Blog > Komentarze do wpisu

-> Pleban - Szwejk

Ksiądz Machaczek, pomimo wielu wad, uwielbienia żartów z parafian i bardzo samodzielnego pojmowania swojej misji chrześcijańskiej, uczył wszystkich szacunku do każdego człowieka, bez oceniania jego życia i profesji. Gdy zmarła znana w Nowym Sączu jawnogrzesznica, która sprzedawała swoje grzeszne usługi niemal całemu sądeckiemu garnizonowi ksiądz Machaczek wygłosił nad jej grobem wielce płomienną mowę, a następnie parafrazując ewangeliczne słowa Jezusa zawołał – kto tej kobiety nie miał niech pierwszy rzuci garstkę ziemi na trumnę. Niestety, grób zasypał grabarz, a przybyli tłumnie na uroczystość pogrzebową mieszkańcy Nowego Sącza rozeszli się ze spuszczonymi głowami do domów. Uwielbiał wygłaszać kazania popijając w trakcie piwo, ukryte na podłodze ambony, nie stronił od wesołego towarzystwa, ale przeszedł do historii nie tylko jako kpiarz i facecjonista. Zawsze stawał po stronie biedoty i nie przebierał w słowach, gdy przyszło mu prosić bogatszych parafian o wsparcie. Czytając „Przygody dobrego wojaka Szwejka” nie trudno porównać życie ks. Machaczka do słynnego kapelana Ottona Katza. Czy w istocie był pierwowzorem opoja i pułkowego rozrabiaki Ottona Katza? Raczej nie, ale zestawienie dwóch tak barwnych życiorysów maluje jaskrawymi kolorami stosunki panujące w największej armii przełomu XIX – XX wieku w Europie.


Jan Nepomucen Machaczek urodził się w 1794 roku w czeskim Katschen (Gitschin), miejscowości znanej z działalności bajkowego rozbójnika Rumcajsa, zmarł 1882 w N. Sączu. Studiował w Pradze i Ołomuńcu. Święcenia kapłańskie przyjął w 1818 r. Katechizował i dyrektorował szkołom w Cieszynie, Myślenicach. W grodzie św. Kingi wyremontował kościół farny oraz kaplice św. Heleny za Dunajcem i św. Rocha w Dąbrówce. W roku 1825 został proboszczem w parafii brzeskiej i sprawował ten urząd do roku 1853, po czym został przeniesiony do Nowego Sącza, gdzie pozostał już do końca życia. Do historii brzeskiej parafii przeszedł jako bardzo kontrowersyjny proboszcz – miał stałe zatargi z mieszczanami i parafianami brzeskimi, lecz nie wiadomo na jakim tle. Był z pochodzenia Czechem i określany przez współczesnych jako człowiek nielubiący Polaków. Ten „Polakożerca” lżył z ambony mieszkańców, często będąc pod wpływem piwa, które ponoć uwielbiał. Kazania głosił oryginalne. Jedno z nich przytacza Leszek Mazan, znawca i miłośnik twórczości Jarosława Haszka, autora „Przygód dobrego wojaka Szwejka”: - „Ukochani w Chrystusie Panu, śnił mi się Sąd Ostateczny. Sprawiedliwych aniołowie ustawiali po prawej, łajdusów po lewej stronie. I patrzyłem przerażony, jak moi parafianie wszyscy bez wyjątku właśnie na lewą stronę wędrują i ze wstydu musiałem się schować. Tu stojący na ambonie ksiądz przykucnął, niewidoczny dla wiernych wypił duszkiem kufel piwa. A powstawszy, kontynuował: - I usłyszałem głos Pana: - Machaczku, Machaczku, gdzie twoje owieczki? Azaliż nie po lewicy? Nie wstyd ci? A mnie było wstyd i znów umknąłem przed gniewem boskim. Z ambony znów rozległo się radosne gulgotanie. A kiedy proboszcz zanurkował w dół po raz trzeci i powiedział: - Usłyszałem boży głos, który prawił: - Machaczku, Machaczku, gdzie Twoje owieczki? I odpowiedziałem: - Panie, ja nie mam owieczek, tylko same świnie. Obecny na kazaniu szlachcic wiedział już, że przegrał. Założył się on bowiem z proboszczem o to, że ten w czasie kazania wypije trzy kufle piwa.”. Popijał ulubione trunki nie tylko dla zakładów, a przy tym uwielbiał hazard. Gdy tylko przegrał większą sumę natychmiast podnosił opłaty za posługi kapłańskie, zwłaszcza opłacane przez miasto pochówki ubogich. Cierpliwość parafian skończyła się po sławetnym kazaniu, gdy nazwał ich świniami i przy najbliższej procesji pobili swojego kapłana świecami, a ten w przypływie wielkiej złości przeklął parafian i zapowiedział miastu siedem wielkich pożarów. Antagonizmy rosły i wraz z nimi wzajemna niechęć, a nawet nienawiść. Gdy w latach 1863 – 1904 Brzesko nawiedziły okropne w skutkach pożary ludzie bez wahania wskazali na księdza Machaczka jako przyczynę tragedii. Na szczęście Machaczek podczas pierwszej fali pożarów był już proboszczem w Nowym Sączu, a podczas drugiej już nie żył. Jednak można znaleźć wiele dobrych opinii o kontrowersyjnym księdzu z Brzeska. Bardzo dobrze oceniany był przez swoich przełożonych, głównie za przykładanie się do spraw oświatowych w swojej parafii. Niewyjaśnione do dzisiaj jest rzekome działanie Machaczka na rzecz Rosjan i zdrada Polaków i Węgrów w czasie trwania wiosny ludów. Jego następca ksiądz Jan Kanty Stopa opisał tę historię bez przytoczenia żadnych faktów, nazywając księdza Machaczka agentem Rosji. Z innych źródeł wynika zupełnie coś innego. Machaczek naraził się władzy austriackiej w czasie powstania styczniowego najwyraźniej opowiadając się po stronie Polaków, wieszcząc niechybny koniec Rosji. Trudno dzisiaj oceniać coś co pozostało w świadomości ludzi poprzez przekazy ustne, bez skrawka dokumentu, ale ksiądz Machaczek wielokrotnie udowadniał, że jego żarty i scysje z parafianami miały zupełnie inne podłoże i wychodził z tych zatargów zawsze zwycięsko. W „Kronice parafialnej” Jadownik k. Brzeska czytamy: „Oto gdy dnia 12 października 1843 roku wydarzył się w Jadownikach okropny wypadek pożaru ognia przez który całe gumna plebańskie wraz z tegoroczną krescencją i części przeszłorocznej nie wymłóconej, przeto 400 kóp zboża stało się łupem ognia i gdy oziębłości tutejszych włościan, którzy właśnie bardzo mały tylko i to przez przymus zwierzchności dominialnej chcieli dać ratunek… reszta budynków i pomieszkań byłyby spłonęły, gdyby nie nadeszła rychło pomoc mieszczan z Brzeska, którymi z narażeniem siebie samego na wielkie niebezpieczeństwo roztropnie kierował i ich zachęcał wielebny ksiądz Machaczek Jan, pleban brzeski.”. Biorąc pod uwagę, że OSP w Brzesku powstała dopiero w 1874 roku, można mieć pewność, że grupę ratunkową dla płonących Jadownik zorganizował ksiądz Machaczek. W 1953 roku został przeniesiony do Nowego Sącza gdzie objął probostwo w kościele św. Barbary. Od tego dnia opinie o księdzu rozłożyły się na kategoryczne i bardzo negatywne, płynące z Brzeska, oraz zrównoważone, a nawet pełne pochwał dotyczących ponad dwudziestu lat posługi kapłańskiej w Nowym Sączu. Ksiądz Machaczek do końca pozostał żartownisiem, uwielbiającym krotochwilne podejście do życia. Gdy leżał w ciężkiej chorobie, pod koniec życia, stwierdził, że z nim musi być źle skoro nie smakują mu potrawy zabronione przez medyków. Ostatnim żartem, dość ponurym, był pochówek Machaczka na Starym Cmentarzu w Nowym Sączu. Okazało się, że zwłoki księdza spoczęły w zupełnie innym miejscu niż to gdzie postawiony został pomnik nagrobny.
(za Jan Bulikowski – Kronika miasta Brzeska)


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)




czwartek, 24 marca 2011, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -