Blog > Komentarze do wpisu

-> Kolejny laur dla Jacka Dukaja

Jakoś bez większego echa przeszła w Tarnowie kolejna nagroda dla właściwie jedynego liczącego się na rynku wydawniczym w Polsce i za granicą tarnowskiego pisarza Jacka Dukaja. Tym razem przyznano mu  Nagrodę Literacką im. Jerzego Żuławskiego ‘2010 za powieść "Wroniec",  wydaną w listopadzie 2009 r. , której tło stanowi stan wojenny z 1981 r.  Jury Nagrody uhonorowało Dukaja za nowatorską prozę najwyższej próby. Nagroda przyznawana jest przez gremium złożone z literaturoznawców i krytyków literackich za utwory utrzymane w konwencji fantastyki, opublikowane w roku ubiegłym, jako Główna Nagroda, Złote i Srebrne Wyróżnienie w kategorii powieści, oraz jako Nagroda Specjalna (w tej kategorii „zmieścił” się nasz pisarz), za nowatorski utwór bez podziału na kategorie. Nominacje do Nagrody wyłaniane są w głosowaniu Elektorów oraz Jurorów. To już kolejna nagroda dla tej wyjątkowej w dotychczasowej twórczości autora książki. Otóż 20 stycznia w Bibliotece Raczyńskich w Poznaniu fetowano laureatów „Ksiązki Jesieni 2009” Poznańskiego Przeglądu Nowości Wydawniczych, wśród których znalazł się m.in. nasz  Jacek Dukaj z swoim „Wrońcem”. Kolejną nagrodą, do której nominowana została ta książka to nagroda im. Janusza A. Zajdla. To już szesnasta nominacja utworów tego autora do tej prestiżowej nagrody, który aż pięciokrotnie został jej laureatem.  Tarnowianin Jacek Dukaj (ur. 1974) dał się poznać szerszej publiczności w roku 2002, jako autor opowiadania „Katedra”, na podstawie którego Tomasz Bagiński nakręcił swój nominowany do Oscara głośny film. Ukończył III Liceum Ogólnokształcące w Tarnowie. Studiował filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Debiutował opowiadaniem Złota galera, opublikowanym w lutym 1990 w miesięczniku "Fantastyka", napisanym gdy miał 16 lat. Kolejne jego opowiadania ukazywały się drukiem w magazynie literackim "Fenix" oraz "Nowa Fantastyka". W 1997 r. wyszedł debiut książkowy Dukaja, powieść Xavras Wyżryn. Teksty publicystyczne i recenzje Dukaja publikowane były w "Nowej Fantastyce", "SFinksie", "Miesięczniku", "Framzecie", "Fantomie", "Feniksie" "Science Fiction", "Super Fantastyka Powieść", "Czasie Fantastyki". Opowiadania Dukaja przetłumaczone zostały na język angielski, niemiecki, rosyjski, czeski i węgierski. Złota Galera ukazała się w języku angielskim w antologii The Dedalus Book of Polish Fantasy, tłumaczona przez Wieśka Powagę. Ruch Generała oraz fragmenty Katedry zostały przetłumaczone na angielski przez Michaela Kandela, jednak jak na razie nie zostały wydane, poza fragmentami dostępnymi w Internecie. 6 grudnia 2007 ukazała się kolejna powieść Jacka Dukaja – epickie dzieło pod tytułem Lód, Książka Roku 2007 w plebiscycie Wirtualnej Polski, książka jesieni 2007 w PPNW, nominowana do Angelusa, Nagrody im. Józefa Mackiewicza i Nagrody Literackiej NIKE 2008. W marcu 2008 w Wydawnictwie Literackim ukazało się wznowienie zbioru opowiadań W kraju niewiernych w nowej szacie graficznej, w maju – Innych pieśni, w październiku – Czarnych oceanów. Obecnie pisarz pracuje nad opowiadaniami do zbioru Król Bólu, który ma ukazać się 25 listopada 2010 r. Na później zaś zapowiedziana jest nowela w międzynarodowej serii "Mity". Jak pisze Łukasz Bujak – „Przejście Dukaja pod skrzydła Wydawnictwa Literackiego (2002) zbiega się w czasie z krystalizacją rozległej tematyki jego utworów wokół kilku zagadnień. Pytania o istotę i porządek świata, oscylujące pomiędzy fizyką i filozofią. Rozważania o przyszłości człowieka, o tym, jak długo zachowa tożsamość ze starym dobrym Homo Sapiens poddawany ciągłym naciskom środowiska i celowej ewolucji. Wizje świata przeobrażonego na modłę którejś z koncepcji filozoficznej. Pisarz porównywany jest czasami do Stanisława Lema i nazywany jego następcą, co sprowokowało Łukasza Orbitowskiego do następującego komentarza: „Złoszczę się trochę, gdy jednego wybitnego pisarza przyrównuje się do drugiego tylko dlatego, że obaj piszą fantastykę. Język, fabuły, tematyka czy też nastrój książek tych dwóch ludzi jest zasadniczo odmienny. Nie znajduję punktów wspólnych pomiędzy Jackiem Dukajem a Lemem, chyba że Lem funkcjonuje jako znak jakości.” A oto szkic laudacyjny ostatniej nagrody Jacka Dukaja przedstawiony przez prof. Antoniego Smuszkiewicza w warszawskim Domu Literatury dn. 19.10.2010 r.

 

Chyba żadna inna książka, jako swoiste dzieło sztuki edytorskiej, wydana w ostatnich kilku latach, nie może się równać z Wrońcem Jacka Dukaja, Jakuba Jabłońskiego i zespołu redaktorów Wydawnictwa Literackiego. To dzieło ma kilku autorów. Szata graficzna nie jest tu – jak to często bywa w książkach dla dzieci – tylko dodatkiem, ilustracją, bez której tekst literacki znakomicie się obywa. Tu ona współtworzy dzieło, które bez obrazów Jakuba Jabłońskiego i staranności Wydawnictwa nie byłoby tym samym utworem.

Stąd nagroda Specjalna, bo i książka jest wyjątkowa.

Warto w tym miejscu tak na marginesie wspomnieć, że w sumie Wroniec jest znakomitą ilustracją tezy profesora Jerzego Cieślikowskiego, iż tekst adresowany do dziecka jest „tworem synkretycznym”: „słowem, dźwiękiem, obrazem, gestem – każdym z osobna i wszystkim naraz”.

Tu również mamy do czynienia z dziełem, synkretycznym, wielotworzywowym, dziełem literacko-malarskim, jednakże jedynie utrzymanym w konwencji utworów dla dzieci i – co więcej – napisanym według reguł klasycznej baśni.

Krótko mówiąc, jest to opowieść o stanie wojennym, widzianym oczyma małego chłopca, Adasia, którego w pewien grudniowy poranek pozbawiono rodziny. Ojca porwał Wroniec – straszne czarne ptaszysko; pozostałych najbliższych zabrała milicja. Tak więc Adaś – jak to zwykle w baśniach bywa – wyrusza w świat na ich poszukiwanie. Świat okazuje się groźny i wymaga od chłopca nie lada odwagi. A ponieważ jest chłopcem dobrym, życzliwym znajduje również szlachetnych pomocników, którzy umożliwiają mu przeżycie koszmarnego czasu.

Świat, w którym toczy się akcja, ma znamiona rzeczywistego, ale w specyficzny sposób postrzeganego przez dziecko. W jego kreacji plastycznej ujawnia się niezwykły talent Jakuba Jabłońskiego, zaś w wizji literackiej – mistrzostwo Jacka Dukaja.

Dziecięce widzenie świata nietrudno zauważyć w personifikowaniu zjawisk i ożywianiu przedmiotów, jak na przykład samochody – „suki” postrzegane jako stalowe psy z blaszanymi pyskami i błyszczącymi złowrogo oczami reflektorów.

Objawia się ono zwłaszcza w dziecięcym nazewnictwie. Tytułowy „wroniec” jest tu najlepszym dowodem, wywiedzionym od skrótowca WRON (Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego) z bardzo produktywnym formantem „-ec” (chłopiec, malec, palec, golec i wiele innych).

Najczęściej neologizmy w tej opowieści są znakomicie skonstruowane z przekręconych na modłę dziecięcą zasłyszanych wyrazów: Milipanci, Bubecy, Złomoty. Ta ostatnia nazwa to świetna kontaminacja wyrazów „zło” i „ZOMO”. Do tego ostatniego wyrazu w specyficzny sposób nawiązują też „jednostki Momo” (z jednej strony przekręcony skrótowiec ZOMO, z drugiej tytuł znanego dzieciom utworu Michaela Endego Momo). Uchwycona została też przez autora niezwykła dziecięca wyobraźnia: jeżeli ktoś jest „szpiclem” to zapewne musi mieć coś szpiczastego. Tu – szpiczastą antenkę na głowie.

Przykłady można by mnożyć.

Ale czy Wroniec jest przeznaczony dla autentycznego dziecka?

Myślę, że nie.

A w każdym razie – nie wszystkie jego warstwy. Dziecko odbierze – być może ze strachem – groźną warstwę fabularną, ale poza jego zasięgiem pozostaną liczne aluzje.

Odniesienia do rzeczywistości może odczytać tylko dorosły, który pamięta stan wojenny i związane z nim realia, albo taki, który te czasy poznał z lektury – oczywiście jeśli zechce przeżywać minione dzieje w konwencji baśniowej.

Dla kogo więc jest ta baśń?

Otóż myślę, że dla wszystkich dorosłych, którzy – za radą Joanny Kulmowej – „nie wyrośli z marzenia” i zachowali w swej duszy cząstkę wrażliwego dziecka.


oprac. Ryszard Zaprzałka



środa, 10 listopada 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -