Blog > Komentarze do wpisu

-> Mogiła

Pod koniec marca 1863 roku do Tarnowa wjechał od strony północnej dziwny kondukt. Od Dąbrowy nadciągnęły wozy konne i kilkudziesięciu pieszych. Na ociekających krwią chłopskich furmankach leżały ciała ciężko rannych, a obok szli ubrani w podarte łachmany, często podparci prowizorycznymi kulami ich towarzysze. Tłumy mieszkańców miasta wyległy na ulice i w milczeniu witały swoich bohaterów. Tak wracali po zwycięskiej bitwie pod Grochowiskami powstańcy styczniowi, zdziesiątkowani i umierający na oczach tych za których walczyli. Szpital tarnowski przyjął wszystkich rannych i rozpoczęła się szaleńcza walka o ich życie. Lekarze operowali na korytarzach, a wszędzie, nawet na ścianach, była krew. Tarnowianie stali pod szpitalem w oczekiwaniu na jakiekolwiek wieści, obserwując pielęgniarzy, którzy co chwilę wynosili z budynku cebry pełne wody zmieszanej z krwią. W oddziale powstańczym pod Grochowiskami walczył z Moskalami młody, niespełna osiemnastoletni Adam Chmielowski - dziś znany jako święty Brat Albert.
Walka o życie powstańców trwała kilkanaście dni, ale odniesione rany były najczęściej zakażone i ranni żołnierze powoli umierali. W ciągu kilku następnych dni zmarło od odniesionych ran kilkunastu kolejnych powstańców. Wszystkich pochowano we wspólnej mogile usytuowanej tuż przy grobie ofiar chłopskiej rabacji z 1846 roku na dzisiejszym Starym Cmentarzu w Tarnowie.

Bitwa miała miejsce 18 marca 1863 pod Grochowiskami, niedaleko Pińczowa. Była to całodniowa, jedna z najkrwawszych bitew powstania styczniowego, zakończona zwycięstwem Polaków. Po przedarciu się przez kolumnę rosyjską w bitwie pod Chrobrzem, 3-tysięczny oddział powstańczy dyktatora Mariana Langiewicza, został osaczony w lesie przez cztery kolumny rosyjskie, w sile 3500 ludzi i 6 dział. Langiewicz zmuszony był wydać bitwę w skrajnie niekorzystnych warunkach terenowych - Polacy w chwili ataku znajdowali się na grzęzawisku. Oddział "żuawów śmierci" Rochebruna przeprowadził udany atak na pozycje rosyjskie, zdobywając ich armaty. Odznaczyli się także kosynierzy pułkownika Dąbrowskiego, którzy rozbili dwie roty smoleńskiego pułku piechoty, zabijając 200 Rosjan. Ksiądz Agrypin Konarski z krzyżem i rewolwerem w ręku, zagrzewał powstańców do boju. Pobici Rosjanie rzucili się do ucieczki w kierunku Pińczowa. W tym samym czasie pułkownik Dionizy Czachowski rozbił inny oddział rosyjski, który nadchodził od Stopnicy.
Bitwa zakończyła się zwycięstwem Polaków, lecz straty obu stron były znaczne i wynosiły po 300 ludzi. Walka o życie powstańców trwała kilkanaście dni, ale odniesione rany były najczęściej zakażone i ranni żołnierze powoli umierali. Pierwszy zmarł Władysław Sobolewski. Jego pogrzeb na Starym Cmentarzu był jednocześnie wielką manifestacją patriotyczną, na którą przybyło setki mieszkańców Tarnowa. W ciągu kilku następnych dni zmarło od odniesionych ran kilkunastu kolejnych powstańców. Wszystkich pochowano we wspólnej mogile usytuowanej tuż przy grobie ofiar chłopskiej rabacji z 1846 roku. Kilkanaście lat później obok grobu powstańców został pochowany Rufin Piotrowski, słynny powstaniec styczniowy i uciekinier z Syberii. Usytuowanie w jednym miejscu tak znaczących mogił skłoniło mieszkańców Tarnowa i byłych powstańców do wybudowania bardziej okazałego pomnika ofiar powstania. Wtedy to został usypany z ziemi kopczyk na miejscu wiecznego spoczynku bohaterów. Po 15 latach od usypania kopca okazało się, że mogiła popada w ruinę, rozpada się pod wpływem czasu i powoli znika z krajobrazu cmentarza. Grono powstańców i nieobojętnych obywateli Tarnowa na pamięć żołnierzy powstańczych, urządziło składkę na renowację pomnika i przy pomocy tarnowskich rzemieślników wznieśli nową mogiłę, obłożoną kamiennymi płytami i tablicami epitafijnymi, przypominającymi nazwiska poległych. Do środka budowli została włożona butla szklana z egzemplarzami wychodzących w owym czasie gazet, komplet obiegowych monet i pismo z następującą treścią: „W imię Boże! Za panowania Ojca św. Leona XIII i Jego Apostolskiej Mości Franciszka Józefa I, Cesarza Austryi, Króla Galicyi i Lodomeryi wraz z Wielkim Księstwem Krakowskim. Towarzystwo wzajemnej pomocy uczestników powstania polskiego z roku 1863/64, z pomocą osób kraj miłujących postanowiło w miejsce dawniejszego, upadkiem grożącego obecny nagrobek świętej pamięci tutaj pochowanych w walce za Polskę w roku 1863 i roku 1864 poległych synów Ojczyzny.” W dalszej części pisma były wyszczególnione nazwiska w tym miejscu pochowanych – 15 osób – i kończący dopisek: „Postawiono i poświęcono nagrobek ten w Tarnowie w dniu 10 czerwca, roku pańskiego tysiącznego ośmsetnego dziewięćdziesiątego pierwszego.”
Trzy lata później, tuż obok mogiły powstańców, stanął wyniosły krzyż, nazwany „Krzyżem Krożańskim”, od miejscowości, której losy miał upamiętnić. To małe miasteczko, leżące w guberni kowieńskiej, powiecie rosieńskim, stało się w 1893 roku miejscem masakry na ludności polskiej dokonanej przez kozaków rosyjskich, co poruszyło całą ówczesną Europę.
„Położone o 43 wiorsty od Rosień, należało do dwóch właścicieli, ziemian Szukszty i Przeciszewskiego. Tradycja wskazuje, iż na górze w pobliżu Kroż, zwanej Miedziakolnie, pogańska Litwa oddawała cześć bogini myślistwa Medżiejma. Niegdyś dziedzictwo Radziwiłłów i Chodkiewiczów. Zamieszkiwał tu przez czas dłuższy jezuita Kazimierz Sarbiewski, znakomity mówca i poeta. Za Rzeczypospolitej były tu klasztory Karmelitów i Jezuitów i szkoła 6-cio klasowa, utrzymywana przez Karmelitów, potem do roku 1842 gimnazjum męskie. Tu  był nauczycielem późniejszy biskup Jędrzej Benedykt Kłągiewicz. W Krożach było również seminarium, następnie przeniesione do Worń. Był tu również trzeci jeszcze klasztor Panien Benedyktynek z drewnianym kościółkiem.” – pisał ówczesny kronikarz.
Z dwóch kościołów, jeszcze istniejących po roku 1863, z rozporządzenia rządu, ten w dobrym stanie, murowany, został zamknięty, zaś na użytek licznej parafii pozostawiono lichy, niemal walący się kościół drewniany. Wreszcie w roku 1893 rząd polecił z kościoła murowanego wynieść aparata kościelne, a sam kościół zabrać na cerkiew. Lud okoliczny przeciw temu zaprotestował. Zrodziła się słynna sprawa  „Krożańska", na przebieg której, za szereg gwałtów i bezprawia, mordów i tortur, burzyła się nawet prasa rosyjska. Niemniej, w słynnym procesie wileńskim Izba sądowa skazała czterech głównych przywódców „buntu" na więzienie. Dopiero w roku 1908 kościół ten został nareszcie zwrócony krożanom. Tarnowski Krzyż Krożański z upływem lat zbutwiał całkowicie i dopiero w 1996 roku została wykonana replika, podobno przez anonimowego rzemieślnika z Tuchowa. Grób powstańców, mogiła ofiar rabacji, pomnik Rufina Piotrowskiego i Krzyż Krożański stoją obok siebie, otoczone przez groby tarnowskich patriotów i tworzą bardzo szczególną kwaterę Cmentarza Starego. Jest to miejsce na cmentarzu, które jest najczęściej odwiedzane, nie tylko w Dniu Zmarłych. Niemal od pierwszych dni pojawienia się tych budowli stały się one stałym miejscem patriotycznych spotkań i manifestacji. To szczególne czczenie przez tarnowian tej kwatery nie przerwała nawet okupacja hitlerowska. Dzisiaj każdy odwiedzający Stary Cmentarz zapala tam bezimienną świeczkę.
(za Pogoń, Temi i Alejami Starego Cmentarza Antoniego Sypka)


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



poniedziałek, 22 listopada 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -