Blog > Komentarze do wpisu

-> Biała Lokomotywa w Salonie

Obraz powinien być jak najmniej zafałszowanym osobistym wizerunkiem artysty...

Dawno już nie było w Tarnowie tak znaczącego wydarzenia artystycznego, jakim był ostatni w tym roku wernisaż malarstwa zorganizowany przez Galerię Miejską BWA, tym razem w absolutnie wyjątkowym miejscu, a mianowicie na… dworcu kolejowym (dokładnie w zachodnim skrzydle budynku) , który obecnie wygląda jak pałac, a jego wnętrza jak salony. Po gruntownej rewitalizacji miejsce to, do tej pory nie odbiegające od ogólnokrajowej normy, a raczej formy PKP,  będące dotąd anty reklamą naszego galicyjskiego miasteczka, stało się jego ekskluzywną wizytówką, znakomicie go promującą. I bardzo dobrze się stało, że jak na prawdziwe salony wkroczyła tam sztuka, a dokładnie wjechała „Białą lokomotywą – Autobiografią” retrospektywną wystawą malarstwa, jednego z najwybitniejszych tarnowskich twórców Witolda Pazery, obchodzącego w tym roku okrągły jubileusz 30 - lecia pracy artystycznej. W ten sposób, w piątek 17 grudnia zainaugurowała swoją działalność w nowej siedzibie Galeria Miejska, która w tym dworcowo – wernisażowym anturażu przygotowała także tradycyjną wigilię tarnowskich środowisk twórczych. Dostojny jubilat w iście młodopolskim nastroju fetował swój malarski benefis w otoczeniu rodziny, licznego grona przyjaciół i  uczniów m.in. z Autorskiej Pracowni Plastycznej prowadzonej wraz z żoną Elżbietą, również ceniona malarką, a także koneserów dobrej sztuki i…  „świątecznego stołu”, oczywiście nie zabrakło miejscowych elit polityczno – biznesowych i zwykłych podróżnych oraz peronowych bywalców... Wielkie brawa należą się organizatorom tego wigilijnego wernisażu. Dopiero w tych iście pałacowych przestrzeniach malarstwo mistrza Witolda Pazery (również rysownika, satyryka i fotografika), dotąd upychane w ciasnych pomieszczeniach Galerii Miejskiej, zajaśniało pełnym blaskiem. Pulsujące światłem i rozedrgane czasem, pełne poezji i muzyki, metafizyczne i metaforyczne, demaskujące nasze marzenia i namiętności. Witold, w odróżnieniu od swojej żony Elżbiety preferuje „bizantyjskie” w formie i treści malarstwo sztalugowe, w bardzo wyrafinowany sposób uruchamiające naszą wyobraźnię. - Ostatnio wróciłem do akademickiej definicji obserwacji natury – idziemy w plener i malujemy, obserwując zmiany światła i kolorów. Ale nie uciekam też od poszukiwania specyficznych dla mnie klimatów, potem uwielbiam je malować już w pracowni, - to jest takie pracowniane przedłużenie pleneru. Wtedy już swobodnie wkomponowuję ulubione didaskalia: elementy, postacie, przedmioty budujące charakterystyczny dla mnie metafizyczny klimat – dywagował „stary” mistrz. Okolicznościowe laudacje i świąteczno noworoczne życzenia, aczkolwiek przerywane „odjazdowymi” komunikatami dworcowych megafonów, dopełniły część pierwszą tego niezwykłego wieczoru. Część druga należała do powszechnie lubianego duszpasterza artystów, ks. Tadeusza Bukowskiego, w cywilu dyrektora Muzeum Diecezjalnego w Tarnowie, który dopełnił wigilijnych obrzędów modląc się wraz z całym zgromadzeniem i inicjując wspólne wszystkich ze wszystkimi łamanie się symbolicznym opłatkiem i składanie życzeń… . W ten sposób sacrum dopełniło profanum, a nam zwykłym zjadaczom chleba naszego powszedniego pozostało jeno włączyć się w ten unikalny na skalę ogólnopolską eksperyment. BWA na dworcu…tego jeszcze nie było, aliści sztuka zawsze wykazywała skłonności do eksperymentowania. Próba odhumanizowania miejsc, które od dawna źle się w Polsce kojarzą, godna jest najwyższego uznania. Tak więc: uwaga, uwaga, na peron wjeżdża Sztuka! Ale nie trzeba i nie warto, odsuwać się od torów…


Jak na solidną jubileuszową wystawę przystało, mistrz Witold Pazera pokazał bogaty przekrój swojej 30 – letniej twórczości. Dworcowa ekspozycja zawiera jego najstarsze prace – od pracy dyplomowej wykonanej w pracowni prof. J. Nowosielskiego obrazu „Gracze”, poprzez dzieła z różnych okresów twórczości, do najnowszych dzieł powstałych tuż przed wystawą. Charakteryzują je różnorodność tematyczna i warsztatowa, pozwalająca zajrzeć w duszę twórcy i prześledzić rozwój jego talentu. Salę na antresoli zapełniają obrazy abstrakcyjne, inspirowane miejskim pejzażem i naturą, nierzadko dowcipnie spuentowane. Dwa pomieszczenia na parterze zapełnia malarstwo figuratywne w różnych klimatach i nastrojach: Chagallowskie i surrealistyczne, dopełnione krajobrazami Paryża, w tym Louvru. – W moim malarstwie najważniejsze są światło, kolor i nastrój – podsumowuje swoje dokonania mistrz Witold.

Podobno Polska jest krajem poetów, piszą o tym ludzie Wschodu i Zachodu, podobno nad sztuką polską unosi się romantyczna melancholia, tak powiadają obcy – pisał przed laty dr Stanisław Potępa, wybitny tarnowski historyk i koneser sztuki. Jeżeli to wszystko prawda, to Witold jest jeszcze jedną gałęzią bardzo starego drzewa. Malarz ten mieszka w mieście, które uważało się za stolicę co najmniej, za miasto środka „Galicji". To tutaj magistrat, jak w jakimś dziwnym śnie wymyślił i wybudował linię tramwaju, który przecinał otwarte kanały miejskie i wypucowany błyszczał jak przeniesiony z innego świata. Oniryczne malarstwo Pazery nie pojawiło się więc z nikąd. To w tej prowincji, w takiej atmosferze, w podobnym miasteczku rodziła się proza Bruno Schulza.
Czy można się dziwić, że w obrazach Pazery anioły niespokojnie przebiegają ulicami i grają na skrzypcach, że nad wyniosłe zamki przylatują okręty przybyłe z innego czasu.
Malarz zresztą powiada, że wcale by się nie zdziwił, gdyby w drzwiach jego pracowni pojawił się świetlisty anioł.


Pora najwyższa przedstawić oficjalny biogram Witolda Pazery – malarza, rysownika, satyryka, fotografa.
Absolwent Akademii Sztuk Pięknych  w Krakowie, uczeń prof. Jerzego Nowosielskiego (dyplom 1980). Dwukrotny stypendysta Ministra  Kultury i Sztuki. Od 1992 roku prowadzi Autorską Pracownię Plastyczną. Autor rysunków satyrycznych do wielu gazet, twórca projektów scenograficznych, projektów graficznych: plakatów, programów teatralnych, ilustracji książkowej. Laureat ponad 20 nagród i wyróżnień (ostatnio: Pierwsza Nagroda w Międzynarodowym Konkursie „Srebrny Czworokąt"- Przemyśl, 2003; Nagroda Rady Miasta Tarnowa za „Twórczość artystyczną" – 2004;Nagroda Wydziału Kultury Urzędu Miasta Tarnowa – „Salon Jesienny ZPAP Oddział Tarnów" 2005).


Od 1979 roku uczestniczył w ponad 100 wystawach zbiorowych - krajowych i zagranicznych, oraz blisko 50 plenerach i wystawach poplenerowych. W dorobku posiada blisko 40 wystaw indywidualnych (cykle: „Światy Pazery", „Pazera Nuovo", „Komedia Ludzka", „Królestwo Wyobraźni", „Czarne na Białym", „Z kobietą w tytule", „Z kobietą w tytule II”, „Jeszcze pożyjemy - Autobiografia", które prezentował m. in. w: Tarnowie, Krakowie, Rzeszowie, Sopocie, Bydgoszczy, Gagny, Sevran – Boudotte, Paryżu, Bissendorf. Stale współpracuje z krakowską Galerią Mariana Gołogórskiego.

Ważniejsze wystawy krajowe: „Absolwenci" - Bunkier Sztuki, Kraków 1980; „Arsenał 88" – Warszawa; „Surrealiści Polscy" - Częstochowa, Wrocław, Olsztyn; „Nowosielski i jego uczniowie" -Sukiennice, Kraków, „Bielska Jesień" - Bielsko-Biała (Nagroda Prezydenta Miasta, 1985), „Sport w Sztuce" - Łódź, Warszawa; „Inne obszary w malarstwie” – Koszalin; „Bliźniemu Swemu" – Warszawa, Wrocław, Kraków, Rzeszów.
Udział w wystawach zagranicznych, m.in. w: Norymberdze, Darmstadt, Bratysławie, Lipsku, Dreźnie, Paryżu, Orleanie, Schoten, Budapeszcie, Nowym Jorku.


Prace w zbiorach muzealnych i instytucji kulturalnych w kraju, wielu kolekcjach prywatnych w Polsce i zagranicą (m.in. Francja, Wielka Brytania, Niemcy, Holandia, Dania, Japonia, USA, Kanada).


Ryszard Zaprzałka


foto by Paweł Topolski




poniedziałek, 27 grudnia 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P

  • -> Cztery kobiety - cztery nie - pokoje...

    Zupełnie wyjątkowy charakter miał ostatni w tym roku wernisaż w Galerii Miejskiej BWA, zlokalizowanej pod znanym wszystkim miłośnikom sztuki adresem czyli dworc

  • -> Najstarsze istniejące...

    Tarnów ma najstarsze w Polsce muzeum diecezjalne. Placówkę założył w 1888 r. ks. Józef Bąba. W ten sposób uratował wiele bezcennych dzieł. Muzeum mieści się prz



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -