Blog > Komentarze do wpisu

-> Portfel Poetów Polskich

Byli woźnymi, szpiegami, aplikantami, leśnikami, radiowcami... Polscy poeci i polskie poetki. Musieli z czegoś przecież żyć, skoro nie dało się utrzymać tylko z literek.



JAN KOCHANOWSKI
Lata życia: 1530-84.
Sławne dzieła poetyckie: "Czego chcesz od nas Panie", "Pieśń świętojańska o Sobótce".
Branża: edukacja, polityka, przemysł religijny, sponsoring.
Dochody: umiarkowane, w duchu stoicko-epikurejskim.
Stypendia pobierał m.in. w Padwie i Rzymie, potem korzystał m.in. z zasobów finansowych (i nie tylko) księstwa pruskiego oraz zasobów finansowych (i nie tylko) kościelnych. Miał probostwa w Poznaniu i Zwoleniu. Rodzina też pomogła. Ilość mecenatów: niezliczona. Wydawał raczej rozsądnie i powściągliwie. O oszczędności poety literatura przedmiotu milczy.

Jan Andrzej Morsztyn
Lata życia: 1621-93.
Sławne dzieła poetyckie: "Do trupa", "Niestatek".
Branża: polityka, dyplomacja, erotyka.
Dochody: wystarczające na uciechy różnego rodzaju.
Jako powiernik polityczny Ludwiki Marii miał dostęp do jej dwórek - m.in. Katarzyny Gordon. Wtedy też zrobił błyskotliwą karierę. Kontekst materialny nie był bez znaczenia. Potem potężny majątek zgromadził po elekcji Sobieskiego. Podczas gdy Jan III stał się zwolennikiem Austrii, Morsztyn został agentem francuskim. Na zarobki nie mógł narzekać.

Ignacy Krasicki
Lata życia: 1735-1801.
Sławne dzieła poetyckie: "Pijaństwo", "Do króla", "Jagnię i wilcy".
Branża: kultura, przemysł religijny, edukacja.
Dochody: książęco-biskupie.
Czerpał ze współpracy z ośrodkiem królewskim dotyczącej tworzenia sceny narodowej. Po 1766 posada biskupa warmińskiego, a także tytuł książęcy i godność senatorska przyniosły mu znaczne zyski. Po rozbiorze popadł w kłopoty finansowe - stracił dobra kościelne i otrzymał pensję. Zbyt skromną jak na jego wygórowane potrzeby. Słynął z luksusu. Rezydencję miał urządzoną z najwyższym smakiem, inwestował w drogie dzieła sztuki, a ponadto lubił wystawne uczty. Stanowczo przeceniający się.

Franciszek Karpiński
Lata życia: 1741-1825.
Słynne dzieła poetyckie: "Do Justyny. Tęskność na wiosnę", "Laura i Filon".
Branża: edukacja, obsługa klienta.
Dochody: raczej sentymentalne, rzadziej rokokowe.
Urodzony w rodzinie ubogiego szlachcica, ciężko pracował na swoje utrzymanie. Wiódł życie skromnego ziemianina-dzier-żawcy. Pracował również jako nauczyciel na dworach magnackich. Sekretarz księcia Adama Czartoryskiego. Skromny, ale też nie biedny.

Adam Mickiewicz
Lata życia: 1789-1855.
Słynne dzieła poetyckie: "Oda do młodości", "Stepy akermańskie".
Branża: edukacja.
Dochody: bez uniesień; raczej romantycznie.
Pierwsza poważna praca zarobkowa to zerwanie z mitem poety - podróż do Kowna w celu podjęcia pracy nauczycielskiej. Potem było gorzej. Zwłaszcza po wyjeździe do Paryża, gdzie brakowało mu stałych dochodów, a obszerna rodzina (po 1834 żeni się z Cecylią, która wydaje na świat sześcioro dzieci) pogłębia jeszcze stan niedoinwestowania. Przychody z wykładów należy uznać w tym przypadku raczej za marne. Stanowczo niedoceniony materialnie.

Juliusz Słowacki
Lata życia: 1809-49.
Słynne dzieła poetyckie: "Hymn o zachodzie słońca", "Grób Agamemnona", "Testament mój".
Branża: prawo, dyplomacja, giełda.
Dochody: rozmaite i różnorodne jako i twórczość poetycka.
Po ukończeniu studiów prawniczych w 1829 wyjechał do Warszawy, gdzie pracował jako aplikant w Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu. Od 1831 zatrudniony był w Biurze Dyplomatycznym Rządu Narodowego, a potem pełnił funkcję kuriera dyplomatycznego do Londynu, później wyjechał do Drezna i Paryża (gdzie osiadł na dłużej). Giełda? Owszem, pomagała. Mama? Owszem, też pomagała. Zwłaszcza gdy giełda zawiodła.

Zygmunt Krasiński
Lata życia: 1812-59
Słynne dzieła poetyckie: "Psalmy przyszłości".
Branża: arystokracja.
Dochody: dramatycznie spore, aczkolwiek z pewnymi ograniczeniami.
W przeciwieństwie do wielu innych pisarzy epoki, był niezależny i majętny. Przebywał w środowisku międzynarodowej arystokracji. Niestety, jego możliwości (także wydatkowania) limitował ojciec, który decydował o życiu poety. Nie tylko zresztą materialnym.

Cyprian Kamil Norwid
Lata życia: 1821-83
Słynne dzieła poetyckie: "W Weronie", "Fortepian Szopena", "Klaskaniem mając obrzękłe prawice".
Branża: malarstwo, rzeźba, leśnictwo, zasiłki.
Dochody: ani romantyczne, ani pozytywistyczne.
O ubóstwie Norwida krążą legendy. Głuchy, biedny i... co jeszcze? Żył z zasiłków i prac dorywczych, np. przy robotach leśnych. Aby się utrzymać (tym razem z prac plastycznych) przebywał w Nowym Jorku. Wytrzymał krótko. Umierał w samotności i opuszczeniu - w podparyskim Zakładzie św. Kazimierza, który przeznaczony był dla polskich sierot i weteranów.

Maria Konopnicka
Lata życia: 1842-1910.
Słynne dzieła poetyckie: "Rota".
Branża: redakcja, krytyka literacka, tłumaczenia.
Dochody: sugerujące nierówność płci.
Bywało różnie. Co tu dużo mówić. Z drugiej strony Maria Konopnicka spokojnie mogła już z pisania żyć. Dorabiała tłumaczeniami - m.in. Edmunda de Amicisa, Jobsiada, Victora Hugo. Była też redaktorką w dziale literackim pisma ilustrowanego dla kobiet "Świt". Miała nawet potężne ambicje: zamierzała stworzyć pismo wyrażające demokratyczne spostrzeżenia na sprawy społeczne. Niestety, nie udało jej się. Dlaczego? To proste: nie tego oczekiwał wydawca.

Bolesław Leśmian
Lata życia: 1877-1937.
Słynne dzieła poetyckie: "Dziewczyna", "Topielec", "Pan Błyszczyński".
Branża: urzędnictwo, prawo.
Dochody: ulotne.
Po ukończeniu prawa na uniwersytecie kijowskim wiódł życie drobnego urzędnika. Pracował między innymi w biurze Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Po roku 1918 zajmował lukratywne posady jako notariusz w prowincjonalnych miasteczkach. Po 1922 roku trafił do Zamościa. Tam był rejentem. Jego współpracownik dokonał defraudacji, co sprawiło, że poeta zaczął mieć problemy finansowej i sądowe. Odkupił się dzięki sprzedaży biżuterii żony oraz pomocy kochanki Dory Lebenthal.

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Lata życia: 1891-1945.
Słynne dzieła poetyckie: "Laura i Filon"
Branża: miłość romantyczna.
Dochody: zwiewne.
Od dzieciństwa chora (nosiła gorset ortopedyczny), samouk, była wspierana przez rodzinę. Sławną rodzinę. Z domu była bowiem Kossakówną. Potem utrzymanie zapewniali jej mężowie. Niestety, na różnym poziomie. Obyta w towarzystwie, z odpowiednimi kontaktami - wydawało się, że poradzi sobie w życiu doskonale. Przez lata zabijała ją powoli własna wrażliwość. Zupełnie niematerialna.

Jan Kasprowicz
Lata życia: 1860-1926.
Słynne dzieła poetyckie: "Krzak dzikiej róży", "Dies irae".
Branża: edukacja, dziennikarstwo.
Dochody: dość prozaiczne.
Zanim ustabilizował się zawodowo, przesiedział jakiś czas w więzieniu - za działalność polityczną. Zarabiając na życie jako dziennikarz, robił równolegle doktorat. Potem został profesorem literatury porównawczej. Z zyskiem.

Jarosław Iwaszkiewicz
Lata życia: 1894-1980.
Słynne dzieła poetyckie: "Szczęście", "Przypomnienie".
Branża: edukacja, polityka.
Dochody: państwowe.
We wczesnych latach pracował jako korepetytor. Potem był aktorem i kierownikiem literackim Teatru Studyo S. Wysockiej. W latach 20. był sekretarzem marszałka sejmu, następnie pracował w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, był sekretarzem poselstwa polskiego w Kopenhadze i w Brukseli. Na słynnym Stawisku pomagał pisarzom i artystom. Kierował też sekcją literatury w departamencie oświaty, nauki i kultury delegatury rządu londyńskiego. Posłował, pracował dla rządu, redagował, krytykował... Jedni go za to wielbili, inni - wręcz przeciwnie.

Jan Lechoń
Lata życia: 1899-1956.
Słynne dzieła poetyckie: "Herostrates", "Piłsudski".
Branża: dyplomacja.
Dochody: nieunormowane.
Po poetycko-skamandryckich przygodach w latach 20., w latach 30. poeta angażuje się w pracę dyplomatyczną. Najpierw w Paryżu pełnił funkcję attache kulturalnego ambasady polskiej. Po wybuchu wojny przebywał w różnych miejscach na świecie. Wydaje się, że żył dość pragmatycznie, w gruncie rzeczy był na wskroś romantyczny. Nie tylko przez miłość do Mickiewicza. Także przez stosunek do pieniędzy. I życia (umarł śmiercią samobójczą).

Konstanty Ildefons Gałczyński
Lata życia: 1905-1953.
Słynne dzieła poetyckie: "Bal u Salomona", "Dzikie wino".
Branża: dyplomacja, dziennikarstwo, błazenada.
Dochody: nigdy za wiele.
W latach 30. pracował jako referent cenzury w Komisariacie Rządu w Warszawie i jako referent kulturalny w Konsulacie Generalnym RP w Berlinie. Potem był felietonistą dla radia. Po wojnie próbował (odpowiednimi publikacjami) przypodobać się władzy komunistycznej. Bez większego skutku. Mimo wszystko publiczność go kochała. I - w większości - kupowała jego styl.

Czesław Miłosz
Lata życia: 1911-2004.
Słynne dzieła poetyckie: "Campo di Fiori", "Traktat poetycki", "Piosenka o końcu świata".
Branża: polityka, edukacja, dyplomacja.
Dochody: po Noblu największe.
Przed wojną pracował w Polskim Radiu w Wilnie i w dziale programowym Polskiego Radia w Warszawie. Podczas wojny był woźnym w Bibliotece Narodowej. Od końca 1945 pracował w służbie dyplomatycznej. Po 1951 został za granicą - od 1960 w USA, gdzie wykładał na Uniwersytecie w Berkeley w Kalifornii. Największy zysk (na czysto!) przyniosła mu Nagroda Nobla w 1980 roku. Wtedy: 880 tys. koron szwedzkich. O takiej sumie inni mogą tylko pomarzyć.


Marcin Wilk
(Dziennik Polski)





wtorek, 18 stycznia 2011, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -