Blog > Komentarze do wpisu

-> Książę Roman Sanguszko

Gdy na pałacowym tarasie pojawiła się postać starego księcia, tłum zbuntowanych żołnierzy zawył z radości. Starzec stał z dumnie uniesioną głową, próbując przemówić do swoich oprawców. Miał jeszcze nikłą nadzieję na jakiekolwiek pojednanie. Wokół pałacu leżały w zupełnym bezładzie połamane meble, książki, mnóstwo dokumentów, rozdeptane rodowe portrety i wyłamane okna. Być może miał nadzieję, że mieszkańcy Sławuty, którym tak wiele dobrego uczynił, staną w jego obronie. Po wypowiedzeniu kilku zdań został ściągnięty przez rozwydrzonych żołdaków do ogrodu, a potem bity po twarzy, kopany i lżony. Początkowo chcieli utopić starca, ale gdy byli już nad ogrodowym stawem ktoś krzyknął – Zaczem tuda? Zdieś s nim pakończym! – I jakby na dokończenie rzuconego hasła pchnął księcia bagnetem w plecy. Rozpoczęła się rzeź. Grupa żołnierzy rzuciła się na starego księcia i długimi rosyjskimi sztykami, jeden po drugim, dźgali leżące na ziemi ciało. Książę zasłonił się rękami, ale natychmiast poszły w ruch karabinowe kolby. Ciosy spadały na łysą głowę starca, aż ta zakrwawiona i poraniona opadła bezwładnie w dół. Gdy żołdacy mieli już dość, złapali bezwładne ciało za nogi i zawlekli je do pobliskiej kostnicy. Jeden z naocznych świadków tego mordu „…widział wleczonego za nogi księcia. Białe jak mleko włosy, okalające kręgiem jego łysą głowę, były teraz brudne od kurzu ścieżki, po której był wleczony. Okaleczona głowa podskakiwała na jej nierównościach, ciało zostawiało za sobą obfity ślad krwi.” – napisał Wacław Olasikowicz w książce „Chłopak ze Sławuty”. Tak zginął książę Roman Damian, ostatni ze sławuckich książąt Sanguszków.


Był najstarszym synem Izabelli z Lubomirskich i Władysława Sanguszki. Urodził się 17 października 1832. Przeżył równe 85 lat. Po śmierci Romana Stanisława oraz jego młodszego brata Władysława Hieronima dziedzicem dóbr sławuckich został młody Roman Damian Sanguszko. Był to wielki pan, miłośnik sztuki, książek i nauki, nie stronił jednak od polowań i tego wszystkiego co w owych zamierzchłych czasach zwało się życiem wiejskim. W młodości służył w gwardii w Petersburgu, jak jego stryj-zesłaniec. Wtedy właśnie, na zakończenie służby car Aleksander II podarował mu swój portret. Młody książę, choć patriota, jak wszyscy Sanguszkowie pozbawiony był uprzedzeń, powiesił portret imperatora na honorowym miejscu w swym gabinecie. Nie przeszkadzało mu to kultywować pamięć o bohaterskim stryju, o ojcu i innych przodkach rodu, który wywodził się przecież od brata samego Jagiełły, Fiodora. Otoczona lasami Sławuta, z pięknym pałacem i parkiem była miejscem idealnym do życia, przynajmniej do czasu gdy świat zachowywał się przewidywalnie i panował powszechny pokój. Tak było przez większą część życia księcia Romana Damiana Sanguszki, w końcu przyszła I wojna. Miasteczko przetrwało zawieruchę wojenną, z prostej przyczyny – leżało z dala od frontów. Nie przetrwało jednak rewolucji bolszewickiej. 1 listopada 1917 roku do pałacu w Sławucie wtargnęli zbuntowani żołnierze 264 zapasowego pułku piechoty – mylnie nazywanych przez wielu biografów sowieckimi - Pijani w sztok sołdaci rozpoczęli grabież. Tłuczono lustra i żyrandole, rozwalano bibliotekę, rozkradano zbiory numizmatów i darto na strzępy płótna starych mistrzów. 85-letni wówczas książę Roman patrzył na to wszystko ze spokojem, nie można bowiem stawać w poprzek historii, kiedy nie ma się najmniejszych szans na sukces. Oficerowie pułku przyglądali się temu wszystkiemu i nie mogli nic zrobić, bo żołnierze zagrozili im śmiercią. Zrewoltowane wojsko miało dosyć wojny, żołnierze podminowani byli bolszewicką agitacją i dezerterowali z frontu, by rozprawić się z „wyzyskiwaczami”. W innej wersji śmierci Romana Damiana Sanguszki dowiadujemy się, że kiedy przyszła pora na książęcy gabinet, wojacy nie mogli uwierzyć w to co widzą. Tuż nad biurkiem wisiał piękny portret jego imperatorskiej wysokości Aleksandra II, tego samego który zabity został w zamachu bombowym. Jakby sama opatrzność zesłała pijanym żołnierzom taki symbol do sprofanowania. Nie zdjęli oni jednak portretu ze ściany sami, nie podeptali go buciorami i nie połamali złoconej ramy. Kazali zrobić to księciu Romanowi. Stary i schorowany dziedzic Sławuty nie posłuchał pijanego wojska i portretu nie zdjął. Przecież dostał go od samego cara. Tak więc książę grzecznie odmówił zbuntowanym żołnierzom spełnienia ich pokornej prośby. Przybrana córka księcia Romana Damiana Ewa Ryszewska pisze w swych wspomnieniach, że jej ojciec został zakłuty bagnetami we własnym gabinecie. Według innych wersji tego wydarzenia żołnierze zastrzelili księcia z rewolweru. Po trzech dniach odbył się wielki pogrzeb księcia, na którym przemawiali przedstawiciele wszystkich religii istniejących w tym czasie na Ukrainie. Zwłoki księcia zostały złożone w krypcie kościoła świętej Doroty. Po rewolucji bolszewickiej szczątki zostały wyrzucone z kościoła i pochowane pod murem kościelnym. Tuż po wydarzeniach z 1 listopada do Sławuty przyjechały pułki jeszcze regularnej armii rosyjskiej i przepędziły buntowników, a morderców aresztowano. Cała służba i mieszkańcy pałacu musiała uciekać przed zrewoltowanymi watahami do Galicji. Do dzisiaj zachował się list leśniczego, kierowany do księżnej Konstancji Sanguszkowej z Gumnisk, opisujący trudną sytuację i dramatyzm tamtych dni: „  Jaśnie Oświecona Księżno! Najpokorniejszy sługa Alojzy Hlousek, były leśniczy u J.O. Księcia Romana Władysława Sanguszki we wsi Holiki, powiat Sławuta, wnosi najpokorniej niniejszą prośbę i ufa, że ta przez Jaśnie Oświeconą Księżną odrzuconą nie zostanie, a mianowicie: Wstąpiłem do służby jako podleśniczy majątku J.O. Księcia Romana Władysława Sanguszki w roku 1903, gdzie pełniłem obowiązki do roku 1916. Od roku 1916 do roku 1919 zostałem mianowany zastępcą leśniczego R. Uszpolskiego i S. Jeziora w tem samem majątku. Ponieważ w ostatnim czasie zostałem z moją całą familią przez grasujące bandy rozbójcze okrążony musiałem za służbę podziękować i z familią pod ochroną 14 Pułku Ułanów do rodziny żony w Galicyi zamieszkałej wypodróżować. Wyjazd nasz był tak gwałtowny że w 6 godzinach żołnierze rzeczy spakowali i odjechaliśmy o 12 godzinie w nocy, więc nie mogłem podjąć mojej pensyi i świadectwa, to też Zarząd lasów miał mi je przesłać pocztą do Mrzygłoda co dotąd nie nastąpiło”. Po wielu latach miejsce pochówku księcia zamazało się w pamięci mieszkańców Sławuty. W zeszłym roku do Tarnowskiego Muzeum dotarła wiadomość, że szczątki księcia Romana Damiana zostały odnalezione. Muzeum wszczęło starania o przeniesienie ich do Tarnowa, do kaplicy na Starym Cmentarzu, gdzie stoi pusty sarkofag, przeznaczony dla księcia. Do dopełnienia formalności konieczna była zgoda rodziny Sanguszków, ale jednak do dzisiaj Muzeum Tarnowskie nie otrzymało odpowiedzi na kierowane prośby. Dlaczego? Przecież w kaplicy pochowani są wszyscy bracia księcia. Być może zbyt przyjazny stosunek księcia do rosyjskiego cara i całkowite odsunięcie się od najbliższej rodziny, tarnowskich Sanguszków? Jak większość siedzib magnackich na terytorium Ukrainy, rezydencja sławucka została zrujnowana w czasach rewolucji z lat 1917-1918. Kuchnia oraz inne budowle były całkowicie spalone podczas buntu żołnierzy 264-go pułku piechoty – wtedy zginął książę Roman. Częściowo został spalony i zrabowany pałac, który prawie do 1922 roku stał w ruinie, a późnej został rozebrany według rozporządzenia władzy radzieckiej. W ten sposób z całej rezydencji książąt Sanguszków pozostały tylko stajnie i kościół świętej Doroty. Do dzisiaj zachowały się nieliczne siedziby książąt i wiele krypt, kaplic cmentarnych i okazałych grobowców, dających świadectwo powolnego wymierania jednego z największych rodów magnackich Rzeczpospolitej.
(za Wacław Olasikowicz – Chłopak ze Sławuty. J. Marszalka – Wielki Przewodnik po Tarnowie)


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)




piątek, 29 lipca 2011, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P

Komentarze
Gość: lidia, *.ten.net.pl
2011/09/04 08:52:43
Dziadek mój wielokrotnie opowiadał, iż : stary książę osunął się przebity trzema bagnetami (dwa z przodu ? - tego nie pamiętam). Zachowałam w pamięci wrażenie z tych opowieści o śmierci pełnej godności ... Strzały, brutalne masakrowanie - w tej scenie brakowało, może dziadek nie opowiadał wszystkiego, wszak słuchały go dzieci. Mam też wrażenie, że było to przed pałacem. Pewne są tylko te trzy bagnety ...
-
Gość: m, *.icpnet.pl
2011/09/11 00:42:04
Czy jego pomnik w Tarnowie (dłuta Antoniego Madejskiego, 1924) istnieje jeszcze??

rapcio14@gmail.com
-
Gość: Łukasz Tarnów, *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2011/11/09 19:00:03
witam, ostatnio, przy okazji tradycyjnego już, wieczornego spaceru po starym cmentarzu w dzień wszystkich świętych, odwiedzilem mauzoleum sanguszków, po przeczytaniu inskrypcji na sarkofagu, zainteresowalem sie losami ksiecia romana i jego śmiercia z rak bolszewikow. z artykulu wynika, ze cialo nie zostalo sciagniete do tarnowa, czy te informacje nadal sa aktualne, a sarkofag lezy pusty?
-
Gość: Gienek, *.internetia.net.pl
2012/02/10 20:50:52
A przecierz potomek ksiazat Sanguszko Pawel mieszka w Brazyli i czesto odwiedzal Tarnow
-
Gość: Konrad, *.chelmnet.pl
2012/05/13 17:56:22
Panie Łukaszu należy czytać ze zrozumieniem aby unikać fałszowania historii.Księcia Romana Damiana Sanguszkę zamordowali zbuntowani żołnierze rosyjskiej armii być może przyszli bolszewicy ale w tym czasie jeszcze nie!
-
Gość: Wlagyslaw, 91.214.32.*
2012/10/05 08:58:11
kto jest artyst? portret Damiana Sangushka...
-
Gość: Wladyslaw, 91.214.32.*
2012/12/31 11:23:46
Książę Roman zginął od ręcznie spiskowcy, secret Society "Albintsy". Kiedy jego uchwycone

żołnierze Książę Roman domagał że jego prowadzony do obszar miejski-niech osądźcie ludzi.Kiedy

jego żołnierze doprowadziły go mosty na rzece Kaczka w ciemności zadźgany nożami albintsy.
Pijani żołnierze bili kolbami karabinów, a następnie było podniesiony na bagnetach

karabinów...Już wcześniej, książę otrzymał list z pogróżkam iprzez anonimowy ale nie lękajcie się

przejdź do bandytów bezbronny. Książę Roman died a hero
W połowie lat 60-tych jego ciało było vikinuto z grobovtsa Kościół Świętej Doroty razem
z ciałami innych krewnych.Szczątki ludzkiei długi czas leżałe około kościoła.A potem zniknął.

Where to? No one knows for sure.
Ancient race of princes Sanguszko has a secret history.Ten sekret jest związany z Rycerzami the

Hospitaller Order of St. John of Jerusalem or "Order of Malta".
Dzisiaj potomkiem księcia Romana jestv jego prawnuk ks. Wladyslaw,secret linia Rodzinu

Sanguszko,jak również jego syn, ks. Dmitri (Russian line)


Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -