Blog > Komentarze do wpisu

-> 34 lata filmu Led Zeppelin (felieton nr 64)

ml

20 października 1976 roku w Cinema I w Nowym Jorku odbyła się premiera filmu The Songs Remains The Same. Kilka tygodni wcześniej – pod tym tytułem, rozszerzonym o The Soundtrack From The Film, ukazał się podwójny album zawierający ścieżkę dźwiękową tego, niestety, chybionego artystycznie przedsięwzięcia.



    Dave Marsh, znakomity amerykański dziennikarz i krytyk muzyczny, którego opinie od czasu do czasu przytaczam, na łamach magazynu Rolling Stone napisał o filmie następujące słowa: Nie zasługujący na miano zeppelinowego pomnika - film „The Song Remains The Same” - jest hołdem dla ich lubieżności i niedelikatności. Nawet jeśli muzyka Led Zeppelin zasługuje na szacunek (mimo że najlepsze piosenki mają już za sobą), ich wyobrażenie o sobie samych zasługuje jedynie na pogardę. Ostro, ale w dużym stopniu zgodnie z prawdą. Oczywiście, można by mówić, że Marsh nigdy nie był zagorzałym zwolennikiem Led Zeppelin, nie zmienia to jednak faktu, że film, przynajmniej w warstwie fabularnej, był po prostu do kitu.
    Do rozpowszechniania trafiła trzecia wersja „dzieła” - będąca wynikiem pracy reżysera Petera Cliftona, który w dość niezwykły sposób zmontował wcześniejsze fantazyjne sekwencje  z materiałami koncertowymi. W ujęciach fantazyjnych Jimmy Page przeobrażał się w postać subtelnego Pustelnika z kart tarota, Bonzo (John Bonham) pokazany był jako kierowca wyścigowych bolidów, John Paul Jones jako przywódca tajnej misji na średniowiecznym cmentarzu, a wreszcie Robert Plant jako uduchowiony celtycki wizjoner.
    Na szczęście były też istotne plusy tego filmowego dziwoląga. Niewątpliwą wartością filmu były obszerne „obrazki koncertowe”, zarejestrowane podczas występów grupy w nowojorskiej Madison Square Garden, w końcu lipca 1973 roku.
    Film nie był sukcesem kasowym. Szybko znikł z ekranów i pojawiał się ponoć tylko od czasu do czasu w kinach samochodowych na południu Stanów. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że po latach, dzięki MTV, posłużył jako wzór dla teledysków heavymetalowych kapel, które zaistniały już po Zeppach.
    Zdecydowanie inaczej niż z filmem miała się rzecz z płytowym soundtrackiem. Album cieszył się olbrzymią popularnością w każdej cywilizowanej części świata, a w USA bardzo szybko okrył się platyną. Recenzent wpływowego pisma Melody Maker – Michael Oldfield był nim wprost zachwycony. Nagrane na żywo Dazed And Confused, No Quarter i Stairway To Heaven uznał za niewątpliwie najlepsze, co rock może zaoferować kiedykolwiek i gdziekolwiek.
    Pamiętam, że dla mnie, jako zdeklarowanego wielbiciela Zeppów, był to album wspaniały. Ba, był czas, że w kategorii koncertów był w moim odczuciu lepszy niż Made In Japan Deep Purple. Co by jednak nie mówić, mimo upływu czasu, do dzisiaj są tam takie fragmenty, dzieki ktorym ciarki chodzą po plecach.
    Mimo tytułu (The Soundtrack...) istnieją spore rozbieżności między albumem, a autentyczną ścieżką dźwiękową filmu. Na ekranie można bowiem zobaczyć takie utwory, jak: Black Dog, mój ulubiony Since I’ve Been Lovin You oraz Heartbreaker. W filmie natomiast nie usłyszymy ze sceny występującej na płycie kompozycji Celebration Days.
    Po latach, kiedy słucha się rozbudowanego do ponad 26 minut utworu Dazed And Confused ma się pewność, że wtedy, czyli w 1973 roku muzycy byli znakomicie rozumiejącym się teamem i luźnej formie utworu potrafili nadać psychodelicznych klimatów w stopniu większym niż udawało im się to na płytach studyjnych. Niewątpliwym ukłonem w stronę hippisowskich czasów jest też w tym numerze wplecenie przez Planta fragmentu piosenki Scotta McKenziego – San Francisco. Z pozostałych, nie przytaczanych tu wcześniej kompozycji, z całą pewnością należy wspomnieć rozbudowaną, zgodnie zresztą z ówczesnymi standardami koncertowymi, wersję Whole Lotta Love, która wypada po prostu imponująco.
    Przed laty, na łamach miesięcznika Tylko Rock, znakomity skądinąd krytyk Wiesław Królikowski napisał, że jedynym słabym punktem albumu jest Moby Dick, odegrany przez zespół nieszczególnie, ze zbyt długim i zbyt chaotycznym solo Bonhama. Osobiście nigdy tak nie sądziłem, a łojenie Bonzo zawsze mnie w tym numerze fascynowało.
    I jeszcze coś. Doskonale zdaję sobie sprawę, że od lat dość uporczywie, szukając stosownych okazji, kolejne materiały poświęcam zespołowi Led Zeppelin. To efekt moich młodzieńczych upodobań. Dziś nadal sądzę, że choć muzycy Led Zeppelin - przynajmniej w okresie swoich największych sukcesów - byli facetami mocno „porąbanymi”, to jednak - jako artyści - stworzyli zespół, który w historii rocka pozostał niedoścignionym.


Krzysztof Borowiec


foto by Google Search





wtorek, 01 lutego 2011, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> WENUS Z KRAJU TULIPANÓW (felieton nr 99)

    Było to 42 lata temu. W styczniu 1970 roku piosenka Venus mało znanej w Ameryce holenderskiej grupy Shocking Blue weszła na listę bestsellerów singlowych magaz

  • -> Skład Kultury

    14 grudnia odbędzie się kolejny koncert z cyklu Skład Kultury, którego organizatorem jest Tarnowskie Centrum Kultury. Gospodarzem imprezy będzie tarnowski zespó

  • -> PROWOKACYJNY DEBIUT (felieton nr 98)

    16 czerwca minęło 40 lat od dnia, w którym ukazał się pierwszy album Roxy Music - zespołu, który w dziejach rocka był uważany za glamrockowy, progresywny, artro



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -