Blog > Komentarze do wpisu

-> Laureat Oscara w Tarnowie

Czyli coraz więcej możliwości w coraz mniejszych urządzeniach. - Otaczająca nas technologia będzie ulegać miniaturyzacji – przekonuje reżyser, operator filmowy, artysta multimedialny i laureat Oscara Zbigniew Rybczyński. - To perspektywa najbliższych 15 lat – dodaje. Nieco później także cała otaczająca nas rzeczywistość ma znaleźć odzwierciedlenie w wirtualnym świecie. Zresztą zaawansowana technologia jest wokół nas i będzie jej coraz więcej. - Aby ją lepiej rozumieć powinniśmy się jej uczyć, tak jak uczymy się pisać czy czytać – zauważa Zbigniew Rybczyński, którego nie tylko dzieła, ale przede wszystkim proces ich powstawania oglądać można od piątku w Mościcach. Ekspozycja gromadzi odręczne zapiski, szkice, rysunki, wykresy, a także szereg projekcji filmowych, ukazujących najważniejsze prace Zbiga, jego filmy i videoklipy.  Ten wybitny reżyser i operator filmów eksperymentalnych, laureat Oscara z 1983 roku za film "Tango" po raz pierwszy gościł w Tarnowie.  15 kwietnia w Centrum Sztuki Mościce odbył się wernisaż jego wystawy "Traktat o obrazie". Ukazuje ona artystę w nieco innym kontekście, nie tylko poprzez dzieła w ich niebywałej artystycznej formie, ale przede wszystkim poprzez proces twórczy. Proces z wykorzystaniem współczesnych mediów, w którym narzędzia są posłuszne wyobraźni i intencjom artysty. Wystawa gromadzi odręczne zapiski, szkice, rysunki, wykresy, a także szereg projekcji filmowych, ukazujących najważniejsze prace Zbiga, jego filmy i videoklipy. Pozwala „podglądnąć” artystę przy jego warsztacie, ukazać film, jako sekwencje obrazów. Rybczyński to przede wszystkim badacz, naukowiec, zajmujący się matematyką, mechaniką, programowaniem komputerowym, optyką. Próbujący sprawdzić, jak te wszystkie dziedziny można w sztuce wizualnej połączyć. Wystawie towarzyszy publikacja (o tym samym tytule) – traktat, w którym autor snuje teoretyczne refleksje towarzyszące jego twórczości filmowej. W czasie spotkania tarnowianie mieli okazję zobaczyć projekcję filmu pt. "Zbig" w reż. Natalii Korynckiej-Gruz poświęcony postaci reżysera. Rybczyński jest nie tylko znakomitym reżyserem i eksperymentatorem. Wykładał na wielu uczelniach: PWSFTviT w Łodzi, Akademii Sztuki Medialnej KHM w Kolonii, Columbia Uniwersity w Nowym Jorku, Yoshibi University of Art and Design w Tokio. Jest laureatem nie tylko Oscara. Otrzymał wiele prestiżowych nagród i wyróżnień m.in. Emmy, The Golden Gate Award, Electonic Cinema, MTV, American Video Awards, Monitor Awards, Billboard Music Video Award, Prix Italia. Zbigniew Rybczyński znany jest przede wszystkim jako autor filmów animowanych i prac video. Jako pierwszy twórca sięgnął po telewizję wysokiej rozdzielczości. Popularność zdobył dzięki wideoklipom do muzyki wielu popularnych artystów m. in. Simple Minds, Micka Jaggera, Johna Lennona czy Pet Shop Boys. W 2009 roku Rybczyński powrócił do Polski po blisko 30 latach emigracji. „Tworząc filmy – dywagował podczas Mościckiego spotkania - odkrywałem bariery techniczne uniemożliwiające realizację moich zamysłów i wizji artystycznych. To spowodowało, że zająłem się rozwiązaniem fundamentalnych problemów obrazu. W ramach tej aktywności badałem i analizowałem naturę obrazu, eksperymentowałem z jego strukturami, a także konstruowałem narzędzia do rejestracji i generowania obrazu. Stałem się zatem, z konieczności, eksperymentatorem, badaczem, inżynierem i programistą”.


W swojej twórczości wielokrotnie podkreśla, iż artysta musi być jednocześnie naukowcem.

- "Mam nadzieję, że ta wystawa będzie inspiracją dla młodych ludzi. W dzisiejszych czasach sztuka musi być także przygodą z nauką. Stąd w moich roboczych rysunkach tyle wykresów, matematycznych wyliczeń i fizycznych wzorów. Dla mnie artysta to człowiek z elity naukowej, niczym najwybitniejsi ludzie renesansu. Każdy człowiek pracujący w mediach koniecznie powinien posiadać umiejętności najnowszych technologii i ciągle się w nich doskonalić, a nie być tylko biernym użytkownikiem komputera."- tłumaczył Rybczyński. - "W dobie dzisiejszego rozwoju technik medialnych nie ma mowy, żeby zrobić jakiś projekt bez nauki. Dlatego postuluję, żeby elementy programowania komputerowego były wprowadzane już od pierwszych lat nauki w szkołach. Na tym polega rewolucja dzisiejszego świata. Każde najmniejsze urządzenie w domu jest teraz minikomputerem z własnym oprogramowaniem."

Reżyser tłumaczył potrzebę rozwoju języka programowania poprzez fakt, że nie istnieje według niego na świecie rzecz, do której nie można by napisać programu komputerowego.

Wystawa "Traktat o obrazie" jest zapisem roboczym, to obraz procesu twórczego, jaki dokonywał się podczas prac nad kolejnymi projektami reżysera. Pośród licznych elementów tworzących wystawę największym zainteresowaniem cieszyły się notatki do nagrodzonego Oscarem filmu "Tango". Przedstawiały one konfigurację postaci w konkretnych scenach filmu, ich przestrzenne zależności.

- "To niezwykła wystawa. Każdy rysunek jest wnikliwym badaniem konkretnej postaci, sceny. Kiedy patrzy się na efekty filmowe jego badań np. w "Tangu", trudno nie być pod wrażeniem umiejętności i wiedzy naukowej Rybczyńskiego. Jest bez wątpienia mistrzem w tej dziedzinie - powiedział Krzysztof, student architektury.

Zbigniew Rybczyński zasłynął także z niecodziennego wydarzenia, którego został głównym bohaterem, zaledwie kilka minut po wręczeniu Oscara. W wyniku zbiegu niesprzyjających okoliczności został zatrzymany przez ochroniarzy pod zarzutem bezprawnego wstępu na rozdanie filmowych Oscarów. Zatrzymanie skończyło się pobytem w więzieniu.

"To, że dostałem Oscara i godzinę później siedziałam w więzieniu, zamknięty jak przestępca, to było dla mnie bardzo ciekawym przeżyciem. Czułem się wyjątkowo, gdyż zapewne niewielu ludzi doświadczyło takich wydarzeń. W ciągu jednej godziny byłem tak wysoko i spadłem z hukiem na sam dół. Odebrałem to jako ostrzeżenie przed tym, żeby mi woda sodowa nie uderzyła do głowy" - opowiadał ze śmiechem Rybczyński.

Jakie są najbliższe plany polskiego laureata Oscara?

Zbigniew Rybczyński zostaje na stałe w Polsce. "To, co mamy w Polsce jest rajem w porównaniu do tego, co posiada większość świata. Żyjemy jakimiś niestworzonymi mitami o życiu w innych krajach. Polacy już tak mają, że ciągle są niezadowoleni. W Polsce jest wspaniale, możemy dużo jeszcze zmienić i trzeba zacząć od siebie. Obecnie pracuję nad wielkim projektem obrazu, przedstawiającym historię naszej cywilizacji. Film zaczynałby się od mitycznego początku - Adama i Ewy, poprzez wszystkie wydarzenia, rozłamy, historię religii i narodów aż po naszą przyszłość. Ten projekt ciągle się rozrasta w mojej głowie i czasem zastanawiam się, czy jest w ogóle realny."

Reżyser Rybczyński jest także w trakcie realizacji swojego marzenia o Instytucie Obrazu, który ma powstać we Wrocławiu. Będzie tam profesjonalne studio produkcyjne z najlepszą technologią na świecie. Współpracuje z Politechniką Wrocławską i Instytutem Sztuk Pięknych. Największą przeszkodą w realizacji tego przedsięwzięcia jest biurokracja.

"Załatwienie sprawy, która w USA zajmuje 3 godziny, w Polsce przeciąga się na kilka miesięcy. To bardzo blokuje rozwój naszego kraju. Brakuje elastyczności, która jest w Ameryce. Doradzam ludziom, aby poznali inne kraje, to bardzo pouczające. Jednak każdy ma tylko jedną ojczyznę w sercu i to poczucie, że wszystko wokół jest po prostu nasze."

Ekspozycję "Traktat o obrazie" Zbigniewa Rybczyńskiego można oglądać w Centrum Sztuki Mościce do 19 maja.


oprac. Ryszard Zaprzałka
Przy redagowaniu powyższego tekstu korzystałem z tekstu Jadwigi Bożek (Dziennik Polski 18.04.2011)


foto by Filip Jarema




środa, 20 kwietnia 2011, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P

  • -> Cztery kobiety - cztery nie - pokoje...

    Zupełnie wyjątkowy charakter miał ostatni w tym roku wernisaż w Galerii Miejskiej BWA, zlokalizowanej pod znanym wszystkim miłośnikom sztuki adresem czyli dworc

  • -> Najstarsze istniejące...

    Tarnów ma najstarsze w Polsce muzeum diecezjalne. Placówkę założył w 1888 r. ks. Józef Bąba. W ten sposób uratował wiele bezcennych dzieł. Muzeum mieści się prz



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -