Blog > Komentarze do wpisu

-> Ratusz

Ratusz - najbardziej rozpoznawalny tarnowski budynek - od wczoraj znowu jest otwarty dla zwiedzających. Zakończył sie trwający ponad pięć lat i kosztujący blisko pięć milionów złotych remont. W efekcie wygląda on lepiej, niż przed 400 laty, kiedy go zbudowano. Jak pisze Jerzy Reuter na łamach Gazety Krakowskiej - pod koniec XIX wieku tarnowski ratusz chylił się ku całkowitej ruinie, a stan jego konstrukcji groził zawaleniem się tej centralnej budowli, ozdoby renesansowej zabudowy starego Tarnowa. Remont rozsypującej się ruiny miasto zleciło miejskiemu budowniczemu Szczęsnemu Zarembie. W pierwszych latach renowacji ratusza nieznacznie zmienił się zewnętrzny wygląd budynku. Została wyburzona dobudówka wagi miejskiej od strony południowej, a klatkę schodową z kamiennym portalem głównym Zaremba przeniósł ze strony południowej na zachodnią. Okna zyskały obramowania naśladujące styl renesansowy. Natomiast wnętrze parteru zostało poddane bardzo dowolnej rekonstrukcji, wzmacniając tym samym nadwątlone ściany przez obmurowanie ich nowa cegłą, oraz zastępując walące się sklepienia nowoczesnymi stropami Kleina. Na zakończenie podstawowych prac remontowych Zaremba udekorował klatkę schodową, poszerzył tak zwaną izbę radziecką i przyozdobił ją stiukowymi fryzami.  Ratusz jest niewątpliwie najbardziej okazałą budowlą starego Tarnowa i na trwale związaną z historią miasta. Dzieje ratusza sięgają drugiej polowy XIV wieku i są ściśle związane z powstawaniem pierwszych form samorządności w mieście, a archiwalia potwierdzają, że tarnowianie wybierali wójta i radę miejską od 1364 roku.


Początkowo, podobnie jak cała zabudowa miasta, ratusz był budynkiem drewnianym, ale znikł z panoramy rynku na skutek częstych pożarów, jakie nawiedzały Tarnów na przestrzeni XIV – XVI wieku. W tym czasie ratusz przebudowano w stylu renesansowym. Poszerzono jego południowo-wschodnią część, dobudowując ryzalit ze schodami prowadzącymi na wzniesione piętro. Dach został zasłonięty attyką zdobioną sterczynami, wolutami i  maszkaronami. Równocześnie dobudowano górną - okrągłą - część wieży. Na szczycie hełmu znajduje się herb rodu Sanguszków - Pogoń. Na wiek XVI przypadł okres wielkiego rozkwitu Tarnowa, co stało się w wyniku bardzo szczególnych stosunków miejscowych - wielka aktywność władz miejskich, które szczególnie dbały o sprawy społeczne i jednoczesny mecenat hetmana Jana Tarnowskiego, opiekującego się miastem i nieszczędzącego rad i pieniędzy na doskonalenie urządzeń komunalnych. Wraz z rozwojem gospodarczym i tworzeniem się życia kulturalnego w mieście, rosło zapotrzebowanie na nowe kamienice mieszkalne i zabudowę gospodarczą miasta. Zaczęły wyrastać wokół rynku nowe domy o dekoracyjnych attykach, głęboko sklepionych sieniach i bardzo obszernych piwnicach, budowanych pod działalność handlową – w tych odpowiednio zimnych i dużych pomieszczeniach tarnowscy kupcy przechowywali beczki z węgierskim winem, które z Tarnowa było sprzedawane na całą Polskę. Rozwijało się wszelkie rzemiosło – świadczyło to o zamożności tarnowskiego patrycjatu. Powstał, na polecenie rady miejskiej, drugi pas murów obronnych od strony północnej i nowe baszty obronne. Jednocześnie rozpoczął się generalny remont ratusza, który obok poszerzenia wnętrz, miał na celu przyozdobienia budynku i nadania budowli charakteru reprezentacyjnego, godnego bogatego i rozkwitającego miasta. Niebawem, bo już po kilkudziesięciu latach, od wielkiej przebudowy ratusza, rozpoczął się powolny upadek Tarnowa. Częste zmiany właścicieli miasta, niezbyt dbających o jego rozwój, a bardziej o własne interesy, wysokie kontrybucje wypłacane wojskom grasującym wówczas po całym kraju, a także częste kataklizmy, na pewno przyczyniły się do zubożenia mieszkańców. W 1663 roku spłonął prawie w całości ratusz i otaczające rynek kamienice. Budynek dostał wtedy nowy dach i dwa lata później zainstalowano nowy zegar w miejsce starego, który prawdopodobnie spłonął w pożarze. Zegar ów jest obecnie jednym z najstarszych chodzących zegarów wieżowych. „Pomyślałem wówczas, że dobrze byłoby ten zegar naprawić. Uzyskałem zgodę dyrektora muzeum Adama Bartosza, co więcej, przyzwoliły na to ówczesne władze miasta. Sprawa nie była łatwa, bo były to czasy kryzysu – wszystkiego brakowało. A my potrzebowaliśmy miedzi i cyny na nowe dzwony(…)Chodziłem na złom, wyszukiwałem odpowiednie kawałki metalu, z których potem robiłem brakujące części. Wagi zrobiliśmy ze stalowych pojemników, wypełnionych gruzem i ziemią – ich ciężar dobieraliśmy metodą prób i błędów.” – wspominał Piotr Jamrozik, który w 1980 roku odtworzył i uruchomił ratuszowy zegar. Liczący ponad trzysta lat zegar wymaga ciągłej opieki konserwatorskiej, a jego dokładność jest tak precyzyjna, że na kilka miesięcy błąd nie przekracza 20 sekund.
Po kolejnym pożarze – pod koniec XVII wieku – nastąpiła następna przebudowa ratusza i w takim stanie dotrwał on do końca XIX wieku, kiedy to remontem zajął się wspomniany na początku budowniczy miejski Szczęsny Zaremba. Prace remontowe trwały jeszcze w latach dwudziestych, a po śmierci Zaremby kontynuował je nowy budowniczy Witold Studnicki. Tarnowski ratusz był świadkiem i uczestnikiem – rada miejska – w odzyskaniu niepodległości i wyzwoleniu miasta spod panowania Austriaków. - Podczas posiedzenia rady 17 stycznia 1918 roku na wniosek radnego Kazimierza Wojciechowskiego, nauczyciela II Gimnazjum i gorącego patrioty, podjęto uchwałę, którą można by nazwać tarnowską rezolucją niepodległościową, znaną raczej nielicznym i prawie nieobecną w literaturze historycznej. W dokumencie czytamy: „Rada miasta Tarnowa stojąc na gruncie uchwały z 28 maja 1917 r. ( rezolucji Tetmajera), a uwzględniając obecne stosunki polityczne, wyraża jako reprezentacja jednego z większych miast polskich, że niepodległe suwerenne państwo polskie wyjdzie z zapasów wojny światowej. Ponieważ Królestwo Polskie w obecnych granicach byłoby skazane na zależność od mocarstw ościennych, Rada miasta Tarnowa domaga się złączenia Królestwa Polskiego z Galicją, która zawsze stanowiła Kraj polski i jest nim przez swych mieszkańców, przez swą kulturę i tradycję dziejową. Połączenie to nie byłoby zupełnym, gdyby do przyszłego państwa polskiego nie przyłączono Śląska Cieszyńskiego, który jako kraj o większości polskiej, poczuwa się do wspólnej przynależności, dokumentując ją wysyłaniem w bój z caratem swoich legionistów, toteż Rada miasta Tarnowa domaga się przyłączenia tej prastarej dzielnicy polskiej do przyszłego państwa polskiego” – pisał tarnowski historyk Kazimierz Bańburski. W latach dwudziestolecia międzywojennego trwały prace konserwatorskie i dekorujące tarnowski ratusz. Tuż przed wybuchem II wojny wewnątrz ratusza dokonano niebywałej zbrodni podwójnego morderstwa. Strażacy Tomasz Barnaś i Piotr Gwóźdź pełnili na zmianę dyżury na wieży ratuszowej, wypatrując pożarów wybuchających od czasu do czasu na tarnowskiej starówce. Feralnej nocy nieznany morderca zakradł się do ratusza, otwierając drzwi wejściowe wytrychem i chyłkiem przekradł się na wieżę, gdzie pełnił dyżur Bogu ducha winien Barnaś. Zbrodniarz był przygotowany i działał zgodnie z wymyślonym planem. Najpierw uderzył ofiarę ciężkim narzędziem prosto w głowę, rozbryzgując po ścianach mózg, a potem podziurawił konającego, dźgając ciało wielokrotnie nożem. Napastnik znęcał się nad nieżywym strażakiem z wielką furią, co wprawiło w zdumienie najbardziej doświadczonych śledczych.
   Po dokonaniu morderstwa bandyta chciał opuścić ratuszową wieżę, ale na schodach natknął się na Gwóździa, który przybył tam by objąć służbę po Barnasiu. Morderca zaatakował identycznie jak poprzednio. Rozbił czaszkę strażaka, a potem podziurawił ciało nożem, po czym zbiegł w nieznane. Zbrodnię odkrył o 1 w nocy przybyły na służbę zmiennik, który poślizgnął się na rozlanej wzdłuż schodów krwi, a potem szybko wszczął alarm i wezwał policję. Ciała natychmiast odwieziono do szpitala, lecz na próżno, pomimo starań lekarzy obaj strażacy zmarli. Zbrodnia nie została wyjaśniona do dzisiaj.


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



wtorek, 16 listopada 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -