Blog > Komentarze do wpisu

-> URODZINY ROBERTA PLANTA (felieton nr 63)

ml

20 sierpnia 2010 ten jeden z najwybitniejszych wokalistów w historii rocka skończył 62 lata. Czas nie jest jakoś szczególnie łaskawy dla jego głosu, ale Plant wciąż śpiewa i – mimo wszystko - wypada żałować, że nie użyczy swojego „wokalu” w mającym się reaktywować Led Zeppelin. Dziś, nie pierwszy raz w tym miejscu, słów kilka o tym artyście.



   Robert Anthony Plant przyszedł na świat w West Bromwich, jako syn inżyniera. Ponoć do trzynastego roku życia był bardzo pilnym i nad wiek oczytanym uczniem. Kiedy jednak odkrył Elvisa Presleya i dziewczyny - zmienił się. Potrafił spędzać godziny przed lustrem, starając się naśladować każdy ruch króla rock nad rolla. Kiedy miał piętnaście lat, ojciec - bardzo niezadowolony z obrotu spraw - woził go co tydzień do klubu Seven Stars Blues w Stoubridge, gdzie – jak pisze o tym Stephen Davis -  Robert jamował z Delta Blues Band, katując kawałki Muddy’ego Watersa, becząc Got My Mojo Working i inne pełnokrwiste numery bluesowe.
   Jako nastolatek Plant należał do niemal każdej subkultury młodzieżowej lat sześćdziesiątych. Zaczynał jako bluesowy beatnik, następnie jako mods bił się z rockersami, do których potem na pewien czas się przyłączył, aż wreszcie został jednym z pierwszych hipisów. Mając szesnaście lat opuścił dom, by prowadzić życie muzyka bluesowego. W Birmingham występował z wieloma, dziś już zapomnianymi bluesmenami  W roku 1965 grał tam Sonny Boy Williamson, o którym Plant powiedział po latach: Gdy oglądałem Sonny Boya Williamsona zawsze przechodziły mnie ciarki (...) Był wszystkim, czym chciałbym być w wieku 70 lat. W 1965 przyłączył się do bluesowego zespołu Crawling King Snakes, w którym wkrótce pojawił się John Bonham, późniejszy pałker Led Zeppelin.
   Potem było kilka kolejnych kapel. Najważniejsza z nich nazywała się Band Of Joy. Niestety, jak to zwykle bywa, droga do kariery nie była usiana różami. Po rozpadnięciu się Band Of Joy imał się różnych zajęć i o mały włos - za sprawą Noddy Holdera, który był technicznym Band Of Joy - nie trafił do zespołu Slade. Wreszcie pewnego razu w college’u w Birmingham, gdy występował z zespołem Hobstweedle usłyszał go Jimi Page. Po latach Page stwierdził: wciąż mam to uczucie, że słuchałem wówczas jakiegoś pierwotnego jęku. Nie potrafił wtedy uwierzyć, że Robert, nie odkryty przez nikogo, wciąż mozolił się w Birmingham. Szybko jednak przypadli sobie do gustu, tym bardziej, że okazało się, iż mają zdecydowanie zbieżne upodobania muzyczne.
   W kilkanaście miesięcy później zespól Led Zeppelin wzbił się do lotu. Pierwsza płyta grupy nagrana została w październiku 1968 roku w studiach Olympic w Barnes, w Londynie. Po latach muzycy z najsłynniejszych grup rockowych -  z Deep Purple i Black Sabbath na czele - przyznali, że byli pod wielkim wrażeniem tego krążka. Bodaj najbardziej podekscytowanym facetem podczas pracy nad płytą był właśnie Plant, który tak tamte chwile wspominał: Kiedy nagrywałem pierwszy album, po raz pierwszy miałem na uszach słuchawki. Było w tym tyle wagi, tyle siły – było to powalające. I strasznie seksualne.
   Lata triumfu na pokładzie Led Zeppelin uczyniły z Planta gwiazdę pierwszej wielkości. Trzeba też bezsprzecznie stwierdzić, że - po śmierci Bonhama i rozpadzie grupy – z pozostałych Zeppów to właśnie on odnosił największe sukcesy, zarówno artystyczne, jak i komercyjne.
   W 1981 roku sformował Honeydrippers, zespół, który repertuarowo nawiązywał do tradycji amerykańskiej muzyki rozrywkowej z początku lat pięćdziesiątych. Z kapelą grał w klubach, a to pomogło mu odzyskać pewność siebie.  Wróciłem tam, skąd się wywodzę, ale też koncerty te pokazały, co będzie, jeśli nie nagram dobrej płyty. Wtedy mógłbym w tych klubach pozostać na zawsze. Płytę nagrał i to nie jedną. Do najbardziej udanych należy zaliczyć debiutancką Pictures At Eleven (z ulubionym przez Polaków Moonlight In Samosa), drugą z kolei The Principle Of Moment z super hitem Big Log, czy wreszcie szóstą w solowym dorobku (nie licząc dobrej The Honeydrippers Volume One) - Fate Of Nation. Na duże uznanie zasłużyły też jego krążki nagrane wspólnie z Jimmym Page’m w ostatniej dekadzie minionego stulecia. 
   W ostatnich latach całkiem udanie brzmią nagrania Planta zarejestrowane zarówno  z zespołem Strange Sensation, jak i z Alison Krauss. To po prostu rzemiosło najwyższej próby.
Niedawno ponownie sięgnąłem do nagrań Planta z okresu przedzeppelinowego, pochodzących z lat 1966-1967. Upewniłem się, że już wtedy ten niesamowity nastolatek miał znakomitą „koparę”. Nic dziwnego, że Jimi Page, który brał pod uwagę innych bardzo dobrych wokalistów (m.in. Chrisa Farlowa), ostatecznie właśnie Plantowi zaproponował miejsce na pokładzie Zeppelina.


Krzysztof Borowiec


foto by Google Search





środa, 19 stycznia 2011, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> WENUS Z KRAJU TULIPANÓW (felieton nr 99)

    Było to 42 lata temu. W styczniu 1970 roku piosenka Venus mało znanej w Ameryce holenderskiej grupy Shocking Blue weszła na listę bestsellerów singlowych magaz

  • -> Skład Kultury

    14 grudnia odbędzie się kolejny koncert z cyklu Skład Kultury, którego organizatorem jest Tarnowskie Centrum Kultury. Gospodarzem imprezy będzie tarnowski zespó

  • -> PROWOKACYJNY DEBIUT (felieton nr 98)

    16 czerwca minęło 40 lat od dnia, w którym ukazał się pierwszy album Roxy Music - zespołu, który w dziejach rocka był uważany za glamrockowy, progresywny, artro



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -