Blog > Komentarze do wpisu

-> Kryminalne Koszyce Małe

Pitaval Tarnowski nr 69 Jerzego Reutera

b

Sierżant policyjny Grynowicz nie był zadowolony, gdy do jego drzwi o 1 godzinie w nocy zapukał miejski stróż i przekazał, że policjant musi natychmiast stawić się w pełnym uzbrojeniu na posterunku. Było zimno i padał deszcz, a na domiar złego musiał iść na piechotę, bo nie przysłano dorożki. Na posterunku okazało się, że natychmiast ma udać się w asyście kolegi w pogoń za bandytami, którzy właśnie ogołocili biuro dzierżawców propinacyjnych, zabierając ze sobą stalową kasę wertheimowską z grubszą gotówką w środku. Policjanci natychmiast udali się w pościg, kierując się w stronę  pokazywaną przez przypadkowych świadków. Wszyscy wskazywali na Koszyce Małe, bowiem widzieli pędzącą tam dorożkę i wóz wyładowany beczkami. Ślad zaprowadził stróżów prawa pod rafinerię Aschera Schwanewelda. Na dowody zbrodni nie trzeba było długo czekać, bo gdy tylko policjanci zjawili się pod rafinerią, wybiegł im naprzeciw syn Aschera Salomon i oddał kilka strzałów z rewolweru w ich kierunku, po czym schował się w zabudowaniach. Grynowicz próbował nawiązać z młodym Schwaneweldem kontakt słowny, ale ten odparł, że kasy z pieniędzmi nie odda, bo mu ojciec surowo zabronił, czym przyznał się kto dokonał napadu. Policjant Grynowicz w pewnym momencie postanowił udać się do budynku rafinerii i tam porozmawiać z synem bandyty, ale gdy tylko tam wszedł został dotkliwie pobity przez domowników, a następnie wyrzucony w stanie nieprzytomności przez okno na zewnątrz. Drugi policjant natychmiast wysłał po pomoc i czuwał aby nikt nie uciekł. Po jakimś czasie do Koszyc przybyło kilku żandarmów i dwóch policjantów. Otoczyli dom i zaczęli się ostrzeliwać z bandziorami. Po dość długiej walce aresztowano Aschera Szwanewelda, jego syna Salomona i kilku pomocników. Napad miał przebieg iście powieściowy i jak z najkrwawszego kryminału. Około północy ktoś zapukał do drzwi kamienicy w której mieściło się biuro propinacyjne i mieszkanie stróża, niejakiego Lamota. Gdy Lamot zobaczył kilku mężczyzn ubranych w długie płaszcze i rewolwery zatknięte za ich pasami, skapitulował natychmiast i zaprowadził bandytów do pomieszczeń kasy. Tam rzezimieszki porozbijali biurka i zabrali wszystkie dokumenty, a następnie wykuli ze ściany stalową kasę pancerną. By zmylić patrole policyjne na ulicy, bandyci podjechali pod miejsce napadu wozem wyładowanym beczkami, następnie wtaczali owe beczki do środka i po wypełnieniu ich łupami ładowali z powrotem na wóz. W ten sposób zmylili stróża nocnego i patrol żandarmerii. Po dotarciu do Koszyc Małych Ascher Schwanewelda ukrył kasę w swoim domu i postawił na straży syna, a sam udał się do miejscowej karczmy, by tam przeczekać pościg. Rodzinny interes bandytów Schwaneweldów okazał się zwykłym przykryciem, pod którym dokonywała się co rusz zbrodnia napadów, gwałtów i grabieży. W trakcie śledztwa bandyci nie chcieli odpowiadać na zadawane pytania, kpili ze śledczych i śmiali się do rozpuku ze wszystkiego. W końcu zostali zamknięci do więzienia, by tam, jak się wyraził prokurator, skruszeć i nabrać pokory wobec prawa.  Skradzionych pieniędzy nigdy nie znaleziono, bowiem Schwaneweldowie nie ujawnili miejsca ukrycia kasy pancernej. Nie wiadomo dlaczego, ale bandyci zostali zwolnieni z więzienia po kilku tygodniach na mocy specjalnej uchwały Rady Miejskiej.
/za Pogoń – zbiory MBP w Tarnowie/


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)




czwartek, 05 maja 2011, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -