Blog > Komentarze do wpisu

-> Napad na ciężkowicką plebanię

Pitaval Tarnowski nr 66 Jerzego Reutera

b

Dziesięcioosobowa szajka zwyrodniałych bandytów zaplanowała wielki skok. W tym celu zmówili się na specjalne spotkanie w podtarnowskich Ciężkowicach i tam pałając zgodnie chęcią mordu dla pieniędzy, ustalili wszystko z dokładnością szwajcarskiego zegarka. Siedmiu z nich przybyło z Nowego Sącza i to właśnie oni podglądnęli zwyczaje popularnego tam księdza Kowalika. Ów duszpasterz słynął z anielskiej wręcz dobroci i pracowitości. Nie odmawiał nigdy posługi nawet najbiedniejszemu i o każdej porze nocy. Bandyci zauważyli, że co roku do księdza Kowalika przyjeżdżają w styczniu okoliczni proboszcze na całonocne rozmowy. Tak też się działo, bowiem proboszcz ten był z ramienia tarnowskiej kurii przełożonym na okoliczne parafie. Plan był prosty. Jeden z bandytów wszedł chyłkiem na plebanię i skrył się pod proboszczowskim tapczanem, gdzie miał oczekiwać spokojnie, aż przybyłych księży zmorzy sen, a potem wyjdzie z ukrycia i otworzy reszcie szajki drzwi. Proboszcze jakoś nie kwapili się jednak na odpoczynek i raczyli się bardzo długo skromną kolacją, co spowodowało, że czyhający obok nich bandyta zwyczajnie zasnął. Ksiądz Kowalik od wielu dni zauważał dziwny ruch wokół swojej plebanii, a nawet jednego razu znalazł pod swoim oknem zakrwawioną siekierę, co było też częścią planu szajki. W ten sposób chcieli zastraszyć Kowalika i wprawić go w panikę. Po pewnym czasie śpiący bandyta został obudzony przez wędrującą po jego policzku pluskwę i nie zdając sobie sprawy z tego co robi, zabił ją mocnym klaśnięciem. To spowodowało, że siedzący za stołem księża wpadli w poważne podejrzenia. Jeden z nich zachował jednak zimną krew i niby niechcący upuścił na podłogę chusteczkę, by schylając się zerknąć pod tapczan. To co zobaczył postawiło mu resztki włosów na głowie, ale dał sygnał kolegom by ci udawali, że nic nie wiedzą. Gestykulując przekazał wszystkim co się święci i nakazał zupełną obojętność, po czym wyszedł i obudził śpiącego na pięterku kościelnego. Po gruntownej naradzie ustalili, że sługa kościelny ukradkiem wyjdzie z plebanii i czym prędzej zawiadomi kogo trzeba, a ksiądz powróci do pokoju. Po około godzinie pod plebanią rozległy się strzały karabinowe i pokazali się policjanci w asyście przebudzonych alarmem parafian. Ludzie nadbiegli uzbrojeni w widły i inne narzędzia gospodarskie, a następnie otoczyli ścisłym kordonem plebanię. W krótkim czasie wszyscy bandyci zostali ujęci i natychmiast, w obawie przed linczem, wywiezieni do Nowego Sącza. Jak się okazało byli to poszukiwani od wielu miesięcy groźni bandyci z Nowego Sącza, Tarnowa i Lwowa. Do zbadania sprawy przyjechało kilku speców policyjnych z Krakowa i Tarnowa. Przesłuchania trwały kilka dni i przyniosły zaskakujące rezultaty. Po czwartej nieprzespanej nocy, bandyci ujawnili wszystkie fakty, dotyczące owego napadu i wskazali jeszcze kilka miejsc, które skutecznie ograbili. Grasowali w całej Galicji, od Lwowa po Kraków i kradli wszystko co można było unieść i skutecznie zamienić na pieniądze. Specjalizowali się w napadach na samotne osoby, a często na plebanie. Śledztwo przeniosło się razem z bandziorami do Lwowa i trwało ponad dwa lata. Po szybkim procesie, w którym żaden adwokat nie chciał podjąć się obrony, dziesięciu zbrodniarzy skazano na wyroki z dożywociem w dwóch przypadkach. Ksiądz Kowalik popadł w tak wielki przestrach, że zmarł po kilku dniach od napadu na udar serca.
/za Pogoń – zbiory MBP w Tarnowie/


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)




piątek, 04 marca 2011, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -