Blog > Komentarze do wpisu

-> Przypadek posterunkowego Gnata

Pitaval Tarnowski nr 67 Jerzego Reutera

b

Wielkie zdziwienie okazał posterunkowy Gnat, gdy zgłosił się do niego właściciel szynku w Bieśniku pod Zakliczynem i oświadczył, że jest winien fałszowania wódki, co stało się przyczyną śmierci kominiarza Józefa Barana ze Zduni. Szynkarz płakał prawdziwymi łzami i dopraszał się sprawiedliwości w postaci najgorszego więzienia dla siebie, ale policjant w swojej przenikliwości nie potrafił zrozumieć całej historii i poprosił o pomoc w przesłuchaniu miejscowego organistę i kościelnego w jednym, niejakiego Harnigę. Kościelny z miejsca wykazał się żyłką śledczego i nakazał szynkarzowi o dostarczenie rzeczonej wódki, jako korpus delicji, a gdy to się stało przystąpił z Gnatem do sprawdzenia ilości alkoholu w dostarczonym płynie. Gdy panowie poprosili szynkarza o coś na ząb, bo jak twierdzili, alkohol spożywany solo jest trudny do zidentyfikowania, ten pośpiesznie zastawił policyjny stół rosołem i golonką. Na czas ekspertyzy Gnat zamknął szynkarza w kozie, co miało być mu zaliczone w okres przyszłej kary. Próbowanie wódki trwało prawie całą noc, a po zakończeniu panowie śledczy oświadczyli, że ta wódka na pewno jest fałszowana i najlepiej będzie jak od razu zastrzelą szynkarza, chyba że im obieca darmową degustację raz w tygodniu na zapleczu swojej knajpy. Wystraszony szynkarz zapewnił serdeczną gościnę obu panom i obiecał bogato zastawiony stół. Cała rzecz jednak miała początek dnia poprzedzającego posterunkową bibę i dotyczyła śmierci wspomnianego wcześniej kominiarza. Już w godzinach południowych w dusznym pomieszczeniu szynku zjawili się dwaj kominiarze ze Zduni i swoją powagą fachwców poprosili o litr wódki na dobry początek, jak to mieli w zwyczaju. Kominiarskie sprzęty zdeponowali u szynkarza. Józef Nowak i Józef Baran byli znanymi rzemieślnikami w okolicy i słynęli z fachowości. Kominy czyścili dokładnie i nigdy nie wołali o zaliczkę, a wdychaną sadzę płukali obficie mocnymi trunkami. Tego dnia wódka podawana w szynku smakowała im nadzwyczaj, więc po wypiciu większej ilości stwierdzili, że ich głowy w dniu dzisiejszym są mocne jak nigdy i mogą popijać nawet do rana. W pewnym momencie kominiarz Nowak zauważył, że jeśli pójdzie o zakład, to on wychyli samodzielnie cały litr wódki i o własnych siłach dojdzie do domu. Baran przystał na propozycję chętnie i dodał, że jeśli Nowak tego dokona, on też wypije taką samą ilość. Pierwszy pił Nowak. Zgodnie z warunkami zakładu wypijał szklankę alkoholu i odczekiwał pięć minut, do następnej szklanki. I tutaj wkroczył w zakład szynkarz. Słysząc, że panowie kominiarze robią taki zakład wystraszył się, że wyczuli słabość jego wódki, którą systematycznie podlewał wodą i podał na stół tę prawdziwą o odpowiedniej mocy. Nowak po wypiciu dwóch kolejek upadł pod stół, ale dzielnie powstał i dopił jeszcze dwie, po czym zsiniał na twarzy i stracił przytomność. Fałszowana wódka podlana prawdziwą uderzyła ze zdwojoną siłą i powaliła Nowaka z nóg. Wystraszony szynkarz kazał wynieść Nowaka na pole i położyć go w rowie, ale jak stwierdził potem Baran – już nie było co zbierać. Kominiarz Nowak skonał pod stołem nieuczciwego szynkarza, który przez chwilowy przebłysk uczciwości doprowadził do śmierci człowieka. Prokurator oskarżył szynkarza i kompana Nowaka o spowodowanie przyczyn śmierci Barana. Podrabianie wódki skierowane zostało do innego wydziału tarnowskiego sądu.
/za Pogoń 1888 – zbiory MBP w Tarnowie/


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)




poniedziałek, 21 marca 2011, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -