Blog > Komentarze do wpisu

->Ludwik Solski

Żył niemal sto lat, zagrał blisko tysiąc ról (zidentyfikowano 793), zachowując do późnego wieku dobrą kondycję. Był fenomenem żywotności. Obdarzony dobrym tenorem, w młodości śpiewał w operze, między innymi partię Jontka w "Halce". Dzięki temu treningowi stał się później mistrzem recytacji, kunsztownie wyzyskującym różne odmiany intonacji, barwy, natężenia głosu. Średniego wzrostu, miał ciemne, błyszczące oczy, twarz pociągłą, zbyt wyrazistą dla amanta i w tym emploi nigdy nie odnosił sukcesów.” – Pisała o Ludwiku Solskim, legendzie polskiej sceny, Olga Katafiasz. Pochodził ze szlacheckiej rodziny, która jak wiele polskich rodzin musiała uciekać z Królewca, po powstaniu listopadowym, do zaboru austriackiego, pozostawiając w rodzinnych stronach cały majątek i polską przeszłość. Wypędzeni, osiedlali się głównie w Galicji i stawali się urzędnikami, całkowicie rezygnując z ziemiańskiej przeszłości. Rodzina Ludwika Sosnowskiego – nazwisko Solski przejął po żonie w obawie przed represjami ze strony zaborcy – zamieszkała w Brzesku około 1858 roku, gdzie przybyli z Gdowa. Szkołę powszechną ukończył w Brzesku i przeniósł się do Tarnowa, by pobierać dalsze nauki w niższej szkole realnej, której nie ukończył. W Tarnowie mieszkał w kamienicy nazywanej Burgiem, u towarzysza ojca z czasów powstania, Pomianowskiego. Naukę przerwał z powodu wybuchu epidemii cholery i powrócił do Brzeska, które również było opanowane przez zarazę.  Nie ukończywszy gimnazjum w Tarnowie zaczął w Krakowie praktykę handlową, potem terminował w zakładzie ślusarskim i praktykował w sądzie w Niepołomicach i w Krakowie. Na jesieni 1875 roku zaczął statystować w teatrze krakowskim.

 

Ludwik Solski i Aleksander Zelwerowicz

Ojciec, Franciszek Sosnowski herbu Nałęcz i matka Stanisława Lubicz Wojciechowska byli bardzo ubogą rodziną pomimo, że Franciszek pełnił urząd mandatariusza sądowego. Nie dorobili się żadnych majątków i zaszczytów, chociażby z tego powodu, że ojciec aktora był powstańcem, a matka poetką, której wiersze krążyły po miejscach ogarniętych powstaniem i podawane z ust do ust stawały się małymi hymnami sławiącymi polskość wśród wynaradawianych Polaków, cierpiących niewolę zaborców. – „Któż pokonać nas zdolny/Gdy każdy Polak przysięgnie/Dziś umrę lub będę wolny!/Serce męstwem, dłoń żelazem/Niechaj ten głos zabrzmi wszędzie/Idźmy bracia, idźmy razem!” – Pisała Stanisława Sosnowska w wierszu „Polonez”. Franciszek pełnił w Brzesku funkcję mandatariusza sądowego, rozsądzał spory pomiędzy wsią, a dworem, godził ziemian z włościanami. Zawsze kierował się poczuciem sprawiedliwości, ale nie awansował, bowiem miał w dokumentach osobistych zapis „polski patriota, niebezpieczny dla państwa”. 

Z małżeństwa Sosnowskich urodziły się trzy córki, lecz rodzice bardzo oczekiwali na syna. 20 stycznia 1855 roku przyszedł na świat Ludwik Sosnowski, późniejszy Ludwik Solski. Stało się to w Gdowie. Na chrzcie otrzymał imiona Ludwik Napoleon Karol. Po licznych przenosinach z miejsca na miejsce – mieszkali również w Kolbuszowej – Sosnowscy zamieszkali, już na dłużej w Brzesku, gdzie młody Ludwik przeżył kilka tragedii, głównie nawiedzające w tych latach Brzesko wielkie pożary. Pamiętał doskonale nadlatujące z wiatrem od Nowego Wiśnicza płonące żagwie, co w późniejszym życiu teatralnym zaowocowało tworzeniem na scenie nietypowego oświetlenia, które dodawało dramatyzmu wystawianym sztukom. Liczne zarazy i pomory pozwoliły Solskiemu inaczej patrzeć na życie i ludzkie cierpienie, i być może pod wpływem tych przeżyć zrozumiał, że prawdziwy przekaz, to również barwna modulacja głosu i budowanie napięcia poprzez mimikę – zmieniającą się jak natura – wyrażającą stan emocjonalny widziany pod wpływem przepływających obrazów. 

Był świadkiem wydarzeń powstania styczniowego, wypraw gromad Polaków z Galicji do Królestwa, szykowania się na ich powrót. Ośmioletni wówczas Ludwik, razem z kolegami, kładł kwiaty pod oknami brzeskiego więzienia, gdzie byli przetrzymywani powstańcy. Po przegranym zrywie patriotycznym do Tarnowa i Brzeska zjechały wozy konne wypełnione konającymi od ran powstańcami. Jednym z miejsc zamienionych na „podręczne” szpitale stał się dom Sosnowskich. Jak pisał w swoich pamiętnikach Ludwik, wszędzie leżały stosy bandaży i opatrunków. Na skutek śmierci kuzyna matki i kilku przyjaciół Stanisława Sosnowska podupadła na zdrowiu i zmarła w Brzesku 24 października 1863 roku, przeżywszy zaledwie 37 lat. W tym czasie Ludwik Solski zaprzyjaźnił się z Wincentym Polem i Arturem Grottgerem. Matka Ludwika Stanisława została pochowana na brzeskim cmentarzu parafialnym. Być może, dlatego jego niema postać starego wiarusa w Warszawiance, przeszła do historii polskiego teatru, jako jedna z najgenialniejszych ról. 

A zaczęło się wszystko 15 stycznia 1876 roku w Krakowie, gdzie zagrał pod pseudonimem Mancewicz swoją pierwszą, małą rólkę - Alberta w "Synu diabła". W lecie owego roku, wyjechał do Warszawy i występował w zespole Adolfa Trapszy w teatrze ogródkowym Eldorado pod nazwiskiem Sosnowski. Odtąd występował na prowincji, a w lecie w warszawskim teatrze ogródkowym. Na sezon 1882/83 zaangażował się do teatru poznańskiego, gdzie grał duże role w komedii i dramacie, a nawet śpiewał pierwsze partie tenorowe w operach. Od września 1883 roku zaangażował się do teatru krakowskiego. Odtąd używał stale przejętego od żony pseudonimu Solski, gdyż w Galicji był poszukiwany przez żandarmerię jako uchylający się od służby w wojsku austriackim. (w późniejszym okresie także w życiu prywatnym używał podwójnego nazwiska Sosnowski-Solski). W Krakowie pozostał do lata 1900 roku. W latach 1900-05 występował w Teatrze Miejskim we Lwowie. W 1905 roku objął na sześć lat dyrekcję Teatru Miejskiego w Krakowie. W 1911 zawarł nową umowę na sześć lat, ale zrezygnował ze swego stanowiska, gdy wielu wybitnych aktorów odeszło z jego zespołu do nowopowstającego Teatru Polskiego w Warszawie.

 W czasie II wojny światowej mieszkał w Warszawie, po powstaniu został wywieziony do Krakowa. Na scenę powrócił w marcu 1945 roku. Mieszkając stale i grając w Krakowie, w ostatnim okresie życia jeździł bardzo często na. gościnne występy. Oprócz Warszawy, Łodzi, Poznania, Katowic i Wrocławia odwiedził jeszcze trzydzieści sześć innych miejscowości, niektóre z nich kilkakrotnie. Ostatni raz wystąpił na scenie Teatru Polskiego w Warszawie 5 czerwca 1954 roku, grając podczas swego jubileuszu rolę Dyndalskiego w IV akcie "Zemsty". Zmarł 19 grudnia 1954 roku. Pochowany został w Krakowie w grobach zasłużonych na Skałce. Dzisiaj w Brzesku znajduje się ulica Ludwika Solskiego, a w Tarnowie jego imię nosi tamtejszy teatr.

( za Jan Bulikowski – Kronika miasta Brzeska i Olga Katafiasz – Legendy polskiego teatru) Jerzy Reuter (Gazeta Krakowska)





poniedziałek, 26 marca 2012, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> Tarnów ma budżet na 2013 rok

    Teatr za tak małe pieniądze to jest parodia teatru - Ewelina Pietrowiak.  Zdecydowali o tym radni podczas sesji 20 grudnia. Za budżetem zagłoso

  • -> Pytania o sens

    Do repertuaru Teatru im. L. Solskiego w Tarnowie końcem października dołączyło nowe przedstawienie – „Piosenki o wierze i poświęceniu” Przemys

  • -> „Brzydal"

    Teatr im. L. Solskiego w Tarnowie zaprosił w sobotę 30 listopada 2012 o godz. 18.00 na kolejną premierę (studencką) w 59 sezonie artystycznym. Tym razem na Małe



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -