interpretacji – chrześcijańskiej. Kontynuacją płyty był album Saved. Artysta wyartykułował tu prawdę o potrzebie pokuty, czyniąc to językiem jasnym i zrozumiałym. Zamykający trylogię krążek nosił tytuł Shot Of Love. To płyta najdojrzalsza w tym cyklu, pozbawiona wcześniejszej kaznodziejskiej retoryki.
    Dylan, mimo duchowych inspiracji zawartych na późniejszych albumach (w tym na moim ulubionym Oh Mercy), nie lubi mówić o swojej twórczości w kontekście religijnym. Uważa, że Chrystus nie przybył na świat by zakładać religię, lecz po to, by ludzie poznali Boga i mogli go czcić w swoim codziennym życiu.
    Artysta od dawna wykonuje podczas występów swoje chrześcijańskie kawałki, 15 lat temu zagrał koncert dla Jana Pawła II.   
    W 2004 roku 172 dziennikarzy, muzyków oraz przedstawicieli branży muzycznej skupionych wokół prestiżowego pisma Rolling Stone uznało dylanowski utwór Like A Rolling Stone za największy numer w historii rocka. A kiedy wertuje się rockandrollowe encyklopedie, to okazuje się, że w każdej z nich najobszerniejszym hasłem jest Bob Dylan.

Krzysztof Borowiec

foto by Google Search


poniedziałek, 22 października 2012, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> WENUS Z KRAJU TULIPANÓW (felieton nr 99)

    Było to 42 lata temu. W styczniu 1970 roku piosenka Venus mało znanej w Ameryce holenderskiej grupy Shocking Blue weszła na listę bestsellerów singlowych magaz

  • -> Skład Kultury

    14 grudnia odbędzie się kolejny koncert z cyklu Skład Kultury, którego organizatorem jest Tarnowskie Centrum Kultury. Gospodarzem imprezy będzie tarnowski zespó

  • -> PROWOKACYJNY DEBIUT (felieton nr 98)

    16 czerwca minęło 40 lat od dnia, w którym ukazał się pierwszy album Roxy Music - zespołu, który w dziejach rocka był uważany za glamrockowy, progresywny, artro



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -