Blog > Komentarze do wpisu

-> Wiceburmistrz Karol Polityński

Z cyklu znani Tarnowianie

Osoba Karola Polityńskiego seniora pokazała się w Tarnowie po raz pierwszy w zapisie ksiąg metrykalnych w maju 1839 roku. Widnieje w nich informacja, że dnia 6 maja owego roku urodziło się dziecko płci żeńskiej, które zostało ochrzczone 5 dni po przyjściu na świat i nadano jej imiona Karolina Katarzyna. Chociaż Karolina urodziła się w małżeństwie Józefy i Walentego Żurkowskiego, mandatariusza z Jastrząbki Starej koło Tarnowa, ojcostwo dziecka przypisane jest Karolowi Polityńskiemu, a w odpowiedniej rubryce widniej wpis, że dziewczynka jest dzieckiem nieślubnym, a nazwisko Żurkowskiego jest przekreślone i zastąpione nazwiskiem Polityński Karol. Od tego dnia zaczęła się romantyczna, ale też bardzo tragiczna historia małżeństwa Żurkowskich i kochanka Józefy Karola Polityńskiego, ojca jej kolejnych nieślubnych dzieci. Nie wiadomo w jakich okolicznościach Polityński poznał matkę swoich przyszłych dzieci i chociaż urodziła mu czworo, będąc żoną Żurkowskiego, do każdego dziecka przyznawał się i obdarzał swoim nazwiskiem. Karol Polityński był bardzo znaną osobistością Tarnowa, szanowany i obdarzany zaufaniem, pomagał biedocie miejskiej i angażował się w życie miasta. W latach 40-tych, jako zarządca Hotelu Krakowskiego brał udział w rozpoznawaniu ciał ofiar chłopskiej rabacji, niedoszłych powstańców zwiezionych pod starostwo, nieopodal hotelu. Przez wiele lat  administrował dobrami książąt Sanguszków. Był radnym miejskim i wiceburmistrzem Tarnowa.


Karol Ostoja Polityński urodził się w 1804 roku we wsi Skorodne, leżącej w dzisiejszych Bieszczadach. Rodzicami Karola byli Marcin i Maria z domu Kopystyńskich. Podobno ich rodziny wywodziły się z ziemi łęczyckiej, gdzie sprawowali wiele urzędów. Na Ukrainie osiedlili się za Wazów, lub Jagiellonów, a po rozbiorach przenieśli się do Galicji. Utracili majątki i godności i jak wiele rodzin upadłej szlachty zaczęli się kształcić i zajmować stanowiska urzędowe. Najstarszy znany przodek linii tarnowskich Polityńskich to Marcin herbu ostoja, urodzony około 1770 roku. Nie wiadomo czy Skorodne było własnością Polityńskich, ale można przypuszczać, że Marcin był dzierżawcą tego majątku. Nie wiadomo gdzie Karol zdobywał wykształcenie. Najprawdopodobniej w Przemyślu, lub niedalekim Lwowie ukończył gimnazjum, a potem próbował pobierać nauki w szkołach wyższych. Można tak przypuszczać przyglądając się późniejszemu życiu Polityńskiego, jego wielkiej erudycji i znanej w Tarnowie ogładzie towarzyskiej. Do Tarnowa przybył na przełomie lat 1830-1840. Przypuszczalnie podczas postania listopadowego, w którym wziął czynny udział, poznał Władysława, lub Romana Sanguszkę i ten fakt sprawił, że Karol osiedlił się na stałe w Tarnowie, gdzie był wieloletnim administratorem niektórych dóbr książąt. W latach 40-tych, jako zarządca Hotelu Krakowskiego brał udział w rozpoznawaniu ciał ofiar chłopskiej rabacji, niedoszłych powstańców zwiezionych pod starostwo, nieopodal hotelu. Większość z nich byli okolicznymi ziemianami i często gościli w hotelu u Polityńskiego. Być może przeszłość powstańcza Karola i trauma po krwawych wydarzeniach 1846 roku przyczyniły się do tego, że dwa lata po rabacji zaangażował się w patriotyczny ruch Wiosny Ludów, zostając kapitanem Tarnowskiej Gwardii Narodowej. Był już wtedy żonaty. W grudniu 1844 roku poślubił w tarnowskiej katedrze wspomnianą na początku Józefinę Kłosowską, wdowę po Walentym Żurkowskim. Miał z nią czworo nieślubnych dzieci urodzonych przez Józefinę w związku małżeńskim z Żurkowskim – wszystkim dzieciom dał swoje nazwisko i potwierdził ojcostwo - a w następnych latach, już po ślubie, jeszcze troje dzieci. „Walenty Żurkowski, lat 39, urzędnik cyrkularny, mandatariusz w Jastrząbce Starej koło Tarnowa, gdzie się urodził, syn Wojciecha i Marianny poślubia Józefę Kłosowską lat 21, urodzoną w Rzezawie koło Bochni, córkę Floriana i Kunegundy z Richterów.” – to jedyny zapis jaki można odnaleźć w tarnowskich archiwaliach dotyczący Żurkowskiego. Zmarł w lutym 1844 roku, dwa tygodnie po urodzeniu się czwartego dziecka Polityńskiego. Należy przypuszczać, że Żurkowski był bardzo chory, albo nieświadom rzeczywistości i nic nie wiedział o pochodzeniu dzieci. Jeszcze w tym samym roku, tuż po ustaniu żałoby, Polityński ożenił się ze swoją długoletnią kochanką. Być może uratował w ten sposób dobre imię kobiety? Raczej należy w to wątpić, ponieważ Tarnów w tamtych latach był zbyt małym miastem na tak szybkie przetrawienie wielkiego skandalu moralnego, chociaż dzieci Polityńskiego robiły znakomite kariery w mieście. Karol bardziej zmył z siebie grzeszną przeszłość i pokazał honorową postawę, pełną odpowiedzialności za losy potomstwa. Zmarł w 1877 roku z powodu wady organicznej serca. Nie są znane dalsze losy jego żony Józefiny. Nie została pochowana w rodzinnej kaplicy na Starym Cmentarzu w Tarnowie – prawdopodobnie do śmierci pozostawała u jednej z córek. Do roku 2005 nie było spisanej historii rodu Polityńskich herbu Ostoja. Dopiero na prośbę rodziny podjął się tego tarnowski historyk Antoni Sypek. Kaplica Polityńskich stoi na Starym Cmentarzu, tuż obok kaplicy książąt Sanguszków. Pomimo zrobionego kilkanaście lat temu remontu jest w opłakanym stanie. Grzyb powoli kruszy jej mury, a odpadająca elewacja widoczna jest z daleka. Tablice nagrobne są już prawie nieczytelne. Na tablicy epitafijnej seniora Polityńskiego widnieje oczywisty błąd, który podaje, że rodzicami Karola byli Grzegorz i Katarzyna, a według ksiąg metrykalnych byli nimi Marcin i Maria. Tutaj spoczywają dyrektorzy Kasy Oszczędności, powstańcy, budowniczowie miejscy, radni, założyciele Gwiazdy i Sokoła. Dzieci Karola i Józefiny Polityńskich, to szeroko znany i opisany miejski budowniczy w Tarnowie Karol junior, a z kolei wnuk, także Karol, był znanym malarzem artystą. Wszyscy wnieśli swój wkład w rozwój Tarnowa i na trwałe przeszli do historii miasta. Antoni Sypek w posumowaniu swojego opracowania pisze – Także ich dzieci stanowiły przykład inteligencji galicyjskiej szlacheckiego pochodzenia, tworzące historię porozbiorowej Polski, wnukowie i prawnukowi doczekali wymarzonej przez wspomnianych niepodległości. Pra – prawnukowie żyją obecnie, tworząc rzeczywistość. Historia rodziny Polityńskich to swoista „mała ojczyzna”, a przecież one składają się na wielką historię, którą nazywamy Ojczyzną.
(za Antoni Sypek – Genealogia Karola Polityńskiego seniora)


 Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



czwartek, 02 grudnia 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -