Blog > Komentarze do wpisu

-> 60 Lat Pałacu Młodzieży

Miejsce odkrywania talentów na rok szkolny 2010/2011
Minister Edukacji Narodowej

Wszystko zaczęło się sześćdziesiąt lat temu w trzech małych pokoikach zajmowanych przez uczestników czterech kół zainteresowań: śpiewu, gry na akordeonie, modelarstwa oraz rysunku i malarstwa. Było rok 1951, a dzisiejszy Pałac Młodzieży w Tarnowie, znany wówczas jako Dom Harcerza, mieścił się w niewielkim budynku w Parku Strzeleckim, należącym przed wojną do Bractwa Kurkowego. Mimo iż uczestników zajęć było zaledwie kilkudziesięciu, już wtedy zastanawiano się, jak sprawić, by do placówki trafiało więcej dzieci i młodzieży. Z czasem zaczęły powstawać kolejne pracownie: muzyczna, kukiełkowa, teatralna i fotograficzna. – Takie były początki pałacu. Towarzyszyło im dużo zapału oraz przekonanie, że praca z młodymi ludźmi i dla młodzieży zaprocentuje, przyniesie efekty, sprawi, że o placówce będzie głośno zarówno w mieście, jak i w Polsce – wspomina Marta Komorowska, obecna dyrektorka Pałacu Młodzieży w Tarnowie. Założycielem placówki i jej pierwszym szefem był nieżyjący już Józef Skubaja, który przez kilkadziesiąt lat kreował wizerunek Pałacu, dbał o jego rozwój, sukcesy, właściwy dobór kadry, młodzież oraz pozyskanie nowych sponsorów, przyjaciół i osób sprzyjających pałacowej działalności. Po Józefie Skubai tarnowskim Pałacem Młodzieży kierowali kolejno Jerzy Pajdo, Antoni Żak i Elżbieta Fornal. O tarnowskim Pałacu Młodzieży nie raz było głośno w kraju oraz daleko poza jego granicami. Najwięcej powodów do radości przysparzali tarnowianom sportowcy: judocy, piłkarze ręczni, koszykarki, szermierze i modelarze. Do dziś „okrętem flagowym” placówki są fotograficy, których zdjęcia ozdabiają liczne prestiżowe wystawy. Sporymi sukcesami mogą pochwalić się Klub Tańca Towarzyskiego, Klub Filmowy „Szwenk”, pracownie: muzyczna, fotograficzna, plastyczna, choreograficzna czy kluby wolontariuszy. Młodzież uczestnicząca w pałacowych zajęciach plastycznych prezentowała swe prace na wystawach w Limie, New Delhi, Sapporo, Tokio, Acapulco i niemal we wszystkich krajach Europy. Pałacową galerię sztuki otwierał nawet Władysław Hasior. Placówka doczekała się wielu znanych wychowanków. Przygodę z filmem Łukasz Maciejewski rozpoczynał w pałacowej pracowni filmowej, a Marcin Hycnar i Marcin Kwaśny stawiali swoje pierwsze kroki na zajęciach kółka aktorskiego. W tarnowskiej placówce odkrywali swoje talenty aktorka Urszula Popiel, Leszek Rajski, okrzyknięty szermierczym odkryciem roku 2010, piłkarze ręczni: Michał Kubisztal, Wojciech Zydroń, Filip Kliszczyk, szczypiornistka Joanna Kozyra-Waga oraz wielu innych. - Dotarliśmy do starego egzemplarza „Przekroju”, w którym tarnowski Pałac Młodzieży miał swoją okładkę – mówi dyrektor Komorowska. Najważniejsze imprezy organizowane w Pałacu to m.in. Międzynarodowy Turniej Judo Młodzików i Dzieci, kilkanaście edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmowego „Dozwolone do 21”, turnieje tańca towarzyskiego, eliminacje mistrzostw Polski modeli samochodów, ogólnopolskie turnieje piłki ręcznej chłopców i dziewcząt oraz wiele imprez o zasięgu regionalnym i lokalnym. Teraz to blisko 150 nowoczesnych pracowni, do których uczęszcza prawie dwa tysiące dzieci i młodzieży. Czasy się zmieniły…  Czasy się zmieniły, kiedyś trzeba było mieć pozwolenie cenzora na organizowanie pałacowych imprez, teraz należy trafić z pomysłem do młodego odbiorcy. Jednak to, co pozostaje niezmienne, to idea prowadzenia zajęć, pozalekcyjnych dla dzieci i młodzieży. – Pomysł, że po szkole dzieci powinny się czymś zająć przyświecał dawnym pracownikom Pałacu i to pozostało bez zmian – przyznaje Marta Komorowska. – Zajęcia powinny być przemyślane, zaplanowane i dobrze zorganizowane przez fachowców, czyli nauczycieli instruktorów. Stawiamy na jakość i najlepiej wykształconą kadrę, posiadającą wiedzę, doświadczenie oraz niezwykłe umiejętności pracy z młodzieżą. Do Pałacu trafiają przecież dzieci z rozmaitych szkół i środowisk. Trzeba rozpoznać ich charaktery, sposób bycia, oczekiwania i problemy z jakimi przychodzą. Chcemy przekazać młodym, że bez względu na to, w jakim są wieku oraz z jakiej przyszli szkoły, osiedla czy środowiska, są fajnymi, młodymi ludźmi o ciekawych zainteresowaniach i nieograniczonych możliwościach rozwoju. To nie zmienia się od lat, mimo iż mamy teraz inne formy i metody pracy. Co na przyszłość? Niedawno powstała w Pałacu pracownia baletu, z powodzeniem działa pracownia relaksacyjno-terapeutyczna, prowadząca zajęcia m.in. z dogoterapii. Nowe formy to wolontariat, a młodzi wolontariusze nie tylko organizują akcje charytatywne, ale pomagają osobom starszym i kolegom w nauce. Działają również Klub Edukacyjny Malucha, grupa cheerleaderek i pracownia ceramiki. Do Pałacu można chodzić na zajęcia wyrównawcze z matematyki i języka polskiego, a także nauczyć się praktycznej obsługi komputera. Wkrótce powstaną też pracownie: biżuterii, teatralna i kółko recytatorskie. Po wyprowadzce teatru będziemy w pełni wykorzystywać nowoczesną salę teatralną…



Oto pałacowa historia opracowana na podstawie tekstu Stanisława Potępy z publikacji "Tarnów - Wielki Przewodnik" cz.7 uzupełniona opisem trzech pracowni – wizytówek: Elektronicznej, Fotograficznej i Filmowej, zamieszczonym na łamach Dziennika Polskiego.


Budynek Pałacu Młodzieży powstał jako austriacki szpital wojskowy w 1855 roku. Potężna, typowa dla tamtych czasów budowla wojskowa z wysokimi korytarzami i obszernymi salami była drugim szpitalem wojskowym w Tarnowie. W 1922 r. Szpital Wojskowy został przekształcony w Garnizonową Izbę Chorych. Po wybuchu II wojny światowej garnizonowa izba została ewakuowana na wschód, a w budynku szpitala zorganizowano Szpital Wojenny. Budynek został uszkodzony w czasie działań wojennych w 1945 r. Po remoncie zajęli go prywatni lokatorzy, którzy mieszkali w nim jeszcze w pierwszym okresie funkcjonowania Pałacu Młodzieży. Historia Pałacu Młodzieży zaczęła się w 1951 roku, kiedy to w byłym budynku Towarzystwa Strzeleckiego zorganizowano Dom Harcerza.  Placówka ta dysponował tam raptem trzema pomieszczeniami, w których prowadzono zajęcia w kołach zainteresowań (wychowanie fizyczne, modelarstwo lotnicze, majsterkowanie, rysunek, malarstwo, śpiew, taniec, gra na gitarach i akordeonach). Domem Harcerza kierowała Maria Misiurewicz. W 1954 r. kierownictwo tej instytucji przejął Józef Skubaja, który dokonał remontu budynku i uzyskał dodatkowe pomieszczenia. Dom Harcerza prowadził zajęcia dla ok. 300 dzieci, organizował imprezy artystyczne, wystawy i koncerty. W marcu 1957 r. Dom Harcerza przemianowano na Dom Kultury dla Dzieci i Młodzieży.

Reorganizacja placówki wiązała się ze zwiększeniem środków finansowych i DKDiM w 1958 r. miał już 800 stałych uczestników. Rosnąca rola domu kultury dla młodzieży spowodowała, że w 1959 r. przekazano na jej potrzeby budynek byłego szpitala wojskowego przy ul. Piłsudskiego 24. Budynek był bardzo zdewastowany i pełen "dzikich lokatorów", otoczony starym odrapanym murem. Po kilkuletnim remoncie nastąpiła przeprowadzka poszczególnych pracowni do nowego obiektu, zorganizowano również szereg nowych sekcji. Wybudowana została sala teatralna z widownia na 300 miejsc, utworzono dział sportu, m.in. sekcję piłki ręcznej młodzieży, powstała biblioteka z czytelnią. W nowym obiekcie uczestniczyło w zajęciach ponad 1500 osób tygodniowo. Wkrótce DKDiM przemianowano na Młodzieżowy Dom Kultury.

Powstanie MDK wiązało się z przydziałem nowych etatów i większych środków finansowych.  Powstały nowe pracownie (elektroniczno-cybernetyczna, modelarstwa okrętowego, samochodowego) oraz kluby miłośników teatru i książki, powołano też Międzyszkolny Klub Sportowy (sekcje piłki ręcznej dziewcząt, judo, siatkówki, szermierki i koszykówki). Wkrótce zespoły sportowe uzyskiwały mistrzostwa i wicemistrzostwa Polski, brały udział w międzynarodowych turniejach i zawodach, zdobywały puchary i medale. Sukcesy odnosili także wokaliści i soliści, którzy brali udział w konkursach i festiwalach (Urszula Popiel, Urszula Smoła, Celina Markuszewska, Tadeusz Zięba, Jan Wilga), nagrody i medale zdobywali także modelarze, plastycy i fotograficy.
W 1971 r. MDK miał 3200 uczestników stałych i ponad 80 tysięcy osób biorących udział w różnych imprezach. W styczniu 1972 r. MDK przemianowany został na Pałac Młodzieży, dołączając do grona Pałaców w Warszawie, Katowicach, Szczecinie i Łodzi.

Niemal równocześnie z awansem Pałac Młodzieży uzyskał dodatkowy obiekt - halę sportowo-widowiskową przy ul. Gumniskiej 28. W 1973 r. powstały dwa boiska asfaltowe przy budynku głównym. W latach 1974-78 utworzono cztery filie środowiskowe w różnych dzielnicach Tarnowa, które znalazły pomieszczenie w lokalach przekazywanych przez spółdzielnie mieszkaniowe (Bolek i Lolek, Panorama, Relaks i Świat Młodych). Przez jakiś czas istniały filie Pałacu w innych miejscowościach.
W 1986 r. powołano w Pałacu galerię twórczości plastycznej i fotograficznej, która w 1991 r. uzyskała nowe pomieszczenia.  W tym samym roku powstała pracownia komputerowa, jedna z pierwszych w ówczesnym województwie tarnowskim.
Na przełomie l. 80-tych i 90-tych Pałac posiadał 35 pracowni zgrupowanych w 5 działach, w których pracowało 260 grup i sekcji zrzeszających 4700 uczestników. Organizowano wtedy rocznie ok. 300 imprez i charakterze sportowym, oświatowym, kulturalnym i artystycznym w których uczestniczyło ponad 100 tysięcy osób.

* * *

Dziś, kiedy nowinki techniczne są na wyciągnięcie ręki, a elektroniczne zabawki nie zaskakują nawet kilkulatków, nikt już prawie nie pamięta, że w Pracowni Elektronicznej tarnowskiego Pałacu Młodzieży powstawały wynalazki, podziwiane nie tylko w Polsce.

W 1975 r. wychowanek Pałacu Młodzieży, Leszek Nowak, skonstruował urządzenie zakwalifikowane na Międzynarodową Wystawę Twórczości Technicznej Dzieci i Młodzieży w Tokio. O tym wydarzeniu szeroko rozpisywała się ogólnopolska prasa, zaś autor wynalazku został uznany za jednego z dwudziestu wybitnych Polaków w plebiscycie "Sztandaru Młodych". Obok Leszka Nowaka wyróżnieni wtedy zostali m.in. Jacek Wszoła, Krzysztof Kieślowski i Irena Szewińska.

Leszek Nowak cieszył się w Pałacu opinią niezwykle utalentowanego konstruktora. Do Pracowni Elektronicznej trafił jako 11-latek, w 1964 r. Zaopiekował się nim Jerzy Jaśko. Pod jego inżynierskim okiem zaczęły powstawać pierwsze wynalazki. Najpierw był "EMDEKUS" - zdalnie sterowany robot wysoki na 220 cm, który potrafił chodzić i... grzecznie się przywitać. I został gwiazdą mediów. - Z tym robotem "EMDEKUSEM" kilka razy jeździliśmy do programów telewizyjnych w Warszawie - wspomina z uśmiechem Leszek Nowak. - Wypożyczali go też do telewizji krakowskiej. "EMDEKUS" potrafił... mówić. Co prawda tylko tyle, ile nagraliśmy mu na taśmę, ale to i tak wystarczyło do tego, aby na różnych wystawach pełnił rolę informatora i przewodnika.

Później przyszła kolej na cybernetycznego kota Mruczka, który reagował na światło i samoczynnie omijał przeszkody. Młody tarnowski konstruktor opracował też elektroniczny stoper, wykorzystywany w zawodach modeli zdalnie sterowanych oraz specjalną tablicę świetlną, która pokazywała sytuację na torach wyścigów samochodowych.

Aż wreszcie wynalazek, który niezwykle usprawnił działalność pracowni - ładowarka do baterii srebrowo-cynkowych z automatycznym systemem ładowania. Urządzenie mogło jednorazowo ładować aż 24 akumulatory. Zakupem ładowarki zainteresowane były ośrodki badawcze niemal wszystkich polskich uczelni technicznych.

Leszek Nowak cieszył się zawsze opinią człowieka skromnego. Tak jest do dziś. Z wielkim sentymentem wspomina lata spędzone przy ul. Piłsudskiego i w hali przy ul. Gumniskiej. Zaczynał tam jako uczestnik, po latach sam prowadził zajęcia z modelarzami. - Wtedy najłatwiej było o młodzież, w pracowni były tłumy: siedem grup po 15 osób każda - wspomina Leszek Nowak. - Zostawali najzdolniejsi. Wszystko trzeba było robić samodzielnie. Począwszy od podwozia z blachy, przez wykonywanie opon z gumy czy gąbki, frezowanie wszystkich elementów, robienie nadwozia z laminatu szklanego.

Jednym z ostatnich hitów pałacowej pracowni był komputer do samodzielnego montażu, który powstał na początku lat 80. Komputer nazywał się Kobra I, pewnie był pierwszym tego typu urządzeniem w Tarnowie. Część podzespołów została zamówiona w czasopiśmie "Audio Video", a całość samodzielnie zmontowana w pracowni. Na tyle dobrze, że zdobyła pierwszą nagrodę na Ogólnopolskiej Wystawie Twórczości Technicznej Dzieci i Młodzieży.

Z pracowni wyszło wielu wybitnych wychowanków, którzy ukończyli studia politechniczne. Niektórzy z nich posiadają wysokie stopnie naukowe.

* * *

Niewiele mniej niż obchodzący w tym roku 60-lecie Pałac Młodzieży liczy sobie nierozerwalnie związana z nim Pracownia Fotograficzna. W ciągu dziesięcioleci przewinęły się przez nią osoby, które często potem zdobywały ważne artystyczne laury.

Początków pracowni doszukiwać należy się około 1957 roku, gdy zajęcia z fotografii zaczął prowadzić ówczesny kierownik placówki Józef Skubaja. Wkrótce jednak zastąpił go Andrzej Rudnik, znany tarnowski fotografik, fotoreporter, filmowiec amator, działacz PTTK. W latach późniejszych fotografii uczyli m. in. Lucjan Roehrenschef, Jan Pękala, Daniel Sieniawski. Nadłużej jednak - od 1976 r. - z pracownią związany jest Jan Gomoła, uznany fotografik, laureat prestiżowych nagród w kraju i za granicą, autor publikacji o fotografii, wieloletni działacz Tarnowskiego Towarzystwa Fotograficznego.

Uczestnicy pracujący pod jego opieką odnieśli wiele sukcesów w konkursach i na wystawach, także międzynarodowych. M. in. Daniel Sieniawski w 2001 r. w Belgradzie zdobył złoty medal FIAP (Międzynarodowej Federacji Fotografii Artystycznej), Jakub Ochnio zaś jest jednym z najmłodszych kandydatów przyjętych do ZPAF w dziejach tej organizacji. Część wychowanków pracowni PM przy ul. Piłsudskiego kontynuuje działalność artystyczną w życiu zawodowym; Andrzej Tylko ma tytuł Artysty FIAP, Urszula Gawron działa w Związku Polskich Artystów Plastyków, Janusz Sus, absolwent łódzkiej "filmówki" jest cenionym operatorem filmowym, operatorem też jest, w TVN, Iwona Cierniak.

- Od początku do dzisiaj specjalnością pracowni jest fotografia tradycyjna, zwana teraz analogową - mówi Jan Gomoła. - Mimo wielkiego rozwoju fotografii cyfrowej jej "starsza siostra" nie utraciła swoich walorów technicznych i estetycznych. Nadal jest uprawiana przez wiele osób, jest też przedmiotem nauczania w szkołach średnich i wyższych.

* * *

Ponad 170 zrealizowanych filmów, które przyniosły 160 nagród. Tadeusz Koniarz, Tadeusz Stanisławski, Piotr Brich, Krzysztof Borowiec, Marta Tutaj, Dariusz Kuciewicz, Wiesław Wójcik, Grzegorz Pikusa, Jerzy Świtek i Krzysztof Głuszak, założyciele “Szwenka", nawet w najskrytszych snach nie przypuszczali, że ich amatorskie kółko filmowe stanie się kilkanaście lat później wizytówką filmowego Tarnowa. Chcieli tylko kręcić filmy, co wówczas było niezwykle egzotycznym hobby.

Przełomową datą w historii “Szwenka" był rok 1992, kiedy klub znalazł swoje miejsce w Pałacu Młodzieży. Od tego momentu nauczycielem, instruktorem i prowadzącym zajęcia jest Tadeusz Koniarz - pedagog, filmowiec, fotografik. To on jest głównym autorem sukcesów klubu. Początki nie były łatwe, choć chętnych do zdobycia pierwszych reżyserskich szlifów nie brakowało. - Mieliśmy dużo chęci do robienia filmów. Zjawiło się u nas wielu ciekawych ludzi- wspomina Tadeusz Koniarz. Nie byłoby pewnie tych sukcesów, gdyby nie fakt, iż cała grupa była bardzo zintegrowana. - Co przyciągało? Film, który można było zrealizować z kolegami i pokazać szerszej publiczności na festiwalu. Myślę też, że udział w warsztatach i konkursach, na które jeździliśmy również za granicę. Ludzie mieli motywację do tego, żeby działać. Wielokrotnie uczestniczyliśmy podczas wakacji w warsztatach w Łebie. I kręciliśmy. Jedni mieli pomysł na scenariusz, kolejni byli reżyserami, jeszcze inni montażystami - opowiada instruktor. AKF "Szwenk" poszczycić się może również osobowościami, którym zaszczepił pasję i miłość do filmów.

Tu właśnie znany felietonista kulturalny, recenzent filmowy i teatralny, Łukasz Maciejewski, zaczynał swoją przygodę z filmem. - Był rok 1993. Jako ambitny nastolatek trafiłem do pracowni filmowej tarnowskiego Pałacu Młodzieży. Mój film miał pretensjonalny tytuł "Spleen" i w ogóle był pretensjonalny. Napisałem scenariusz, zagrałem główną rolę, całość wyreżyserowałem, zdjęcia były autorstwa Tadeusza Koniarza - wspomina po latach. "Spleen" był dosyć dowolna adaptacją "Dobroczyńcy" Oscara Wilde'a . - W filmie potwornie cierpiałem, zagryzałem wargi z emocji, nawet zostałem pobity. Wielkiego sensu w tym jednak nie było. Na szczęście, życiowy zdrowy rozsądek kazał mi iść inną drogą- wyznaje z uśmiechem. Dziś Łukasz Maciejewski traktuje swój filmowy debiut jako... niewinny grzech młodości.

Tadeusz Koniarz miał świetne oko i szczęście do filmowych talentów. Z jego pracowni wyszli między innymi: Kinga Gałuszka, która pracuje w Instytucie Sztuki Filmowej. Agnieszka Padło jest kierownikiem produkcji w Polsacie. Natalia Surmiak dziś robi filmy w USA. Tomek Tomaszewski jest montażystą w TVN. Zuza Solakiewicz studiuje reżyserię. Piotr Godzina pracuje w telewizji regionalnej na Śląsku, współpracował między innymi z detektywem Rutkowskim. Krzysztof Brożek, kolejny w plejadzie wychowanków "Szwenka", jest jednym z szefów reporterów w TVN. Dariusz Kuciewicz został najmłodszym studentem w historii szkoły filmowej w Łodzi. Dziś jest związany z Canalem Plus. Mirosław Mucha robił produkcje w Polsacie 2. Łukasz Cholewiak ukończył szkołę filmową w Anglii, tam też realizuje swoje filmy. Listę postaci związanych z "branżą" można by jeszcze długo kontynuować.

Krzysztof Głuszak dziś kręci filmy ze swoim synem. To nie jedyny przykład przechodzenia pasji filmowych w kolejne pokolenia. Córka Tadeusza Koniarza także robi karierę telewizyjną i filmową. - Kaśka jest głównie związana z TVN i jego produkcjami: "Prawdziwe historie", "Detektywi", "W11", "Majka". Pracowała też przy dużych produkcjach filmowych: przy "Katyniu" u Wajdy, u Lecha Majewskiego przy filmie "Młyn i krzyż" czy u Anglików w filmie "Żelazny krzyż", gdzie po raz ostatni zagrał Roy Scheider - wylicza.




piątek, 25 marca 2011, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -