Blog > Komentarze do wpisu

-> IAN ANDERSON, CZYLI JETHRO TULL (felieton nr 62)

ml

Ian Anderson to muzyk, który, jak niejeden fan niegdyś uważał, miał swój sceniczny pseudonim – Jethro Tull. Dziś, zatem to i owo o tym niezwykłym kompozytorze, instrumentaliście i wokaliście zrazem, a przy okazji słów kilka o jego grupie.

   W wielu wydawnictwach encyklopedycznych można znaleźć informację, że Jethro Tull to grupa założona w Londynie, w 1967 roku przez ówczesnego dwudziestolatka z Edynburga – Iana Andersona. Anderson jednak tak wypowiadał się o genezie zespołu: Jethro Tull powstał, gdy Mick Abrahams (potem założył Blodwyn Pig – przyp. K.B.) i Clive Bumker zaprosili do współpracy Glenna Cornicka i mnie. Było to w miejscowości Luton na północ od Londynu. I miał to być zespół bluesowy (...). Ja jednak dość wcześnie uświadomiłem sobie, że nie mam ochoty być kiepskim muzykiem bluesowym do końca życia (...). Chociaż czarny amerykański blues fascynował mnie, pociągały mnie też jazz, angielski folk, muzyka indyjska i arabska.
   Pierwszy album formacji This Was wydany został w 1968 roku i po dziś dzień uważany jest, zwłaszcza przez miłośników bluesa, za wybitne osiągnięcie. Nim jednak do wydania płyty doszło Jethro Tull zadebiutował w lutym 1968 roku singlem z utworami Sunshine Day i Aeroplane. Pierwszy nakład tego krążka sygnowano błędnie nazwą Jethro Toe.
   Od czerwca kapela występowała z powodzeniem w słynnym londyńskim klubie Marquee, w sierpniu natomiast podbiła publiczność podczas National Jazz And Blues Festival w Sunbury. Występ muzyków trwał niecałą godzinę, owacjom jednak nie było końca. W następnych dniach cała brytyjska prasa rockowa trąbiła o sensacyjnym debiucie, objawieniu i niezwykłym odkryciu. Reporter „Northern Echo" napisał: Grupa Cream jest skończona. Ale pojawił się zespół, który zajmie jej miejsce. Nosi niecodzienną nazwę Jethro Tull. Tworzy muzykę, która wytrzymuje porównanie z najlepszymi kompozycjami Cream. Nie zawaham się nazwać go zespołem roku. A może i całego następnego dziesięciolecia...
   Kolejne płyty zespołu miały inny charakter niż This Was. Anderson, twórca głównej części repertuaru, coraz częściej sięgał do melodii i rytmów zaczerpniętych z folkloru Wysp Brytyjskich, skłaniał się również chętnie ku muzyce klasycznej (choćby parafraza Bourée z Suity e-moll Jana Sebastiana Bacha). Artysta łagodził i urozmaicał brzmienie, stosując z wielką inwencją kolorystyczną: flet, który szybko stał się jego nieodzownym atrybutem scenicznym, a także mandolinę, bałałajkę, akordeon, instrumenty smyczkowe czy różnego rodzaju piszczałki.
   Dla „jethrotullowców” szczególne znaczenie posiadają płyty Aqualung i Thick As A Brick – wydane odpowiednio w 1971 i 1972 roku. Ja jednak szczególnym sentymentem darzę krążki późniejsze, takie jak Minstrel In The Gallery z 1975 roku, czy dwa lata późniejszy album Songs From The Wood. Być może dlatego, że dzięki radiowej Trójce mogłem z muzyką z tych płyt spotkać się niejako na bieżąco, ale nie tylko dlatego. Minstrel In The Galery intrygował mnie zawsze szalenie energetycznym połączeniem rocka ze szkockimi balladami i tańcami, a tym samym porywająco urokliwym brzmieniem. A płyta Song From The Wood? No cóż, najlepiej niech to wyrażą słowa samego Andersona: Pozwólcie mi przynieść Wam piosenki z lasu, a sprawię, że poczujecie się lepiej niż moglibyście przypuszczać... Od pewnego czasu lubię również sięgać do wydanych na płytach DVD koncertów zespołu. Warto szczególnie zobaczyć występ grupy podczas festiwalu na wyspie Wight z 1970 roku, gdzie Anderson niczym szaman w niezwykłym wizerunku scenicznym kreuje muzyczne światy w sposób na tyle fascynujący i oryginalny zrazem, że trudno się oprzeć wrażeniu, że to artysta niebanalny, mający wiele do przekazania. A właśnie, a propos przekazu, nie wielu jest gości w historii rocka, którzy z taką erudycją i trafnością spostrzeżeń zrazem wypowiadaliby się w swoich utworach na tematy dotyczące społeczeństwa, religii, a także spraw ostatecznych.
   Na koniec szczypta „andersonowskiego zgredziarstwa” jak chcieliby jedni, albo też stosowna klasa jak uważają inni. W końcu lat dziewięćdziesiątych, w jednym z wywiadów artysta stwierdził: Nie chciałbym, aby ktokolwiek porównywał mnie z dzieciakami, którzy piszą piosenki. Najnudniejsze, najbardziej wtórne piosenki w historii tej planety (...) Oczywiście znajdą się zawsze jakieś wyjątki. Jest paru artystów, którzy wnoszą coś ciekawego. Ale to naprawdę rzadkość. Gdy oglądam MTV, z reguły nie mogę uwierzyć w to, jak głupie i prymitywne są piosenki tam emitowane. Dlatego nie chcę być stawiany w jednym rzędzie ze współczesnymi wykonawcami muzyki po. Nie interesuje mnie też scena rockowa. Dla mnie cały ten show biznes jest niesamowicie pusty. Ciekawe, co gość sądzi teraz? Przy odrobinie szczęścia będzie go można o to zapytać, bo Jethro Tull po raz kolejny zagra w Polsce. Koncert Andersona i jego grupy odbędzie się 15 sierpnia w Operze Leśnej.


Krzysztof Borowiec


foto by Google Search



czwartek, 18 listopada 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> WENUS Z KRAJU TULIPANÓW (felieton nr 99)

    Było to 42 lata temu. W styczniu 1970 roku piosenka Venus mało znanej w Ameryce holenderskiej grupy Shocking Blue weszła na listę bestsellerów singlowych magaz

  • -> Skład Kultury

    14 grudnia odbędzie się kolejny koncert z cyklu Skład Kultury, którego organizatorem jest Tarnowskie Centrum Kultury. Gospodarzem imprezy będzie tarnowski zespó

  • -> PROWOKACYJNY DEBIUT (felieton nr 98)

    16 czerwca minęło 40 lat od dnia, w którym ukazał się pierwszy album Roxy Music - zespołu, który w dziejach rocka był uważany za glamrockowy, progresywny, artro



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -