Blog > Komentarze do wpisu

-> Mieczysław Jastrun

„Pewnego dnia ujrzałem – zbudzony w połowie nocy – ojca, jak stał w oknie, wołając: „Stróże nocni!”. Stróżami nocnymi nazywano w miasteczku (Ryglice – dop. red) dwóch starszych już mężczyzn, policjantów miejskich, których siłę i obronność stawiano pod znakiem zapytania, o czym wiedziałem już wtedy, gdy się zdarzyła ta nocna przygoda. Zwłaszcza jeden z nich, nazwiskiem Skruch, wydawał się całkiem bezsilny, żadnej broni – poważnie mówiąc – nie miał, bo trudno było uważać za broń jego zakrzywioną szablę w czarnym jak jego mundur futerale. Ojciec jak duch stał w oknie i wołał pomocy. Zerwałem się z łóżka i podbiegłem do okna. Matka również się obudziła. Okazało się, że ojciec miał zły sen i usłyszał przy tym dobijanie się do drzwi. /…/ Ojciec grał w taroka z naszym sąsiadem przez ścianę, z poczmistrzem Romualdem Reicheltem. Ów poczmistrz miał żonę, kobietę bladą, zawsze zapracowaną, oraz dwóch synów, z których młodszy, którego wołano „Turuś” (nie pamiętam, z jakiego imienia było to zdrobnienie), był garbaty. Obaj chłopcy byli wątli. /…/ nasz sąsiad Romuald Reichelt, poczmistrz, ten sam, który grał w taroka z moim ojcem, żartował, wtrącając różne austriackie wyrazy do swoich anegdot. Zdaje się, był oficerem austriackim w rezerwie, ale to on zorganizował tutaj „Strzelca” i wysłał piętnastu z chłopców z Ryglic i z okolicy do Legionów.” – Pisał w swoich pamiętnikach „Pamięć i milczenie” Mieczysław Jastrun, czołowy poeta Polski międzywojennej, wieloletni mieszkaniec Ryglic, Pleśnej i Tarnowa. I chociaż, jak pisał, to Ryglice pozostały w jego pamięci jako barwny film z sielskiego dzieciństwa, często powracał myślami do Tarnowa, miasta w którym ukończył ostatnie dwie klasy gimnazjum. 


Mieczysław Jastrun urodził się 29 października 1903 roku, w Kolorówce pod Tarnopolem. Pochodził z rodziny żydowskiej Józefa Agatsteina i matki Justyny Wiensohnów. Jego ojciec, będący lekarzem, często zmieniał miejsca zamieszkania i wraz z całą rodziną przemierzał niemal wszystkie ważniejsze miasta ówczesnej Galicji. Zapewne w poszukiwaniu chleba i pracy dotarł w okolice Tarnowa i zamieszkał w Jodłowej, a następnie w Ryglicach, gdzie Mieczysław Jastrun ukończył szkołę powszechną.

Do ukochanej Pleśnej, nazwanej „Płową”, wsią która stała się jego przystanią literacką i miejscem pierwszej, młodzieńczej miłości do Marii Ring, sierocie po oficerze austriackim, zamieszkałej wraz z matką w małym budynku pocztowym, powracał często w swoich wspomnieniach -. „Na wzgórku stał mały domek, chatka na kurzych łapkach, bardzo biedna /…/ Maria Ring stała za mną /…/ ujrzałem z bliska jej oczy i wtedy zobaczyłem, jak są piękne: szare, przelśnione srebrem, granatowe po chwili, niebieskie, mieniące się. Stałem urzeczony, a gdy spuściła powieki, długie rzęsy zdawały się rzucać cień na jej idealnie różową cerę. /…/ Wieś szczyciła się posiadaniem małej stacji kolei żelaznej – w innym miejscu zaznacza, że do Pleśnej jechało się pociągiem około godzinę – i poczty, a niedaleko od domu stał młyn”. 

Debiutował w 1925 roku, ale nie ważne są daty i tytuły, gdy oglądamy z dystansu dziesiątków lat wielka nostalgię do miejsc dzieciństwa, chociaż skrzętnie ukrywaną, ale jednak wypływającą niemal w każdym zdaniu zapisanym przez Jastruna. Tajemnicze miasteczko, odległe o milę od Ryglic, to zapewne położony pomiędzy Uniszową a Bistuszową  Burzyn, do którego przejeżdżało się przez malutka rzeczkę Szwedkę. Po ukończeniu tarnowskiego gimnazjum przeniósł się do Krakowa, gdzie podjął studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. W tym samym czasie, wraz z bratem Jerzym Stanisławem, przyjął chrzest w kościele parafialnym, w Jodłowej. Po ukończeniu studiów, aż do wybuchu II wojny pracował jako nauczyciel języka polskiego w prywatnym gimnazjum, w Kolbuszowej, a następnie w Brześciu i Łodzi. Był członkiem ZZPL i Polskiego Pen Clubu. Pomimo wyjazdu z Tarnowa utrzymywał stały kontakt z miastem, chociażby poprzez korespondencję i spotkania ze swoim przyjacielem lat szkolnych, literatem, Romanem Brandstaetterem. 

Po wybuchu II wojny Mieczysław Jastrun przedostał się do zajętego przez Rosjan Lwowa i zajmował się przekładami na język rosyjski i ukraiński, oraz redagował polskie podręczniki szkolne. Po zajęciu Lwowa przez Niemców musiał uciekać do Generalnej Guberni i zamieszkał w Warszawie, gdzie bardzo czynnie włączył się do konspiracyjnego nauczania, używając pseudonimu Jan Klonowicz. Na jesieni 1945 roku przybył do Łodzi i wstąpił do PPR, gdzie pełnił funkcję zastępcy redaktora naczelnego Kuźnicy, w której ogłaszał swoje utwory.  Od 1949 mieszkał na stałe w Warszawie. a rok później ożenił się z poetką Mieczysławą Buczkówną. Mieczysław Jastrun kontynuował pracę artystyczną publikując swoje utwory w wielu czasopismach i wydawnictwach, prowadził także wykłady z poezji współczesnej na Uniwersytecie Warszawskim. W 1957, po zakazie wydawania miesięcznika Europa, którego był współzałożycielem, wystąpił z PZPR. Należał do sygnatariuszy Listu 34 − pisarzy i uczonych występujących w obronie wolności słowa. Był laureatem wielu nagród literackich, m.in.: Nagrody Polskiego Pen Clubu za przekłady z języka niemieckiego i nagrody Fundacji im. A. Jurzykowskiego w Nowym Jorku. 

Po ostatniej wizycie w Tarnowie tak opisał swoje niezbyt przyjemne wrażenia: „Zazwyczaj żałosne są powroty do miejsc, które niegdyś zabrały nam wiele z żywego serca. Miasto mojej młodości, po latach ujrzane na nowo, przyjęło mnie z tą obojętnością martwych kamieni, która nie stoi w żadnym stosunku do naszych uczuć. Prawie nic się tu nie zmieniło, odpoznałem znów te same kamienice, na które patrzałem co dzień, ulice, którymi szedłem tyle razy, ogród czy raczej skwer przy dworcu kolejowym, na prawo, na lewo jeden dom… Nie miałem odwagi, by zejść po schodkach i zajrzeć w niskie na parterze okna tego domu. Jakże mało zmienia się martwa, kamienna natura miasta! Tym bardziej jest to wszystko nie do zniesienia. Jest wczesna godzina poranna, nie ma mowy, by się tu gdzieś rozgościć, a Wojewódzki Dom Kultury nie spodziewał się widocznie, że o tak wczesnej godzinie przyjadę z Warszawy. W hotelu obok dworca, jakże mi dobrze znanym, powiadamiają, że dopiero o dziewiątej może się zwolnić jakiś pokój. Hotel wskutek wadliwej kanalizacji cuchnie tak nieznośnie, że uciekam stąd szukać gdzie indziej szczęścia. Idę główną ulicą miasta T. Poznaję każdy prawie dom, każde załamanie w perspektywie ulicy. Wszystko to niby dobrze znane, bliskie i zarazem obce i dalekie. Nic, nic, ani jednej twarzy znajomej. Tylko w uliczce, która zbiega w dół obok wilgotnego muru licealnego, wysoki szum kasztanów przyjął mnie dreszczem dawnej tęsknoty. I zdawało mi się, że widzę naocznie, jak nakładają się na siebie dwa moje czasy. Wszedłem chwiejąc się, niepewny, po wąskiej granicy tych dwu czasów. W jakiejś chwili na jakimś placu poczułem się jak gdyby wystawiony na grad kamieni tych wszystkich otaczających mnie domów. Czyż jadąc tu mogłem się spodziewać, że te niezmienne, lecz tylko jakby nieco mniejsze i brzydsze domy będą mnie tak boleśnie kamienować swoim martwym i ciężkim milczeniem?”. Mieczysław Jastrun zmarł w Warszawie, w 1983 roku.  

(za Mieczysław Jastrun – Pamięć i milczenie)

Jerzy Reuter  (Gazeta Krakowska)


poniedziałek, 23 kwietnia 2012, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -