Blog > Komentarze do wpisu

-> Diable skały

Z wakacyjnego cyklu – wokół Tarnowa

W Polsce co i rusz trafiamy na „diabelskie” skały, „diable” kamienie i inne czartowskie z nazwy miejsca. Zazwyczaj są to nadzwyczajnych rozmiarów głazy czy całe kamienne kompleksy, rzucone nie wiadomo skąd w terenie, gdzie (na pozór) nikt by się ich nie spodziewał. Stąd też i ich nazewnictwo – któż bowiem, jak nie sam diabeł, miałby dla własnych (tajemnych) celów, poustawiać przeczące zasadom fizyki skalne grzyby, rzucić nagle, niewiadomo skąd, w bukowy las, kilkudziesięciotonowe głazy, przypominające wyglądem wielkie, skamieniałe zwierzęta, albo śpiącego, kamiennego rycerza… Tarnowska ziemia nie obfituje w spektakularne formy skalne. Każdy jednak z pewnością słyszał o „Skamieniałym Mieście” pod Ciężkowicami, rezerwacie przyrodniczym, w którym rozrzucone na piętnastohektarowym terenie piaskowcowe głazy przybrały postaci, żeby wymienić najbardziej charakterystyczne, czarownicy, borsuka, czy piramidy. Dziś jednak wybierzemy się nieco dalej na południowy zachód, odwiedzić mniej znaną, ukrytą w pogórzańskim lesie siedzibę znanego skądinąd czarta, Boruty. Czarta, co prawda nikt dawno nie widział, ale pozostała nazwa „Diable Skały”, oraz legenda… o ukrytych bogactwach oczywiście. Odległość od Tarnowa: około 60 km. W pobliżu: Sanktuarium MB Niezawodnej Nadziei i Republika św. Jacka na Jamnej oraz  Bacówka na Jamnej.


Rezerwat „Diable Skały” w Bukowcu leży na Pogórzu Rożnowskim, na wschód od Zalewu Rożnowskiego. Dojechać tu można z Tarnowa w dwojaki sposób, w obu przypadkach nieco „na okrętkę”, gdyż główne szosy omijają kulminację ponad pięćsetmetrowych wzniesień Jastrzębiej Góry, Jamnej i Bukowca. Kierujemy się na Zakliczyn lub Ciężkowice, skąd dalej dowolnie, drogami lokalnymi, docieramy do miejscowości Bukowiec, w pobliże „Diablich Skał”, by stąd kontynuować naszą wycieczkę pieszo (lub rowerem!), wyznaczonym szlakiem. Druga dostępna opcja dojazdu do rezerwatu, to obranie kierunku na Paleśnicę i Jamną (bacówka i ośrodek rekolekcyjny Dominikanów), skąd na Bukowiec dojdziemy lub dopedałujemy szlakiem zielonym.

Bukowiec, na terenie którego rozciąga się skałkowy rezerwat przyrody nieożywionej, to wzgórze osiągające 503 m n.p.m. Podczas gdy ciężkowickie „Skamieniałe Miasto” posiada charakter bardziej parkowy, „Diable Skały” są obszarem leśnym, fragmentem większego kompleksu lasów ciągnących się od zalewów Czorsztyńskiego i Rożnowskiego, po dolinę rzeki Białej. Tutejsze skałki zbudowane są z tego samego materiału, co inne spotykane w regionie, a więc z piaskowca ciężkowickiego. To właśnie tutaj, na Bukowcu oraz pod Ciężkowicami, skałki występują w największym skupieniu; pojedynczo spotkamy je także gdzieniegdzie w okolicach miejscowości Siekierczyna i Kąśna Dolna.

Chociaż ścieżka przyrodnicza oprowadzająca po najciekawszych zakątkach „Diablich Skał” powstała dopiero w ostatnich latach, rejony te były popularne turystycznie już w okresie międzywojennym, kiedy też wytyczono tu pierwszy szlak turystyczny. W 1953 roku powstał szesnastohektarowy rezerwat przyrody nieożywionej, ten sam, który dziś odwiedzamy.    

Jeśli chcemy w sposób uporządkowany zapoznać się z rejonem Bukowca, najlepiej wybrać znakowaną ścieżkę po rezerwacie. Nie będziemy mieć kłopotu z jej znalezieniem – zaczyna się bowiem w pobliżu kościoła w Bukowcu. Na przykościelnym parkingu możemy zostawić samochód, gdyż po zatoczeniu wraz ze ścieżką pętelki po „Diablich Skałach”, powrócimy w to samo miejsce. Jeśli wybierzemy wariant „wędrowny”, a więc od Jamnej, szlak zielony doprowadzi nas na Bukowiec i do początku ścieżki oprowadzającej po rezerwacie. W tym przypadku warto podejść aż do wspomnianego kościółka, gdyż wiąże się z nim niezwykle ciekawa historia, która wymaga jednak drobnego wprowadzenia…

Jak na „Diable Skały” przystało, oprócz skałek o tajemniczych kształtach, we wnętrzu bukowieckiego wzgórza ciągną się ciemne, wąskie korytarze tworzące system jaskiniowy o długości blisko czterystu metrów. Są to jaskinie szczelinowe, czyli powstałe w wyniku pęknięć i przesunięć warstw skalnych. Znane są dwa wejścia, które gdyby nie oznakowanie, moglibyśmy w lecie z łatwością przeoczyć, bowiem to prawdę mówiąc zwykłe „dziury” w ziemi (precyzując, w skale), bardzo niepozorne. Łatwiej dostrzec je nawet zimą, kiedy różnica temperatur powoduje, że z obu otworów wydobywają się kłęby pary.

Pomijając jakość „speleologiczną” bukowieckiej jaskini (aczkolwiek jest ona jak najbardziej dostępna dla zwiedzania, wymaga to jednak doświadczenia i odpowiedniego sprzętu oraz odrobiny odwagi, ze względu na bardzo nieprzyjemne „zaciski”, czyli wąskie przejścia, przez które trzeba „przepełznąć”), okazała się ona wymarzonym domem dla nietoperzy. Te „mroczne” w powszechnej opinii stworzenia, wpisywały się w klimat „Diablich Skał”, podtrzymując „czartowskie” legendy. Ale, jak na ironię, oprócz ciemnych jaskiń, za mieszkanie obrały sobie również strych kościoła w Bukowcu. Gdyby nie one, tego dziewiętnastowiecznego obiektu przeniesionego tu z Kamiennej koło Krynicy, mogłoby już nie być. Ze względu na owo „strychowe” siedlisko nietoperzy z gatunku podkowca małego, które okazały się bliskie wyginięcia w Europie, pozyskano środki na remont i konserwację obiektu. W pokojowej koegzystencji funkcjonują parafianie, ciesząc się odnowionym kościołem, oraz nietoperze, korzystając z zacisznego strychu świątyni.

Wracamy jednak na ścieżkę prowadzącą nas przez buczyny, od skałki do skałki, wzdłuż wierzchowiny wzgórza. Przystajemy na dłużej przy każdym z dziewięciu opisanych stanowisk, aby w terenie dowiedzieć się ciekawostek przyrodniczych dotyczących danego miejsca. „Ząb”, „Kapa”, „Grzyb”, „Diabeł” i inne skałki w większości ukrywają się pośród zieleni drzew. Nie imponują swymi rozmiarami, aczkolwiek niektóre z nich zostały nawet wyekipowane (tzn. przygotowane do wspinaczki poprzez zamontowanie punktów asekuracyjnych). Natura jednak nie próżnuje i skalny kościec pokrywa poduchami mchów i pióropuszami paproci. Od czasu do czasu spójrzmy też w niebo, na którym być może uda się nam dostrzec charakterystyczne sylwetki rzadkich gatunków ptaków, krogulca lub czarnego bociana.

W lasach Bukowca możemy znaleźć się już po nieco ponad godzinie jazdy od Tarnowa. Warto! Zwłaszcza teraz, w letnią, słoneczną niedzielę, kiedy znudzony pilnowaniem ukrytych w podziemnych korytarzach Bukowca skarbów czart, Boruta, wynosi kosztowności na leśną polanę, gdzie po całej zimie, nieco przykurzone, pucuje na najwyższy połysk. A nuż coś zgubi?

Agata Żak  (Gazeta  Krakowska)


piątek, 17 sierpnia 2012, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -