Blog > Komentarze do wpisu

-> Agnieszka Lingas-Łoniewska

Z cyklu znani i nie znani…

Rocznik 1972. Ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Wrocławskim, od lat pracuje w branży finansowej. Autorka opowiadań  fan fiction, czterech powieści obyczajowych i kryminalnych.



Pisze Pani o swojej twórczości, że uwielbia wrzucać w odmęty życia bohaterów, a potem przygląda się jak sobie radzą. Trochę to wymyka się z dobrze pojętego warsztatu, gdzie wszystko jest poukładane w konspekcie powieści.
Być może. Wiadomo, że musi być drabinka, zarys, szkic, wedle którego autor idzie tropem swojej historii. Zawsze na początku rozpisuję postaci, z uwzględnieniem ich imion, nazwisk, profesji, wyglądu, głównych cech charakteru. Później przystępuję do spisania wiążących założeń powieści, intrygi, głównych wątków. I zaczynam. Pisanie to przecież pasja, szaleństwo słów, magia wyobraźni, kreacja, wiwisekcja uczuć, wrażeń kłębiących się w głowie twórcy. Oczywiście, chaos nie jest wskazany, ale inwencja, kreatywność, podążanie tropem zakamarków własnej wyobraźni jak najbardziej!

Czy kryminalna literatura, często postrzegana jako coś bardzo odległego od sztuki, daje Pani poczucie spełnienia?
Od zawsze kochałam kryminały. Niezdrowe zainteresowania dziewczynki? Być może. Ale za to bardzo inspirujące. Zapewne bardziej niż „Pszczółka Maja”. Poza tym czym jest sztuka? Czy umiejętność tworzenia zawiłej konstrukcji, która zaskakuje spójnością, nieoczekiwanymi zwrotami akcji, zgrabną intrygą, która powinna postawić czytelnika w stan osłupienia, nie jest sztuką samą w sobie? A czy Kafka, gdy pisał "Proces", nie opierał na kryminale swej chaotycznej nieco opowieści? A Bułhakow w "Mistrzu i Małgorzacie" czy nie wykorzystał wątków kryminalnych?

Bardzo często mówi Pani o przygodzie z Tarnowem, czy może Pani rozwinąć ten wątek?
W wieku dziecięcym przez wiele lat spędzałam pod Tarnowem wakacje. To są niezapomniane chwile, które pozostają w pamięci uliczkami starego miasta, Górą Marcina, Dunajcem i nieodległym zalewem w Rożnowie. Gdy słyszę o magii Krakowa zawsze przypomina mi się Tarnów i ma to odbicie w moich powieściach. Proszę sobie wyobrazić, że pisząc powieść osadzoną na Górnym Śląsku mam przed oczyma tarnowską Wekslarską, Zakątną i tajemniczość ulicy Żydowskiej.

Agata Christie, czy Joanna Chmielewska?
Agata Christie ze względu na fantastycznego Herkulesa Poirot, jako połączenie inteligencji i elegancji, angielskiej flegmy i stanowczego działania. Joanna Chmielewska, ze względu na niesamowite poczucie humoru, które w połączeniu z kryminalną zagadką, sprawia, że wracam do jej książek i do moich ulubionych wątków, czyli Joanny i Diabła, a także do Lesia i jego nieudolnych prób pozbycia się personalnej.

Możemy oczekiwać, że przekaże Pani egzemplarze swoich powieści tarnowskiej MBP? A może spotkanie autorskie?
Z wielką przyjemnością przekażę do Biblioteki swoje książki. Jako początkującej autorce, jest mi czasami ciężko dostać się do świadomości czytelników a pojawienie się książki w Bibliotece, daje  możliwość dotarcia do większej liczby odbiorców. Dlatego będzie mi niezmiernie miło przekazać swoje książki do Biblioteki w Tarnowie. A co do spotkań autorskich, to bardzo je lubię, chociaż jeszcze trochę się stresuję, jednakże niesamowita atmosfera, jaka panuje podczas spotkania z czytelnikiem "twarzą w twarz" jest silniejsza niż obawa czy niepewność.


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)





poniedziałek, 31 stycznia 2011, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -