Blog > Komentarze do wpisu

-> Odporyszowska Madonna

Pitaval Tarnowski nr 57 Jerzego Reutera

b

Leżący o dwie mile od Tarnowa Odporyszów słynął w całej okolicy, a nawet dalej, ze świętego obrazu Matki Boga Rodzicy, który obdarzał łaskami nie tylko okolicznych mieszkańców, ale tysiące pątników, przybywających co roku w pielgrzymkach na to miejsce. Jak mówi skrzętnie pielęgnowana historia, już w roku 1572, za wstawiennictwem świętym, pewien rycerz odnosił zwycięstwa nad wrogiem, a w 1654, za panowania Kazimierza Wielkiego, inny zbrojny zasłużył się w bitwach po odbyciu pielgrzymki do Odporyszowa. Cudowność obrazu była często przyczyną napaści różnego rodzaju bandytów i zbrodniarzy, o czym informowała na bieżąco tarnowska gazeta Pogoń. W roku 1881 funkcję wikarego expozyta objął młody ksiądz i mając na uwadze świętość miejsca godnie sprawował swoje posłannictwo, o czym zaświadczały opinie przełożonych i parafian. Jakież było zdziwienie księdza expozyta, gdy któregoś dnia wzmiankowanego roku, znalazł na ganku przy wejściu do plebani, tajemnicze i niepodpisane pismo. Anonimowy szaleniec kategorycznie zwracał się do duchownego w te słowa: „proboszczu zbrodniarzu gdzieś podział te pieniądze któreś zbierał zeszłego roku na ołtarz?  - a za to w pierwsze święto padniesz trupem przy ołtarzu”. Młody ksiądz zdziwił się bardzo, bo swoje rządy na parafii trzymał dopiero od trzech miesięcy, a nadto miał wrodzony wstręt do trunków. Wieść rozeszła się po okolicy i zaniepokoiła samego biskupa, bo z jej przyczyny ilość pielgrzymek zmniejszyła się zaskakująco o połowę. Zaniepokojona ludność ustanowiła straże obywatelskie i poprosiła o pomoc tarnowską policję. W dniu Wniebowstąpienia, gdy wszyscy wierni modlili się przed cudownym obrazem, do kościoła wszedł tajemniczy jegomość, trzymający w ręku wielki pleciony kosz. Był tęgiego wzrostu i wieku słusznego, jak zeznali świadkowie. Dziwny nieznajomy podszedł do ołtarza i dopiero tam zdjął kapelusz, po czym sięgnął do kosza i z błyskiem mordu w oczach jął zbliżać się do zdumionego księdza. Część wiernych uciekła w popłochu, obawiając się, że szaleniec może posiadać rewolwer, a inni zaczęli głośno krzyczeć i wołać pomocy. Sam ksiądz uciekł na ambonę, zabierając do obrony drąg do zapalania świeczek pod obrazem i wycelował w rzezimieszka, niczym dzidą obronną. Na głośne larum zbiegli się słudzy kościelni i złapali zbrodniarza, gdy ten wyciągał z kosza ostry nóż, którym chciał zamordować niewinnego księdza dobrodzieja. Już po dwóch godzinach bandyta został umieszczony w gminnym więzieniu, a następnego dnia przekazany do prokuratury w Tarnowie i poddany gruntownemu śledztwu. Jak stwierdzili w protokole tarnowscy policjanci, schwytany na gorącym uczynku był zdrowy umysłowo, bo na ich pytania odpowiadał zrozumiale i rzeczowo – to wstępne badanie wystarczyło sędziemu, by uznać ujętego jako zdrowego i umieścić go w miejskim więzieniu. Zbrodniarzem okazał się mieszkaniec Rzepiennika Suchego, niejaki Roman Banaś, człek wykształcenia technicznego, ale będący bezrobotnym. Banaś przyznając się do winy stwierdził, że za swoją sprawę gotów iść nawet na szubienicę. Po ujęciu zbrodniarza wszystko w Odporyszowie powróciło do normy, a ilość pielgrzymek zwiększyła się znacznie. Od tego zajścia ksiądz długo nie wychodził wieczorami z plebani.
/za Pogoń – zbiory MBP w Tarnowie/


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



poniedziałek, 08 listopada 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -