Blog > Komentarze do wpisu

-> Jubileuszowe szkło

Taką klamrą można by spiąć najnowsze dokonania artystyczne znanego, aczkolwiek ciągle bezdomnego, tarnowskiego Teatru Nie Teraz, niegdyś alternatywnego a dziś wyraźnie undergroundowego. Rzecz dotyczy depresyjnego pisarstwo amerykańskiej poetki Sylvii Plath - autorki "Szklanego klosza", na podstawie którego guru tej trupy Tomasz Antoni Żak napisał i wyreżyserował monodram pt. "Intensywność szkła poza percepcją". Czy to najlepszy wybór na jubileusz 30–lecia działalności, a raczej trwania, czy też przetrwania tej mini sceny o maksi ambicjach, niech ocenią widzowie. W każdym razie jubileuszowe szkło zostało rozbite i toasty wzniesione, co miało miejsce w poniedziałek 6 grudnia w hotelu Tarnovia, gdzie dano premierę tego przedstawienia. Chłodna i anonimowa przestrzeń hotelowych pomieszczeń została specjalnie zaaranżowana na potrzeby tego niewątpliwego wydarzenia artystycznego. Uzbrojona multimedialnie i klinicznie czysta, jako żywo przypomina wnętrza szpitala psychiatrycznego. Ale najważniejsza jest wypełniająca i wręcz rozsadzająca je aktorska maestria Ewy Tomasik, która w pełni panuje nad swoim ciałem i głosem oraz widzami…
Bohaterką dramatu jest sceniczna artystka - pieśniarka, która przegrała swoje prywatne życie. Odejście ukochanego wyzwala w niej chorą nienawiść do mężczyzn, która doprowadza kobietę na skraj nerwowego załamania. Po ucieczce ze szpitala psychiatrycznego wychodzi na scenę i śpiewa. Występ pieśniarki jest formą wewnętrznej terapii. Artystka rozlicza się na scenie z własną przeszłością i otwiera przed zgromadzoną na widowni publicznością. Tomasz Antoni Żak, budując postać skrzywdzonej pieśniarki, korzystał z artystycznego dorobku i wątków biograficznych Sylvii Plath. Inspirację czerpał m.in. z jej osobistych "Dzienników". – Spektakl powstawał bardzo długo – mówi jego twórca – przede wszystkim dlatego, że długo szukałem aktorki, która by podołała temu wyzwaniu. Wreszcie znalazłem Ewę Tomasik, która do tej roli przygotowywała się ponad rok, znakomicie wcielając się w postać Sylvi. Ona ma szkło w głowie… Jak myślicie: co ma w głowie kobieta, która wciąż planuje swoją samobójczą śmierć „Umieranie jest sztuką jak wszystkie inne, umiem ją szczególnie świetnie...” – odpowiada amerykańska poetka, pisarka i eseistka Sylvia Plath w wierszu Kobieta Łazarz. Pewnie nie „najświetniej” szło jej z tą sztuką, bo zabić się próbowała przecież wielokrotnie. Udało jej się w końcu, ale dopiero, gdy skończyła 31 lat. Plath to idol pokoleń młodych buntujących się ludzi i w końcu ikona współczesnej kobiety–intelektualistki, feministki. W takie szaty ubrał ją czas. Czy tak to sobie wyobrażała – to swoje życie po życiu?” - uzupełnia Tomasz A. Żak. A jak właściwie smakują rzeczy poza naszą percepcją? Są bardziej kolorowe, bardziej soczyste, bardziej dźwięczne? I co zrobić, kiedy nie można wydostać się spod szklanego klosza, pod który – nie wiadomo kiedy – się wlazło? Co zrobić, kiedy nie potrafi się żyć?


(kliknij w zdjęcie, by przejść do galerii)

 „Intensywność szkła poza percepcją”, spektakl Teatru Nie Teraz, według scenariusza i w reżyserii Tomasza A. Żaka, to opowieść o kobiecie, która przegapiła w życiu najważniejsze: miłość, rodzinę, spokój ducha. Dla postaci takiej kobiety - artystki, którą w spektaklu staje się Ewa Tomasik, pierwowzorem jest właśnie autorka „Szklanego klosza”, która całe dziesięciolecia temu swym życiem definiowała to, co jest problem współczesnej tzw. wyzwolonej kobiety. To opowieść o osobie, która w całym zamęcie ambicji – własnych i tych, które są wdrukowywane nam przez media, traci tak naprawdę to, do czego została stworzona. Widzimy okaleczony psychicznie singiel, który już nie potrafi kochać, nie potrafi być matką, nie potrafi być córką i nienawidzi w końcu wszystkich wokoło, bo postrzega ich jako wrogów. Wrogiem jest matka, wrogami są mężczyźni, wrogami są także własne dzieci.

”Sylvia Plath jest modelowym przykładem takich kobiet, które odnajdujemy w większości telewizyjnych produkcji i na stronach kolorowych gazet „dla kucharek” z tytułem „pani magister”.  Potwierdza to biografia pisarki, a już szczególnie ekshibicjonistyczne „Dzienniki”. Sylvia nie potrafiła sobie poradzić z nienawiścią do matki, z żalem za wcześnie utraconym ojcem. Związki z mężczyznami traktowała jako formę dowartościowania się. Leczenie w zakładzie psychiatrycznym niczego nie zmieniło. Po rozwodzie, kończącym jej nieudane małżeństwo, zostawiła swoje małe jeszcze dzieci i w końcu skutecznie popełniła samobójstwo. „Dla człowieka siedzącego pod szklanym kloszem, znieczulonego na wszystko, zatrzymanego w rozwoju, jak embrion w spirytusie, całe życie jest jednym wielkim, złym snem." /S. Plath, Szklany klosz/

Bohaterką naszego spektaklu jest artystka sceniczna; pieśniarka, która po swoim dramacie życiowym – odejściu ukochanego i jego ślubie z inną, postanawia, że teraz jej życie będzie koncentrowało się na niszczeniu mężczyzn. Uciekinierka z oddziału dla psychicznie chorych ma dać swój ostatni koncert, który jest równocześnie rozrachunkiem z całym jej życiem i przybiera formę generalnej spowiedzi. Na skraju szaleństwa artystka wykonuje swój ostatni popis – jedyne, co tak naprawdę potrafi.
Kompozytorem wszystkich pieśni prezentowanych w spektakli jest Tomasz Lewandowski, który jednocześnie akompaniuje na żywo Ewie Tomasik, kreując tajemniczą postać muzyka – świadka wydarzeń.

  Patrzmy, słuchajmy, ale w końcu zadajmy sobie te jak najbardziej aktualne pytania: Czy idolem może być ktoś, kto unieszczęśliwia innych? Czy jeden człowiek – nawet bardzo wybitny artysta, ma prawo podeptać innego człowieka z powodu swojego bólu? Czy możemy pochwalać świat pędzący szaleńczo w stronę przyjemności i beztroski, a charakteryzujący się kompletnym brakiem odpowiedzialności? Czy odrzucić tradycyjne wartości, w tym Boga, bo tak wygodniej? Czy zamknąć się pod szklanym kloszem?
Pytajmy i nie bójmy się odpowiedzieć. Te odpowiedzi zdefiniują nasze życie i cały świat dookoła. Być może, w przypadku niektórych, rozbiją szklany klosz.” - pisze Tomasz A. Żak, Teatr Nie Teraz.

Reżyseria, scenariusz i  scenografia:
TOMASZ A. ŻAK
Muzyka i dźwięki:
TOMASZ LEWANDOWSKI
Występują:
EWA TOMASIK oraz
TOMASZ  LEWANDOWSKI, jako muzyk (gitara akustyczna) i MAGDALENA ZBYLUT, jako kamerzysta 
Technika: MARCIN MARĆ
Plakat, zdjęcia: ALEKSANDRA ŻAK
Spektakl zrealizowano przy pomocy Hotelu Tarnovia i Tarnowskiego Teatru im. L. Solskiego.


Ryszard Zaprzałka


foto by Paweł Topolski




sobota, 11 grudnia 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> Tarnów ma budżet na 2013 rok

    Teatr za tak małe pieniądze to jest parodia teatru - Ewelina Pietrowiak.  Zdecydowali o tym radni podczas sesji 20 grudnia. Za budżetem zagłoso

  • -> Pytania o sens

    Do repertuaru Teatru im. L. Solskiego w Tarnowie końcem października dołączyło nowe przedstawienie – „Piosenki o wierze i poświęceniu” Przemys

  • -> „Brzydal"

    Teatr im. L. Solskiego w Tarnowie zaprosił w sobotę 30 listopada 2012 o godz. 18.00 na kolejną premierę (studencką) w 59 sezonie artystycznym. Tym razem na Małe



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -