Blog > Komentarze do wpisu

->Burek

To nazwa najpopularniejszego placu targowego w Tarnowie. Różnie się tę nazwę tłumaczy. Na przykład, jako plac położony przy drodze prowadzącej do zamku Tarnowskich – do „burgu”. Inne tłumaczenie nazwy odwołuje się do słowa „bruce” czyli bruku, którym pokryto w XVI wielu drogę do tego zamku. Z „burgu” lub „brucu” zrobiono „burek” i tak już zostało. Na mapie Tarnowa, ani w urzędowym spisie ulic i placów nazwy „Burek” nie znajdziecie. Dawniej był to plac św. Ducha, a dzisiaj to plac Generała Józefa Bema. Ale mieszkańcy Tarnowa bez trudu wskażą, gdzie leży najbardziej znany w tym mieście plac targowy i na pewno będą wiedzieli, że Burek to właśnie to miejsce. Odkąd tę nazwę zaczęto pisać dużą literą, dokładnie nie wiadomo. Sam plac nie od razu też był placem targowym. Wcześniej mieścił się tu położony za murami miasta szpital św. Ducha, kościółek pod tym samym wezwaniem i cmentarz. Dopiero od 1800 roku prowadzono tu handel płodami rolnymi i drewnem. Ale data ta wskazuje, że Burek jest najstarszym, czynnym placem targowym w Małopolsce.  Oficjalnie Plac targowy – nieoficjalnie rynek jest miejscem wymiany handlowej między producentami towaru a nabywcami (klientami). Towarem w wypadku Burku jest żywność (jarzyny, owoce, grzyby, mięso, ryby, nabiał oraz kwiaty, nasiona i sadzonki roślin). Producentami są rolnicy, ogrodnicy, przetwórcy, ale też skromni właściciele przydomowych działek ogrodniczych i zbieracze runa leśnego. I jeszcze jedna kategoria uczestników rynku – kupcy czyli pośrednicy między producentami i klientami. A ci ostatni to najważniejsze na placu targowym osoby. To dla nich głównie istnieje plac targowy, dla nich pracują rolnicy, ogrodnicy, przetwórcy, właściciele działek i zbieracze runa leśnego. Tarnowski Burek, od kilku lat był kością niezgody między handlarzami, władzami miasta i konserwatorem. Spierano się m.in. o to czy nadal zezwalać tam na handel a później o sam projekt przebudowy placu. Wśród niektórych pomysłów wymieniano przeniesienie handlujących na plac Łazienny. Teraz wydaje się, że koniec sporów i nerwówki zbliża się do szczęśliwego finału - projekt przebudowy placu handlowego Burek w ścisłym centrum Tarnowa pogodził wszystkie zainteresowane strony. Teraz potrzebne są już tylko pieniądze na realizację wizji odświeżenia tej części miasta. Może być z tym jednak problem w sytuacji, gdy miasto planuje spore budżetowe cięcia. Kontrowersje wokół zmian na Burku ciągnęły się kilka lat. W tym czasie zmieniały się też koncepcje jego zagospodarowania - od skrajnej - przewidującej praktycznie likwidację handlu i wyprowadzenie go w rejon ulicy Łaziennej, po śmiałą wizję wyrównania poziomu placu i stworzenie pasażu handlowego. Kompromis zrodził się na początku roku. Po lekkim odchudzeniu części handlowej, stoły dla sprzedających zgrupowane mają znaleźć się pod wspólnym zadaszeniem. Miejsca wystarczy też na nowe drewniane pawilony, a także na pomnik gen. Józefa Bema i niewielki zielny skwerek. - Miejsca na nowym placu powinno wystarczyć dla wszystkich - oceniali kupcy. - Stołów będzie troszeczkę mniej, straganów też, ale teraz i tak część z nich pełni funkcję magazynów. Według tych ustaleń, miasto sfinansowało wykonanie projektu budowlanego. Gotowa w tej chwili dokumentacja zyskała aprobatę Andrzeja Cetery, szefa tarnowskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. - Zrealizowanie projektu podniesie walory estetyczne tej części miasta - mówi konserwator. - Nie jest to jednak rewaloryzacja placu, bo ta musiałaby zakładać odtworzenie jego zagospodarowania z XVIII wieku, a więc wyprowadzenie handlu. Na wiosnę Targowiska Miejskie zakładały, że dokumentacją projektową dysponować będą przed końcem roku. A podczas przyszłorocznych wakacji planowano wykonanie robót ziemnych i montażowych na Burku. W tej chwili nie jest jednak pewne, czy w przyszłorocznym budżecie znajdą się na to pieniądze. Władze Tarnowa wprowadzają cięcia wydatków. Podczas prezentacji części inwestycyjnej pierwszej wersji przyszłorocznego budżetu o Burku nie było nawet wzmianki. Losy placu decydować się będą w najbliższych tygodniach. O tym, kiedy tak naprawdę rozpocznie się przebudowa Burku zdecyduje komisja ds. rozwoju miasta. Wg szacunków koszty remontu pochłoną ok. 4 mln zł. Oto szczegóły tego przedsięwzięcia w rozmowie Krystiana Daniela z Andrzejem Ceterą, kierownikiem tarnowskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków zamieszczonej na portalu Tarnowteraz.pl 

  

Krystian Daniel: - Kto był pomysłodawcą przebudowy Burku?
Andrzej Cetera: - Inicjatywa, najpierw wyprowadzenia z placu kupców, a gdy to zostało zaniechane, inicjatywa poprawy estetyki tej części miasta wyszła ze strony władz miasta. To miasto jest inwestorem za pośrednictwem Targowisk Miejskich. 

- Co leżało u podstaw pomysłu wyprowadzenia kupców z Burku?
- Pomysł wyprowadzenia kupców z Burku nie wyszedł z Urzędu Konserwatorskiego tylko z Urzędu Miasta. Po raz pierwszy pojawił się jeszcze za prezydentury Mieczysława Bienia. Później był kontynuowany. Gdyby ten pomysł udało się zrealizować i przenieść kupców w inną część miasta, choćby na ul. Łazienną wtedy jako urząd dążylibyśmy, żeby był to projekt rewaloryzacji, czyli przywrócenia pierwotnych wartości historycznych. Stworzenia alternatywnego dla rynku placu, na którym mogłyby odbywać się różnego typu imprezy. Niekoniecznie wszystkie imprezy muszą odbywać się na rynku głównym. Mógł tu powstać mniejszy rynek, bardziej kameralny. Przypomnę, że takie imprezy w okresie przedwojennym na Burku się odbywały. Na przykład cały szereg spotkań ludowców, przyjeżdżał tutaj Wincenty Witos, od czasu do czasu przedstawienia dawał cyrk. W związku z tym nie prawdą jest to, że od zarania wieków na tym placu handlowano. Na dobrą sprawę w okresie międzywojennym odbywał się na Burku handel okresowy tzw. handel z fury. Po prostu okoliczne chłopstwo przyjeżdżało furmankami i sprzedawało swoje produkty rolne, małe zwierzęta. Handel, taki jak mamy dzisiaj na Burku odbywał się praktycznie na rynku głównym. Tak więc możemy mówić, że idea handlu na Burku sięga 70-80 lat. Natomiast jest to już kategorią konserwatorską i nam jako urzędowi handel w tym miejscu nie przeszkadza.Gdyby udało się wyprowadzić kupców z tego miejsca byłaby szansa na zrobienie projektu pro-konserwatorskiego. Skoro to się nie udało, to i tak jesteśmy zadowoleni z tego, że to miejsce nabierze estetycznego wyglądu i będzie bardziej odpowiadało wymogom 21 wieku. 

- Jak wygląda historia projektów „przebudowy” Burku, które pojawiały się na przestrzeni ostatnich lat? Jakie były pomysły?
- Możemy tutaj mówić tylko o estetyzacji obecnej formy placu targowego, w żadnym wypadku nie możemy mówić o rewaloryzacji placu ponieważ pierwotny projekt sprzed trzech lat, autorstwa pana Marka Puchały zakładał rewaloryzację tej części miasta z odtworzeniem obiektów, które tu w średniowieczu istniały a zostały na przełomie 18 i 19 wieku rozebrane. Mianowicie chodzi o kościół św. Ducha i Szpital dla ubogich. Natomiast kupcy mieli być wyprowadzeni na ul. Łazienną. Ten pomysł się nie powiódł w związku z czym powrócono do idei uporządkowania i nadania bardziej estetycznej i współczesnej formy tego placu handlowego, ponieważ on nie spełnia niektórych wymogów np. sanitarnych czy też wynikających z przepisów pożarowych. W związku z tym miasto zleciło wykonanie nowego projektu placu targowego panu Markowi Bilskiemu, który przez dwa lata wykonywał kilka koncepcji architektonicznych od takich najbardziej śmiałych po te, które już w jakiś sposób zostały przez Urząd Konserwatorski zaakceptowane. Ten projekt, który nasz urząd zatwierdził w połowie listopada jest autorstwa zespołu tarnowskich architektów, natomiast bazuje na koncepcji wypracowanej przez pana Bilskiego. 

- W ramach tego projektu, na co konserwator wydał zgodę?
- Nasz urząd wydał zgodę na realizację tej inwestycji według projektu autorów. Burek dalej będzie miejscem handlowym, zostanie mu nadana bardziej współczesna forma, w zasadzie można powiedzieć, że w 100% zostały spełnione postulaty konserwatorskie. Innymi słowy, nie będzie przekształcenia tej części miasta w sposób trwały poprzez niwelację czy też wyrównywanie terenu. Od strony południowej będzie swego rodzaju pawilon z dosyć ciekawym architektonicznie dachem, na obrzeżach będą budki kwiatowe i budki dla handlujących, wewnątrz będą stoły. Trochę wolnej przestrzeni zostanie od strony północno-wschodniej, gdzie w przyszłości przewiduje się umiejscowienie pomnika gen. Józefa Bema.

- Rozumiem, że pomnik gen. J.Bema będzie przeniesiony z ul. Wałowej?
- Założenie projektowe było takie, żeby wygospodarować fragment tego placu pod miejsce na pomnik J.Bema – w miejsce, które nosi jego imię. Po drugie, jest to miejsce gdzie urodził się gen. Bem. W pobliżu Burku jest kamienica w której Józef Bem się urodził. Jest to taki pomysł, który ma szansę realizacji ale czy będzie zrealizowany to w dużej mierze zależy od miasta.

- Po przeniesieniu pomnika gen. Bema na Burek, miejsce jego obecnej lokalizacji zostanie zagospodarowane?
- Nie wiadomo, niekoniecznie tam musi coś być. Pomnik Bema stoi jakby w fosie miejskiej, nie wiem czy pomysł ustawienia w tym miejscu np. pomnika byłego właściciela miasta Jana Tarnowskiego jest trafny.

- Dziękuję za rozmowę. 

Krystian Daniel  (portal – Tarnowteraz.pl)

Korzystałem także z materiałów  portalu inTARnet.pl

oprac. Ryszard Zaprzałka



piątek, 13 stycznia 2012, tarnowski_kurier_kulturalny



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -