Blog > Komentarze do wpisu

-> Pamięć o Smoleńsku

Polska między historią a geopolityką

Katyń i Smoleńsk po 10 kwietnia 2010 r. zostały ze sobą połączone już na zawsze w polskiej historii, pamięci, tożsamości, a pewnie też legendzie. Śmierć prezydenta i całej elity politycznej Rzeczypospolitej w katastrofie lotniczej, kiedy udawali się do Katynia, aby oddać hołd pomordowanym oficerom Wojska Polskiego, nierozerwalnie łączy oba akty narodowej tragedii: jeden z 1940 r. i drugi z 2010 roku. Już prawie siedemdziesiąt lat temu w poetyckiej wizji dziejowej pisał Kazimierz Wierzyński:

...i jak ma zapomnieć
O tych lasach katyńskich,
gdzie z gliny i pyłu
Straszny kopiec przed nami
nie przestał ogromnieć,
Góra czaszek przebitych
kulami od tyłu,
Pasmo rąk powiązanych,
kalwaria męczeńska,
Którą choćby rozkopać
sto razy od nowa,
Burzyć będzie się pamięć
i wlec do Smoleńska,
Pamięć - krzywda i pamięć
- moc pozagrobowa.

Przez pół wieku Rosja sowiecka ukrywała prawdę o zbrodni ludobójstwa w Katyniu, a także w Miednoje, Charkowie, Bykowni, Kuropatach i o mordach dokonanych na Polakach na całym ogromnym obszarze imperium zła. Niegdyś Rosjanie ukrywali, ale jeszcze dzisiaj manipulują, a także nadal nie chcą ujawnić tajnych archiwów moskiewskich. Nie chcą prawdopodobnie dlatego, że kryją one dokumenty, z których wyjdzie prawda. A prawda jest taka, że w samym Katyniu NKWD na polecenie rządu rosyjskiego wymordowało "jedynie" cztery i pół tysiąca Polaków. Natomiast faktyczna liczba ofiar ludobójstwa zbrodni przekracza nawet milion istnień ludzkich!
Tradycyjne dla polityki Kremla są również kłamstwa, manipulacja, polityka drugiego dna oraz wprowadzanie mylnych tropów do śledztwa w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem. Zastanawiające jest jednak, jak bardzo Donald Tusk i ministrowie jego rządu starają się pomniejszyć odpowiedzialność Rosji za śmierć polskiego prezydenta i polskich elit. Co więcej, premier i jego ministrowie: Graś, Miller, Arabski, z wyraźną nadgorliwością po prostu bronią Rosjan przed jakimikolwiek podejrzeniami, w praktyce wykluczając z góry nie tylko zamach, ale nawet zwyczajny bałagan na lotnisku w Smoleńsku. Zarówno zbrodniczy zamach polityczny, jak i bałagan są bardzo trwałe w rosyjskiej tradycji.
Zadziwia nie tylko determinacja premiera i wspomnianych ministrów w obronie Rosji Putina i Miedwiediewa przed polską opinią publiczną, ale zastanawia również pewna polityczna naiwność polityków PO, którzy sami kreują się na realistów. Naiwność polega na tym, że można liczyć, iż z biegiem czasu sprawa Smoleńska się wyciszy, rozmyje, że będzie można ukrywać prawdę w nieskończoność, tak jak np. sprawę tragicznej śmierci nad Gibraltarem premiera Władysława Sikorskiego. Otóż wydaje się, że prawdy o katastrofie smoleńskiej nie da się ukrywać w nieskończoność. Tak już bywało, i nie tylko w naszej historii, że prawda wcześniej czy później wypływa na wierzch jak oliwa. Co więcej, tak bywa przecież, że sprawy i rzeczy, które chcemy ukryć, ujawniają się zawsze w najbardziej niewłaściwym momencie! Czy premier Donald Tusk nie zdaje sobie sprawy z tego, że pod jego biurkiem w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów nieubłaganie tyka bomba zegarowa? Czy nie zdaje sobie sprawy z tego, że od ośmiu miesięcy broni Rosjan, ale jak przyjdzie co do czego, to oni go bronić nie będą, że poniesie całkowitą odpowiedzialność?
Donald Tusk, a szczególnie rzecznik rządu minister Paweł Graś oraz minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller obiecywali wielokrotnie, nawet z trybuny sejmowej, publikowanie systematycznie raportów o stanie śledztwa i nawet tej obietnicy nie próbowali dotrzymać. Pułkownik Edmund Klich, polski przedstawiciel akredytowany przy komisji MAK w Moskwie, komentuje tak ukrywanie przed Polakami przebiegu śledztwa: "Nie rozumiem tego. Gdy Amerykanom rozbił się prom kosmiczny, to codziennie organizowali konferencje. I nie chodziło o ujawnianie niesłychanych sekretów. Informowali, co już zrobili, w jakich obszarach i czym się będą zajmować w najbliższych dniach. Kompletnie nie rozumiem strategii tajności, która wywołuje dezorientację i jest pożywką dla spiskowych teorii. Społeczeństwo płaci za prowadzenie tych badań i ma prawo wymagać informacji". Na oczach całej Polski widać coraz wyraźniej, jak premiera irytują każde trudniejsze pytania o Smoleńsk. A tymczasem te najtrudniejsze dotyczyć będą szczegółów rozmowy Władimira Putina z premierem Tuskiem 10 kwietnia w Smoleńsku. Nie wierzę, że nie ma stenogramów, zapisu nagrania lub notatek z tej historycznej rozmowy. To samo dotyczy rozmów ministra - szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Moskwie 17 i 18 marca. Ogólniki, że minister Tomasz Arabski poleciał do Moskwy ustalać szczegóły wizyty premiera w Katyniu, są daleko niewystarczające.


prof. Józef Szaniawski
(Nasz Dziennik)




środa, 22 grudnia 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -