Blog > Komentarze do wpisu

-> Janusz Kozioł

Z cyklu znani i nieznani Tarnowianie

Janusz Kozioł. Rocznik 1977. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego, wydział historyczny. Judaista, pracownik Muzeum Okręgowego w Tarnowie.


Zbliża się pierwsza rocznica śmierci Stanisława Potępy. Chciałem zapytać Pana, czy ktokolwiek przejął schedę naukową po zmarłym?
Ideowo tak, mamy w Muzeum wiele dokumentów, rękopisów, kserokopii pozostałych po S. Potępie i staramy się to jakoś ogarnąć. Natomiast kontynuowanie jego cyklów wymaga procedur prawnych, uregulowania praw autorskich i zgody spadkobierców. Nie zawsze to jest proste a na pewno jest czasochłonne.

Tuż po śmierci S. Potępy byłem gościem Pani Elżbiety Potępowej. Pokazała mi wielkie pudło z materiałami do nowej książki o historii cmentarzy galicyjskich. Czy jest ktoś, kto może dokończyć to dzieło?
Książki S. Potępy rodziły się z jego wielkiej pasji, a już mniej z zapotrzebowania. To był skarb i fenomen. Co będzie dalej? Wraz z S. Potępą umarł chyba „Wielki Przewodnik po Tarnowie”, a te materiały będą musiały poczekać na następnego pasjonata. „Rocznik Tarnowski” bardziej naukowe dziecko Pana Staszka, będzie kontynuowany, w tej chwili „łamie się” w drukarni 15 tom.

Jest pan judaistą. Czy drażni pana przedstawianie wielkiej kultury żydowskiej poprzez eksponowanie gadżetów. Mam na myśli zespoły klezmerskie, książki z dowcipami żydowskimi, albo urządzanie wielkich akademii pojednania. Czy coś z tego wynika?
Zupełnie nic. Zespoły klezmerskie są lepsze i gorsze. Z przewagą tych gorszych niestety. Doszło do sytuacji w której studenci czy absolwenci szkół muzycznych nie grają do kotleta „Takie tango” Budki Suflera, tylko udają klezmerów. „Aide Jano” grają już wszyscy, nawet zespół ludowy z Mysłowic. To jest jak pokazywanie jakiegoś folkloru rodem z Cepelii. „Skrzypek na dachu” jest kiepskim wyznacznikiem. Patrzymy na kulturę żydowską jak na kałużę, gdy tymczasem jest ona głęboka jak Rów Mariański. Komuś wydaje się, że w ten sposób można umyć ręce, załatwić jednocześnie niezły festyn i uspokoić sumienie w zakresie „upamiętniania kultury żydowskiej”, czy promocji, wyświechtanej jak uczniowskie porcięta „wielokulturowości”. W rzeczywistości takimi działaniami doprowadzamy do antysemityzmu. Brakuje rzetelnych opracowań naukowych o wpływie kultury żydowskiej na naszą rzeczywistość, który jest ewidentny. Być może trudno to przyznać, ale tak jest. W czasie ostatniej wojny w samym Tarnowie zostało zamordowanych ok. 25 tysięcy Żydów. Co przez to straciło nasze miasto? Tarnów stracił bezpowrotnie klasę średnią, której brak ciąży nam do dzisiaj.

Z tego co pan mówi wynika, że w Tarnowie brakuje nowego pokolenia historyków.
I tak i nie. Nowe pokolenie jest. Co więcej jesteśmy dosyć zintegrowani jak na nasze warunki, jak na poglądy, które nas dzielą. Gramy nawet w piłkę. Pewnie dziełem życia, tego „starszego pokolenia” jest „Encyklopedia Tarnowa”. Są i tacy, którzy odcinają kuponiki od dorobku, są i tacy jak Świadkowie Jehowy, którzy twierdzą, że tylko oni dysponują ostateczną prawdą. Ja pracuję z Kazimierzem Bańburskim, i pewnie bywają dni, iż Panu Kazimierzowi częściej się coś nie chce niż chce. Ale to człowiek, który zawsze wie więcej ode mnie. Brak odpowiedzialnych historyków z zapałem, niezależnie od wieku, jest problemem dla tak wiekowego miasta jak Tarnów. Prawdę mówiąc nie dziwię się, że młody historyk idzie do biznesu bo jak mawiał Kwinto w „Vabank”, bo „tam są pieniądze”, albo uczy w szkole i w zasadzie dopóki uczniowie z ADHD nie wsadzą mu kosza na głowę jest mu dobrze, bo przecież siedzi w ławce z historią.


 Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



czwartek, 25 listopada 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -