Blog > Komentarze do wpisu

->Patrycja Nowak

Z cyklu znani i nie znani… 


Scenarzystka, na stałe współpracuje z telewizją TVN. Autorka książki dla dzieci "Klątwa dżina", współautorka tekstu "Generacja" wystawianego w warszawskiej Akademii Teatralnej przez Piotra Łazarkiewicza. Prowadziła krakowską redakcję "Aktivista" i jako dziennikarka współpracowała z takimi pismami jak "Ha!art", "Uroda" czy "Cosmopolitan", współautorka scenariusza do filmu "Nad życie", który jest jej debiutem fabularnym. Pochodzi z Tarnowa.

Agata Mróz znana siatkarka, która mimo tego, że chorowała na białaczkę, zdecydowała się urodzić dziecko, pochodziła z Tarnowa, To Twoje rodzinne miasto. Czy miało to dla Ciebie jakiekolwiek znaczenie podczas pisania scenariusza filmu opowiadającego o niej? 

Początkowo w ogóle się nad tym nie zastanawiałam. Jednak podczas zgłębiania życiorysu Agaty zaczęłam odkrywać pewne rzeczy, które łączą mnie z Agatą. Znam na przykład księdza, który udzielał jej w Tarnowie ślubu. 

Dziś historię miłości Agaty i jej męża możemy oglądać na dużym ekranie. Gdy zaczęłaś pracę nad scenariuszem od razu pomyślałaś o tym, by porozmawiać z Jackiem? 

Oczywiście.Wraz z Michałem Zasowskim, współscenarzystą filmu, spotkaliśmy się z Jackiem Olszewskim w jego mieszkaniu w Warszawie, gdzie przywitała nas także Lilianka, jego i Agaty córka. Tam Jacek opowiedział nam historię swojego związku z Agatą. 

Jak dokładnie wyglądało wasze spotkanie?

Odbyliśmy wtedy rozmowę, której długo nie zapomnę. Zrobiła ona na mnie duże wrażenie, podobnie jak nasz rozmówca. Jacek okazał się niesamowicie opanowanym, spokojnym człowiekiem. W niezwykle wyważony sposób opowiadał o historii, której doświadczył. Mówił o Agacie w sposób piękny i wzruszający, ale też bardzo prosty. To, jak opowiadał nam tę historię, miało zresztą wpływ na kształt scenariusza. Zrozumieliśmy, że filmowa historia też musi być prosta, daleka od patosu. Dzięki temu jest naprawdę poruszająca. 

Wydaje Ci się, że rozmowa z Jackiem Olszewskim zbliżyła was do Agaty Mróz? 

Oczywiście. Przeczytanie i zobaczenie wszystkich możliwych materiałów prasowych czy telewizyjnych nie zastąpi rozmowy z człowiekiem, który z Agatą był najbliżej, kochał ją i dzielił z nią każdy dzień. Bardzo wiele o Agacie i ich związku dowiedzieliśmy się dzięki Jackowi. 

Mam wrażenie, że robiliście wszystko, by nie postawić Agaty na cokole.

Chcieliśmy tego uniknąć. Naszym celem było raczej odbrązowienie jej postaci i skonstruowanie realnej, zwyczajnej bohaterki, z którą mógłby się utożsamiać każdy. Wiedzieliśmy, że Agata była żywiołową dziewczyną z krwi i kości i że żaden pomnik nie byłby jej potrzebny. Ale jednocześnie podchodziliśmy do tej historii z ogromnym szacunkiem. Widzieliśmy, że spoczywa na nas naprawdę duża odpowiedzialność. 

Zdecydowaliście się skupić na fragmencie jej życia - związku z Jackiem Olszewskim. Co takiego może widzów zaskoczyć w ich miłosnej historii?

Myślę, że wiele rzeczy. Czytałam wypowiedź internauty, który stwierdził, że scena, w której Agata zjawia się spontanicznie u Jacka w Warszawie o 2 w nocy, jest wymyślona przez scenarzystów. A takie odwiedziny miały miejsce naprawdę. Jacek nam o nich opowiadał. 

Czy w scenariuszu znalazło się miejsce na fikcję?

Tak. Bez wprowadzenia elementów fikcyjnych nie udałoby się nam stworzyć scenariusza filmowego. Jacek na przykład przeżywa w filmie dylematy, które w rzeczywistości były mu obce. Wiemy, że gdy dowiedział się o ciąży Agaty, od razu zaakceptował jej decyzję o urodzeniu dziecka, mimo że liczył się z konsekwencjami. W filmie Jacek nie potrafi tego tak łatwo zaakceptować. Musi do tego dojrzeć. 

Myślisz, że Michał Żebrowski jako Jacek i Olga Bołądź w roli Agaty dobrze oddali charakter postaci? 

Sądzę, że zrobili to doskonale, a mieli przecież niełatwe zadanie. Michał Żebrowski powiedział zresztą, że zagranie roli Jacka wymagało od niego dużego taktu. Oldze Bołądź udało się z kolei odbrązowić Agatę Mróz. Włożyła w tę postać ogromne pokłady talentu i wrażliwości, uczyniła z niej po prostu zwyczajną dziewczynę, z krwi i kości, a jednocześnie nieprawdopodobnie dzielną, waleczną I niezwykłą. Udowodniła, że dramatyczna historia Agaty nie tylko wzrusza, ale daje też nadzieję. 

Rozmawiała Urszula Wolak  (Gazeta Krakowska)


poniedziałek, 21 maja 2012, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> MACIEJ STUHR – część I

    Był kolejnym gościem Łukasza Maciejewskiego w cieszącym się ogromnym zainteresowaniem cyklu spotkań filmowych w Centrum Sztuki Mościce. Ostatnie z nich miało mi

  • -> Maciej Stuhr - część II

    Piotr Guszkowski: Rola w "Obławie" Marcina Krzyształowicza opowiadającej o ponurej rzeczywistości okupacyjnej. Długo oczekiwane „Pokłosie” Władysła

  • -> Łukasz Maciejewski

    Zawsze pamiętam że jestem z Tarnowa. To punkt odniesienia dla wszystkich moich podróży. Filmoznawca, krytyk filmowy i teatralny. Prominentny Obywatel Tarnowskie



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -