Blog > Komentarze do wpisu

-> Ignacy Jan Paderewski (cz.2)

Osoba prywatna

Jeszcze przez rok reprezentuje nasz kraj w Lidze Narodów. W porozumieniu z premierem Grabskim jest delegatem rządu polskiego na Konferencji Ambasadorów i Konferencji Londyńskiej. Potem staje się osobą prywatną. Opuszcza Polskę na zawsze.
    Wraca do Szwajcarii, by za niedługo wyjechać do Stanów Zjednoczonych i osiąść w Paso Robles, w Kalifornii. Z prozaicznych powodów - braku środków do życia, wraca do muzyki.
Koncertuje zarówno w Paryżu, we Włoszech, Anglii, w samej Ameryce, Australii i Nowej Zelandii. Otacza opieką polskich pianistów i kompozytorów, prowadzi kursy mistrzowskie, przyjmuje godność  prezesa honorowego Stowarzyszenia Młodych Muzyków Polaków w Paryżu. W 1936 roku występuje z recitalem chopinowskim w „Sonacie księżycowej”, filmie Lothara Mendosa.
Amerykańskiej dziennikarce, Mary Lawton, dyktuje wspomnienia, wydane później w formie pamiętników. Pogarszający się stan  zdrowia, pozwala mu  tylko na pojedyncze, dobroczynne koncerty w Lozannie, Brukseli i w Wielkiej Brytanii. Podejmuje współpracę z przedstawicielami Towarzystwa im. F. Chopina w Warszawie nad redakcyjnym opracowaniem  "Dzieł Wszystkich" Fryderyka  Chopina.
Kiedy wybucha II wojna światowa pisze odezwy, oświadczenia, memoriały. Wznawia  koncerty w Anglii, Szwajcarii, Rzymie i w Ameryce. W amerykańskim, francuskim i angielskim radio  apeluje o solidarność z Polską. Obejmuje przewodnictwo, powstałej w grudniu 1939 roku we Francji, Rady Narodowej RP. Jego szwajcarska siedziba staje się ośrodkiem działalności polskiej emigracji politycznej. Po klęsce Francji oraz inwazji Niemców na neutralną Holandię, Belgię, Danię i Norwegię - Paderewski decyduje się na opuszczenie Szwajcarii. W radiowym przemówieniu, wygłoszonym tuż przed opuszczeniem Szwajcarii, mówi: "Poświęciłem życie dla swojej Ojczyzny. Służyłem jej z całego serca i ze wszystkich sił moich, a wiecie, jak bardzo jest ona teraz nieszczęśliwa i jak cierpi. To ona wezwała mnie do służby. W takich okolicznościach nie liczy się ani wiek, ani stan zdrowia, ani ryzyko ciężkiej i długiej podróży". 
 Do Nowego Jorku przybywa w dniu swoich 80 urodzin, 6 listopada 1940 roku. Witano go z nadzieją, ufnością i wiarą w skuteczność  jego wsparcia. Nie mylono się. Utworzony  "Fundusz Ratunkowy im. I. J. Paderewskiego" i "Dni Paderewskiego" - to około 6. tysięcy koncertów, z których dochód przeznaczono na pomoc dla Polski. Ale Paderewski pamiętał jeszcze poprzednią, tę u progu niepodległości, kwestę pośród Polonii, i marne 13 centów  darowane wtedy przez statystycznego polskiego emigranta.
Ignacy Paderewski zmarł 29 czerwca 1941 roku w Nowym Jorku, w hotelu Buckingham, na zapalenie płuc. Został pochowany 5 lipca 1941 w Waszyngtonie, na cmentarzu bohaterów narodowych w Darlington. Trumnę okrywał  polski sztandar. Pięćdziesiąt jeden lat później jego prochy zostały sprowadzone do Polski i złożone w archikatedrze św. Jana w Warszawie.

Paso Robles

21 lutego 1914 roku dwukolumnowa informacja w gazecie „Paso Robles Record” powiadamiała miejscowych czytelników, że „Señor Paderewski i Dr F.W. Sawyer nabyli 2500 akrów”. Gdyby badania geologiczne i próbne wiercenia wskazały na zakupionych dodatkowo połaciach ziemi roponośne złoża, maestro Paderewski byłby  pewnie potentatem naftowym. A tak pozostało mu tylko ranczo El Paso de Robles, gdzie miejscowi Indianie odkrywszy terapeutyczne właściwości okolic, kąpali się w gorącym błocie na rzeką Salinas.I winnice oraz drzewa migdałowe. Aniela Strakacz, żona sekretarza Paderewskiego, w swoim pamiętniku zapisała:
„Paso Robles, Kalifornia, 26 marca 1921. (…) Pociąg zatrzymał się przy małym budynku dworca Paso Robles. Tłum, który przybył powitać Paderewskich, był tak wielki, że wysiadanie z pociągu było prawie niemożliwe. Zanim się mogłam ogarnąć, zauważyłam, że członkowie spontanicznie powołanego komitetu powitalnego chwytają za walizki, pognałam więc za facetem uciekającym z cenną torbą Paderewskiego ze świńskiej skóry. Powitanie było iście królewskie(…). Wtedy to bowiem Paderewscy osiedli tu na stałe, a  Mistrz postanowił zająć się uprawą winnic i wyrobem wina. Jeszcze dziś, na niewielkim lotnisku w Paso Robles, pośród materiałów zachwalających lokalne winiarstwo, dostrzeżemy nazwisko Paderewski.
Dla utalentowanej, miejscowej młodzieży ustanowił bezpłatną edukację muzyczną. Od lat w miasteczku odbywają się festiwale muzyki Paderewskiego. Niezwykła była tegoroczna jego formuła. Dwadzieścia pięć przywiezionych fortepianów stanęło nie tylko w salach koncertowych, ale także w kafejkach, winiarniach, w sklepach. Właśnie tam pojawiali się pianiści prezentując swoje umiejętności i wrażliwość, a pośród nich młodziutcy artyści z Tarnowa: 14-letnia Barbara Doroszuk i 12-letni Marian Michalski. Rozpoczynali Festiwal w czwartek -11 listopada 2010  koncertem - prologiem grając utwory Jana Sebastiana Bacha, Fryderyka Chopina i oczywiście Ignacego Jana Paderewskiego. Tego samego dnia w Koncercie inauguracyjnym wystąpił zespół i chór z Paso Robles High School z najbardziej lubianymi kompozycjami Paderewskiego: "Menuet op. 14" oraz "Legenda op. 16", w aranżacji specjalnie z tej okazji  przygotowanej. Zespół poprowadził maestro Santino Galvan, a chór - Mary Schmutz. W finale połączyli swoje siły wykonując pieśń "Hej, Orle Biały!" -  jedyny utwór Paderewskiego przeznaczony na chór, napisany dla polskich oddziałów walczących w Europie podczas pierwszej wojny światowej. Amerykańską premierę tego dzieła, w transkrypcji na instrumenty dęte i chór, dedykowano młodym wykonawcom świętującym 150. rocznicę urodzin kompozytora.
Podczas festiwalu były i warsztaty mistrzowskie  prowadzone przez brytyjskiego wirtuoza Jonathana Plowrighta, , recitale w historycznej sali balowej hotelu Paso Robles Inn, muzyczna rywalizacja młodych talentów z hrabstw: San Louis Obispo,  Santa Barbara i Monterey, występ wybitnego skrzypka i pianisty, kompozytora muzyki filmowej i jazzowej  Krzesimira Dębskiego z wokalistką Anną Jurksztowicz. Była  też  wycieczka po dawnej winnicy, należącej niegdyś do Ignacego Paderewskiego, wykład  "Paderewski Dedications" autorstwa dr Małgorzaty Perkowskiej z Instytutu Muzykologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. I wieczorny galowy koncert z udziałem  Jonathana Plowrighta, który zagrał utwory Paderewskiego, Busoniego i Chopina. Festiwal zakończył popołudniowy recital uczniów uczestniczących w młodzieżowej wymianie między Paso Roblem i Tarnowem.

Zapomniany

Kończący się rok 2010, jest również rokiem Ignacego Jana Paderewskiego, zdominowanym obchodami urodzin Fryderyka Chopina.  Umknęła więc informacja, że UNESCO objęło też patronatem 150.rocznicę urodzin Ignacego Jana Paderewskiego. Dobrze, że przynajmniej tarnowscy znawcy i miłośnicy muzyki Paderewskiego nie muszą rumienić się i spoglądać na rok przyszły, na który przypada 70. rocznica zgonu wybitnego Polaka. Obchody urodzin pianisty-wirtuoza i kompozytora, patrioty, męża stanu i twórcy myśli politycznej wpisano do kalendarza Starostwa Tarnowskiego: w Kuryłówce na Ukrainie, wmurowano pamiątkową tablicę, w Kąśnej Dolnej dopiero co zakończył się 28. Festiwal Laureatów Młodych Talentów, a w Paso Robles pianiści z Tarnowa: Barbara Doroszuk i Marian Michalski otworzyli tamtejszy Festiwal. Przy organizacji zarówno wizyty tarnowskich muzyków jak i tamtejszego Festiwalu, ogromny wysiłek włożył  przebywający w USA pianista Marek Żebrowski – dyrektor Centrum Muzyki Polskiej przy University of Southern California i dyrektor artystyczny festiwalu, a równocześnie autor wystawy zdjęć archiwalnych poświęconej Ignacemu Paderewskiemu i jego pobytowi w Kalifornii.
Może tylko dziwić, że o człowieku , który oczarował Amerykę i podbił miliony serc na całym świecie zarówno  swoją   grą,  jak i niezliczonymi wystąpieniami w obronie słabych i uciskanych, ludzi i narodów - tak mało my, tarnowianie wiemy.
Przeżył niejedno rozczarowanie, był celem ataków, kąśliwych opinii, krzywdzących plotek. Niejednokrotnie znajdował się na granicy załamania, ale dźwigał się i nie rezygnował z funkcji i obowiązków. Pozostawał wierny sprawie z zachowaniem szacunku do innych niezależnych poglądów i opinii.
Na koniec refleksja, ciekawostką poparta.
Stałą, szwajcarską siedzibą Ignacego Jana Paderewskiego, nabytą od księcia Otranto - de Fouche, była posiadłość Riond –Bosson. Dziś już niestety nie istnieje, natomiast droga, przecinająca jej byłe tereny, nosi imię wielkiego kompozytora, co utrwalono na tablicy w 1991 roku:
"Route Ignace Paderewski
Musicien et homme d'Etat
1860 - 1941"
Nietrudno się domyślić, że słowo "musicien" oznacza "muzyk", natomiast "homme d'etat" po francusku oznacza "mąż stanu".


Krystyna Drozd


PS. Obszerne fragmenty powyższego tekstu publikował Dziennik Polski.




wtorek, 14 grudnia 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> WENUS Z KRAJU TULIPANÓW (felieton nr 99)

    Było to 42 lata temu. W styczniu 1970 roku piosenka Venus mało znanej w Ameryce holenderskiej grupy Shocking Blue weszła na listę bestsellerów singlowych magaz

  • -> Skład Kultury

    14 grudnia odbędzie się kolejny koncert z cyklu Skład Kultury, którego organizatorem jest Tarnowskie Centrum Kultury. Gospodarzem imprezy będzie tarnowski zespó

  • -> PROWOKACYJNY DEBIUT (felieton nr 98)

    16 czerwca minęło 40 lat od dnia, w którym ukazał się pierwszy album Roxy Music - zespołu, który w dziejach rocka był uważany za glamrockowy, progresywny, artro

Komentarze
Gość: imadło, *.malopolska.uw.gov.pl
2010/12/30 12:54:07
W którym Dziennku Polskim opublikowano tekst?
-
Gość: Krystyna Drozd, *.is.net.pl
2011/01/15 17:45:10
Jest tylko jeden Dziennik Polski, krakowski.


Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -