Blog > Komentarze do wpisu

-> Pospolite ruszenie Maryli Zając

Z cyklu znani i nieznani…

Maryla Zając. Rocznik 1992. Uczennica Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej im. Jana Ignacego Paderewskiego w Tarnowie. Aktorka grupy teatralnej „Teatr Mamrocząc”, współorganizatorka projektu artystycznego Pospolite Ruszenie.


Teatr Mamrocząc, Pospolite Ruszenie, Poezją w potylicę, Teatr Wałowy 39 – Bardzo dobrze wybrzmiewające nazwy, ale ile w tym pospolitym ruszeniu sztuki?

Rozmowy o szeroko pojętej sztuce wymagają odpowiedniej edukacji artystycznej. To nie jest tak, że ktoś mówi - od dzisiaj jestem artystą - i ma co chciał. To na pewno mentalne dorastanie do zupełnie innego rozumienia świata i „sięganie tam gdzie rozum nie sięga”. Od czegoś trzeba zacząć. My zaczynaliśmy od pokory i walki z własnymi lękami i kompleksami.

Działacie w Tarnowie, owładniętym starymi jak Tarnowski Teatr napaściami na sztukę, na ludzi tworzącymi tę sztukę. Myślę, że w tym tyglu emocji trudno wam będzie wyjść z mocnym akcentem do publiczności.
Projekt Pospolite Ruszenie zjednoczył dwa teatry, tym drugim jest Wałowy 39, i zaproponował naszym kolegom wspólne dobranie się do bardzo zróżnicowanych działań twórczych. Pierwszą odsłoną był spektakl poetycki, który pokazaliśmy 31 października w klubie Przepraszam. To była bardzo happeningowa wizja, sklejona z wierszy naszych przyjaciół. Zaprosiliśmy do żywiołowej współpracy aktorkę Teatru Brama Jenny Grissey, która stała się naszą muzą w tym przedstawieniu. Nie wiem co to jest mocny akcent, ale staramy się dawać wszystko w naszej pasji. Czy ktoś to zauważy? – Myślę, że to sprawa drugorzędna.

Skąd ta pasja o której mówisz?
Niemal wszyscy zaczynaliśmy w słynnych tarnowskich Tuptusiach. To była wielka przygoda, ale jednak jest to teatr dziecięcy i w miarę lat zaczęliśmy poszukiwać czegoś innego. Nasze teatry powstały równocześnie. Wałowy 39 powstał z inspiracji Daniela Leżonia, a Mamrocząc, Jakuba Margosiaka. Spotykamy się w mieszkaniach i bardzo dużo rozmawiamy, piszemy i oczywiście marzymy.

O czym marzycie?
Przyznaję, że nie radzimy sobie z rzeczami bardzo przyziemnymi. Nie mamy pieniędzy, a przecież musimy wydrukować plakaty, dać jakieś ogłoszenie. To nie są wielkie sumy, ale jesteśmy uczniami i nie zarabiamy. Co prawda nad ostatnim spektaklem roztoczyła opiekę medialną jedna z tarnowskich rozgłośni radiowych, ale to wszystko. Ktoś chciał nam pomóc i wydrukował dziesięć plakatów. Doceniamy każdą pomoc, ale potrzebujemy nieco więcej medialności. Naszym marzeniem jest zapraszanie do projektów wszystkich tarnowian, a nie tylko kolegów z klasy. Bardzo chcielibyśmy żeby przychodzili do nas ludzie z profesjonalnego teatru, żeby nam doradzili, coś pokazali i wskazali błędy.

Tuż przed wyborami do samorządów chcecie urządzić debatę z kandydatami na prezydenta Tarnowa. Jakoś nie potrafię sobie tego połączyć z  działaniem stricte teatralnym.
To prawda. Pracujemy nad tym bardzo usilnie, ale taka debata nie może mieć konstrukcji programów typu „Mamy cię”. Nie chcę zdradzać scenariusza, ale na pewno będzie ciekawie, agresywnie, ale też przyjaźnie i rzeczowo. Absurd będzie się ścierał z rzeczywistością, happening z próbą tworzenia jakiejś poprawności. To wszystko jest jeszcze na etapie dogadywania się ze sztabowcami kandydatów. Jeżeli nam się to uda, to będzie oznaczać, że wszystko może się udać.

Niebawem pokończycie szkoły średnie i rozejdziecie się. Każde z was pójdzie na studia i zacznie wydeptywać własne ścieżki. Wizja przykra, ale czy prawdziwa?
Prawdziwa, ale czy konieczna? Znamy się wszyscy od dziecka i nie da się tego przekreślić. Jestem dobrej myśli i nie maluje przyszłości w monochromatycznym formacie.


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)




piątek, 07 stycznia 2011, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -