Blog > Komentarze do wpisu

-> Krzysztof Borowiec

Z cyklu znani i nie znani…

Rocznik 1960. Absolwent U.J. wydz. Filologiczny. Prezenter radiowy autorskich audycji muzycznych i felietonista. Wydawca.



Jaka, Pana zdaniem, jest kondycja tarnowskiej sceny rockowej?

Sądzę, że całkiem przyzwoita.  Oczywiście chciałoby się aby w Tarnowie było przynajmniej kilka kapel z krajowej czołówki, tak jak dwadzieścia lat temu, kiedy na jej czele plasował się zespół Ziyo. Dziś bardzo wysoko jest Totentanz. Osobiście bardzo cenię dokonania tej formacji, a nie trudno spotkać głosy, że dzisiaj jest to najlepszy zespół progresywnego rocka w kraju, lepszy niż Coma. Z całą pewnością nie brakuje nam znakomitych muzyków. To, co na przykład tworzą goście z PM Electric Quartet, to absolutna pierwsza liga. Mamy w Tarnowie i świetnych gitarzystów i znakomitych pałkerów, którzy są cenionymi sidemenami w Polsce. 

Czy wobec tego możemy nazywać nasze miasto „Kuźnią dobrych rockmanów”?
Tak, stwierdzenie „dobry” jest jak najbardziej na miejscu. Dla mnie bowiem, zawiera w sobie i talent i umiejętności techniczne. W kilku przypadkach użyłbym sformułowania bardzo dobry, zwłaszcza kiedy solidna gra jest wsparta wyobraźnią muzyczną i świetnymi pomysłami aranżacyjnymi. Takim bardzo dobrym muzykiem na pewno jest Paweł Mazur, ale nie tylko on.

Czy rock mógł mieć wpływ na przemiany społeczne w Polsce lat 80-tych?
Oczywiście, że miał wpływ. Nie twierdzę przy tym, że to właśnie dzięki rockowi szlag trafił komunę, ale z całą pewnością muzyka rockowa tamtej dekady po trosze przyczyniła się do upadku tego jedynie słusznego systemu. Nigdy wcześniej polska scena rockowa nie przemówiła takim językiem, tak wyrazistą muzyką i takim  sposobem bycia. Rock tamtej dekady mocno wpłynął na sposób myślenia młodych Polaków i chyba nie mniej niż literatura z drugiego obiegu podsycał w nich pragnienie wolności i niezależności od różnych układów politycznych.

A jak ten proces zachodził na świecie?
Odpowiedź na to pytanie powinna być bardzo obszerna.  Na pewno cały ruch flower power, choć mocno utopijny, wpłynął na zmianę myślenia w ówczesnym świecie. Rock odległej dekady lat sześćdziesiątych do dziś tchnie wolnością i - jak by to określił Jim Morrison - wyjściem „poza”. Poza narzucane jednostce schematy myślenia, poza wymagane działania, poza sposoby konsumpcyjnego życia. Dla mnie tamten rock był nie tyle jak rewolucja, ile jak szeroko otworzone okno, dzięki któremu tamten świat (niestety poza komuną) został po prostu przewietrzony.

A punk rock?
Po latach zmienił się mój stosunek również do – jak to kiedyś określano – rewolucji punkowej. Niegdyś nie mogłem punkowi wybaczyć prostackiej formy przekazu, ale przecież jego siła rażenia była olbrzymia. Punk, co ważne, w swej istocie nigdy nie fałszował rzeczywistości. Był jednak zbyt szczery, by trafiać do masowej publiczności.

Gdyby mógł Pan cofnąć się w czasie, to wybrałby Pan Monterrey, Woodstock, czy festiwal na wyspie Wight?
Wcale nie z racji najmniejszej odległości wybrałbym festiwal na Wyspie Wight, ten z roku 1970. Był muzycznym finałem ruchu flower power, czyli dzieci kwiatów, był festiwalem pod względem przybyłych ludzi większym niż Woodstock, a już z całą pewnością, jeśli idzie o występujących muzyków, wartościowszym od Woodstocku. Na wyspie Wight zobaczyłbym moich ulubionych wykonawców, czyli zespół Free i Rory’ego Galaghera  Poza tym tam nie lało. Ponadto wcale nie jestem pewien, czy Monterrey nie wybrałbym w drugiej kolejności. Tamten festiwal był przecież uwerturą do „lata miłości”, to właściwie tam wszystko się zaczęło.


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)





środa, 16 lutego 2011, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> WENUS Z KRAJU TULIPANÓW (felieton nr 99)

    Było to 42 lata temu. W styczniu 1970 roku piosenka Venus mało znanej w Ameryce holenderskiej grupy Shocking Blue weszła na listę bestsellerów singlowych magaz

  • -> Skład Kultury

    14 grudnia odbędzie się kolejny koncert z cyklu Skład Kultury, którego organizatorem jest Tarnowskie Centrum Kultury. Gospodarzem imprezy będzie tarnowski zespó

  • -> PROWOKACYJNY DEBIUT (felieton nr 98)

    16 czerwca minęło 40 lat od dnia, w którym ukazał się pierwszy album Roxy Music - zespołu, który w dziejach rocka był uważany za glamrockowy, progresywny, artro



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -