Blog > Komentarze do wpisu

-> ADA RUSOWICZ – PIERWSZA DAMA BIG-BEATU (felieton nr 69)

ml

Na przełomie lat 60. i 70. była uważana w Polsce za najważniejszą gwiazdę mocnego uderzenia. Skromna, efektowna, profesjonalna, świetna zarówno na estradzie, jak i w studiu. W Nowy Rok minęła 20. rocznica jej śmierci.



    Późnym wieczorem 1 stycznia 1991 roku rozpędzony fiat uno turbo gti najpierw ściął trzy stalowe słupki, dzielące ulicę Dąbrowskiego w Poznaniu na dwa pasma, potem uderzył w betonową podstawę latarni i ostatecznie roztrzaskał się na drzewie. Spośród czterech osób jadących samochodem jedna zginęła na miejscu, dwie zmarły w szpitalu, jedynie Wojciech Korda, siedzący obok kierowcy, cudem uniknął śmierci. Kierowca fiata i Adriana Rusowicz zmarli nie odzyskując przytomności. W tydzień później na poznańskim cmentarzu artystkę żegnały tysiące sympatyków jej talentu.
    Franciszek Walicki - założyciel Niebiesko-Czarnych, zespołu, z którym Ada Rusowicz przez lata była związana – pisał: Z zakamarków wspomnień wydobywam obraz młodej przystojnej dziewczyny o wyrazistych oczach, pogodnym usposobieniu i ciekawym głosie. Była obdarzona wyjątkowym talentem. Nigdy jednak nie zabiegała o popularność, nie pozowała na gwiazdę i nie rozpychała się łokciami w drodze do sławy.
    Urodzona w Wilnie w 1944 roku artystka miała dziewiętnaście lat, gdy  została odkryta przez Niemena. Niemen napisał dla niej kilka wczesnych przebojów, takich jak Duży błąd i Hej, dziewczyno, hej, skomponował także i te późniejsze, jak choćby najbardziej znany Za daleko mieszkasz miły oraz Nie pukaj do moich drzwi.
    Jako wokalistka Rusowicz zadebiutowała jesienią 1963 roku w trio Niebieskie Pończochy, które zostało utworzone na wzór amerykańskich żeńskich grup wokalnych. Właśnie w Niebieskich Pończochach towarzyszyła Niemenowi w jego pierwszych nagraniach. Wkrótce jednak została solistką Niebiesko-Czarnych. Współpraca z tą słynną formacją trwała aż do jej rozwiązania w 1976 roku i zaowocowała wieloma przebojami. Z grupą artystka wystąpiła w programach telewizyjnych, w filmie fabularnym Jerzego Passendorfera Mocne uderzenie, w filmie muzycznym Kulig oraz w filmach krótkometrażowych Przekładaniec i Mogło być inaczej. Koncertowała w wielu krajach zachodniej Europy, a także w USA i Kanadzie.
    Adriana Rusowicz z powodzeniem śpiewała zarówno nieskomplikowane, łatwo wpadające w ucho piosenki, jak też „poważne kawałki” z repertuaru Arethy Franklin i Janis Joplin (Respect, Me And Bobby McGee) oraz – jak to się wtedy określało - ambitne songi. To ostanie zostało przez nią udowodnione podczas występów w gdyńskim Teatrze Muzycznym w legendarnej polskiej rock-operze Naga, utrwalonej na nagraniach Niebiesko-Czarnych w roku 1972. Z dwudziestu dwóch utworów, wydanych na dwóch winylowych krążkach, Ada zaśpiewała trzynaście.
    Witold Filler, wytrawny znawca polskiej estrady, w końcu lat 90. tak m.in. opisywał Adrianę: swoją młodzieżową urodą zdobiła estradowe popisy Niebiesko-Czarnych. A przypomnieć by należało, że scenariusz koncertu big-beatowego wyznaczał soliście o wiele bardziej odpowiedzialną funkcję, niż dzieje się to dziś. Koncert był w gruncie rzeczy rewią numerów solowych, grupa zabezpieczała głównie akompaniament.
    Filler odnosząc się do rywalizacji w latach 60. Niebiesko-Czarnych z Czerwono-Czarnymi pisał, że ci drudzy postawili na powaby swoich solistek w osobach Kasi Sobczyk i Karin Stanek – obie utalentowane, ale obie, choć w różny sposób dziewczyńskie. Niebiescy nastawili się, dla kontrastu, na solistki sexy. I takimi były Helena Majdaniec oraz Ada Rusowicz - jasna, wysoka, roztańczona o silnym głosie. Jej piosenki odwoływały się do radości życia, kokietowały publiczność swym – niezbyt zresztą perwersyjnym – erotyzmem.
    Po rozpadzie Niebiesko-Czarnych Rusowicz występowała z mężem, wcześniejszym solistą i kompozytorem tej formacji – Wojciechem Kordą, tworząc duet Ada i Korda. W roku 1977 wylansowała z nim przebój Masz u mnie plus. W duecie śpiewała do roku 1980. Potem wycofała się z estrady.
    Niewątpliwym sukcesem okazały się jej występy w sopockiej Operze Leśnej, w latach 1986 i1987, podczas koncertów dinozaurów Old Rock Meeting. Rusowicz udowodniła, że jeśli artysta ma prawdziwy talent to estradowe powroty są możliwe. Finałowa piosenka kończąca pożegnalny występ duetu w Sopocie nosiła tytuł Mogło być inaczej. To kompozycja Betalesów Let It Be, tyle, że z polskim tekstem Kordy i Rusowicz. Według słów Franciszka Walickiego to Ada wymyśliła tytuł i napisała słowa refrenu tej ostatniej, śpiewanej przez siebie w życiu, utrwalonej na taśmie piosenki. Rzeczywiście ...mogło być inaczej.


Krzysztof Borowiec


foto by Google Search




wtorek, 31 maja 2011, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> WENUS Z KRAJU TULIPANÓW (felieton nr 99)

    Było to 42 lata temu. W styczniu 1970 roku piosenka Venus mało znanej w Ameryce holenderskiej grupy Shocking Blue weszła na listę bestsellerów singlowych magaz

  • -> Skład Kultury

    14 grudnia odbędzie się kolejny koncert z cyklu Skład Kultury, którego organizatorem jest Tarnowskie Centrum Kultury. Gospodarzem imprezy będzie tarnowski zespó

  • -> PROWOKACYJNY DEBIUT (felieton nr 98)

    16 czerwca minęło 40 lat od dnia, w którym ukazał się pierwszy album Roxy Music - zespołu, który w dziejach rocka był uważany za glamrockowy, progresywny, artro

Komentarze
Gość: waldi, 91.218.156.*
2011/07/26 21:49:03
Patrząc na Anie Rusowicz , głos, ruchy, uroda cała ADA .

Mam córkę 18 letnią i ona zaczyna czuć tamtą muzykę . Kawałki z tamtych lat ma jako dzwonki.
-
Gość: Przemas, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/01/29 23:07:36
To było coś naprawdę fajnego , ta muzyka była troche surowa ale "brzmiała" nie to co obecne "dokonanania" pań Dody czy Kozidrak


Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -