Blog > Komentarze do wpisu

-> Freddie Merkury – artysta totalny cz.2

Działalność solowa

Mr. Bad Guy

Przez kolejne lata Queen pięło się w górę, a momentem przełomowym był sukces singla 'Bohemian Rhapsody'. Kolejne albumy i utwory trafiały na szczyty list przebojów na całym świecie. Pod koniec 1982 r. członkowie zespołu postanowili odpocząć od siebie i skupili się na realizacji solowych projektów. Mercury myślał o nagraniu solowej płyty od dłuższego czasu i w końcu miał taką możliwość. Prace w studiu Musicland w Monachium rozpoczęły się na początku 1983 r.

W tym czasie poznał Giorgio Morodera, który pracował nad reedycją niemego filmu Fritza Langa, Metropolis 1926. Mercury zgodził się współpracować przy nagraniu ścieżki dźwiękowej do obrazu, czego owocem był utwór Love Kills (wydany jako singel 10 września 1984). Wśród wykonawców utworów ze ścieżki dźwiękowej filmu znaleźli się także Pat Benatar, Bonnie Tyler i Jon Anderson.

Solowy album wokalisty zapowiadał wydany 9 kwietnia 1985 utwór I Was Born to Love You. Album Mr. Bad Guy ukazał się 29 kwietnia i okazał się komercyjną porażką – sprzedano tylko 160 000 egzemplarzy. Wokalista nazwał album bardzo osobistym, sam skomponował wszystkie 11 utworów, z których większość to łagodne ballady. Materiał zamieszczony na płycie nagranej z Reinholdem Mackiem był bardzo różnorodny – od dyskotekowego "Living on My Own" po monumentalny "Made in Heaven" (z efektownym teledyskiem nawiązującym do piekła Dantego).

Barcelona

Dużym wydarzeniem była płyta Barcelona nagrana wspólnie z katalońską śpiewaczką operową Montserrat Caballé. Mercury był oczarowany głosem diwy od lutego 1983, kiedy po raz pierwszy zobaczył ją występującą w operze Un ballo in maschera Giuseppe Verdiego.

Pierwsze spotkanie obojga artystów odbyło się w hotelu 'Ritz' w Barcelonie i zakończyło się kilkugodzinnym jam session. Mercury chciał nagrać z diwą wspólny utwór, na co Katalonka odpowiedziała propozycją nagrania całej płyty. Rejestracja materiału przebiegała zupełnie inaczej niż wyobrażała to sobie śpiewaczka. Była przekonana, że w krótkim czasie nagra kilka napisanych i gotowych piosenek. Caballé nie wiedziała, że w momencie rozpoczęcia nagrań materiał nie jest gotowy ze względu na styl pracy Mercury'ego, czyli wspólnego śpiewania i wielu ćwiczeń w celu uzyskania jak najlepszego efektu. "Montsy", jak nazywana była diwa, zgodziła się na tę metodę, a samą płytę uznała za jeden za swoich największych sukcesów zawodowych. Pomimo wielu propozycji o podobnym charakterze, które dostała później, odmawiała, twierdząc że więź, która łączyła ją z Mercurym, była wyjątkowa. Artyści znaleźli wspólny muzyczny język, a po nagraniu albumu Freddie Mercury mówił w wywiadach, że zalicza Montserrat Caballé do bardzo wąskiego grona przyjaciół.

30 maja 1987 Mercury i Caballé zagrali swój pierwszy wspólny koncert w ramach festiwalu 'Ibiza '92'. Na imprezie zorganizowanej z okazji ogłoszenia decyzji o organizacji Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie zagrali także Marillion, Duran Duran i Chris Rea. Mercury i Caballé wystąpili na końcu jako niespodzianka, a ich koncert został potem uznany za sukces.

Tytułowy utwór z albumu Barcelona zapowiadał Igrzyska Olimpijskie w Barcelonie w 1992 roku.

Inne projekty

Mercury współpracował m.in. z Michaelem Jacksonem – wspólnie nagrali utwory "There Must Be More to Life Than This", "State of Shock" oraz "Victory". Pierwsze dwa, niewydane jako single, dostały się do internetu, trzeci jest natomiast niedostępny.

Brytyjczyk miał zaśpiewać na najlepiej sprzedającym się albumie wszech czasów czyli Thrillerze. Jednak z powodów różnych zobowiązań, jakie mieli obaj wokaliści oraz braku czasu, do nagrania nie doszło, czego Mercury bardzo potem żałował. Z podobnych powodów utwór "State of Shock" The Jacksons nagrali z Mickiem Jaggerem.

Frontman Queen współpracował z wieloma artystami. Wziął udział w nagraniach takich artystów jak Eddie Howell ("Man from the Manhattan"), Ian Hunter ("You Nearly Did Me In"), Billy Squier ("Emotions In Motion", "Lady With The Tenor Sax", "Love Is The Hero"). Brał udział w nagraniach piosenek z solowego albumu Rogera Taylora ("Killing Time") i jego zespołu The Cross ("Heaven for Everyone") i był producentem płyty Petera Straekera "This One's On Me".

Prywatnie

Mercury przez dłuższy czas mieszkał w londyńskim mieszkaniu na Stafford Terrace, a później od bankierskiej rodziny Hoare kupił Garden Lodge. Artysta, za gregoriański 28-pokojowy dom z dużym ogrodem zapłacił 500 000 funtów w gotówce. Jednak przez wiele lat, z powodów podatkowych, mógł przebywać w Anglii tylko 60 dni w roku. Artysta twierdził, że z powodu braku czasu, dom kupił jedynie na podstawie zdjęć. Z czasem w Garden Lodge mieszkali także jego partner Jim Hutton (który był również ogrodnikiem), asystent Peter Freestone, kucharz Joe Fannelli (zmarł na AIDS krótko po Mercurym) i kierowca Terry Giddings. Pod koniec lat 80. Mercury wykupił dwa domy, które graniczyły z jego posiadłością, a kiedyś do niej należały i zaczął je przebudowywać. Wiele czasu artysta spędzał w Montreux, gdzie zespół Queen nagrywał w swoim Mountain Studios. Mieszkał wtedy w położonym nad Jeziorem Genewskim domu, który z powodu dużej ilości łabędzi w pobliżu nazywano 'The Cygnets' (Taylor nazywał go nawet 'Duckingham Palace'). Pod koniec życia, w tym szwajcarskim mieście wokalista kupił apartament na dachu budynku 'La Tourelle', ale nie zdążył go urządzić. W Montreux istnieje pomnik Mercury'ego autorstwa czeskiej rzeźbiarki Ireny Sedleckiej. Okładka albumu Queen Made in Heaven, który został wydany po śmierci Mercury'ego, przedstawia tę właśnie rzeźbę. Mercury mieszkał również w Nowym Jorku, gdzie posiadał apartament i Monachium, gdzie wiele czasu spędzał z przyjaciółką, niemiecką aktorką Barbarą Valentin. Pomimo kilku lat spędzonych w Bawarii, Mercury nie znał nawet najprostszych słów w języku niemieckim.

Szczególną sławą cieszyły się imprezy organizowane przez Mercury'ego. Tradycją było nieliczenie się z kosztami przez gospodarza, który płacił za najdroższe jedzenie, trunki oraz używki. 39. urodziny wokalisty w monachijskim klubie 'Henderson's', zostały przedstawione w klipie do utworu "Living on My Own". Koszt tamtej tematycznej, czarno-białej imprezy wyniósł 50 000 funtów, a Mercury miał na sobie kurtkę zaprojektowaną przez 'Emanuels', modystów, którzy stworzyli sławną ślubną kreację księżnej Diany. Autorzy filmu Freddies Millions (BBC 3, 2004 r.) twierdzą, że w ciągu swojego życia wokalista wydał na organizację imprez blisko 5 mln funtów, a na narkotyki (głównie kokainę) pół miliona funtów. Ogromne sumy wydawał na antyki i ozdoby kupione w Japonii. Choć z większości z nich nigdy nie korzystał, kupował je z myślą o swoim domu Garden Lodge, którego urządzaniem zajmował się pod koniec życia. Zgodnie z relacją Jima Huttona, podczas półgodzinnej wizyty w sklepie potrafił wydać ćwierć miliona funtów. Dużego nakładu sił i środków wymagało przydomowe oczko wodne z karpiami koi. Japońską kulturą i obyczajami wokalista zafascynowany był od czasu pierwszej trasy Queen w tym kraju, w 1975.

Wokalista był miłośnikiem kotów, a z myślą o swojej ulubionej kotce nagrał na albumie Innuendo utwór "Delilah". Imiona jego zwierząt to Tom, Jerry, Oscar, Tiffany, Delilah, Goliath, Miko, Romeo i Lily. Według swojego wieloletniego asystenta, Petera Freestone'a, artysta poświęcał kotom więcej uwagi niż ludziom.

Mercury lubił nadawać żeńskie przydomki osobom ze swojego otoczenia. Peter Freestone to "Phoebe", Joe Finelli "Lisa", Brian May "Maggie", Roger Taylor "Betty", John Deacon "Jackie", a dla siebie przeznaczył imię Melina, na cześć Meliny Mercouri, greckiej aktorki i piosenkarki. Zwracając się do innych osób, także podczas wywiadów, używał zwrotów "darling" i "dear". Mówił tak do kolegów już podczas edukacji w Indiach, wywołując zdziwienie wśród nauczycieli.

Ulubionym instrumentem Freddiego Mercury'ego było pianino, napojami szampan ('Vintage Crystal') oraz wódka z lodem, marką papierosów "Silk Cut Mild" (żółta paczka), kwiatami azalie i frezje, kosmetykami "Lancaster", filmem Pół żartem, pół serio, pisarką Beatrix Potter, a aktorem Timothy Dalton. Spośród muzyków Mercury najbardziej cenił Jimiego Hendriksa, The Jacksons, Johnna Lennona, Lizę Minnelli, George'a Michaela oraz Arethę Franklin. Szczególnie podobały mu się prace Salvadora Dali.

Choroba

Prawdopodobnie wiosną 1987 (taką datę podał Jim Hutton w swojej książce Mercury and Me) Freddie Mercury dowiedział się, że jest chory na AIDS. Pomimo widocznych objawów śmiertelnej choroby m.in. mięsaków Kaposiego na dłoniach i twarzy, artysta zaprzeczał, że cokolwiek mu dolega. Aby ukryć mięsaki Kaposiego i ślady ich wypalania, wokalista nosił krótki zarost (widoczny w m.in. w teledyskach z albumu The Miracle: "I Want It All", "Breakthru", "The Invisible Man", "Scandal", "The Miracle"). Po raz ostatni wokalista wystąpił z Montserrat Caballé 8 października 1988 na 'La Nit Festival', imprezie zorganizowanej na cześć przejęcia przez Barcelonę flagi olimpijskiej. W związku z problemami z głosem Mercury'ego zastosowano playback, co z powodu złego odtworzenia taśmy od razu wyszło na jaw. Razem z orkiestrą filharmonii barcelońskiej para odtworzyła trzy utwory ze wspólnej płyty: "How Can I Go On", "The Golden Boy" i "Barcelona". Ostatnim teledyskiem w jakim wystąpił frontman Queen był klip do utworu "These Are the Days of Our Lives", na którym wyraźnie widać jak choroba zmieniła ciało Mercury'ego. Aby zapewnić mu komfort, ekipę techniczną ograniczono do minimum, a twarz pokryto grubą warstwą makijażu. Frontman Queen unikał rozmów na temat AIDS. Po poinformowaniu tylko kilku swoich przyjaciół o chorobie, artysta nie rozmawiał już z nimi na ten temat. Sześć tygodni przed śmiercią skomponował ostatni utwór "A Winter's Tale", a 3 tygodnie później wziął udział w nagraniu "Mother Love", utworu napisanego przez Briana Maya. Na kilka tygodni przed śmiercią wokalista przestał brać leki, oprócz tych o działaniu przeciwbólowym. 14 października został wydany singel Queen o wymownym tytule "The Show Must Go On". Z powodu stanu Mercury'ego, w teledysku skompilowano stare nagrania wideo. Dopiero dzień przed śmiercią, 23 listopada 1991 wydał oświadczenie, w którym napisał o swojej chorobie.

Śmierć artysty

Freddie Mercury zmarł w swoim domu Garden Lodge w Londynie 24 listopada 1991 o godzinie 19.20 na grzybiczne zapalenie płuc w związku z osłabieniem odporności wywołanym AIDS. Miał 45 lat. Zwłoki zostały skremowane w londyńskim krematorium 27 listopada. Podczas pogrzebu, który miał miejsce 3 dni po śmierci, odtworzono utwory Arethy Franklin You've Got A Friend i arię z opery Verdiego w wykonaniu Montserrat Caballé. Ceremonia miała charakter prywatny, uczestniczyło w niej 35 osób (rodzina, pozostali członkowie Queen, Elton John i najbliżsi przyjaciele artysty), trwała ok. 25 minut i odbyła się zgodnie z zasadami zaratusztrianizmu. Legenda głosi, że prochy artysty zostały wrzucone do Jeziora Genewskiego. Jednak najprawdopodobniej urna spoczęła pod wiśnią w ogrodzie jego domu Garden Lodge w Londynie. Inna wersja głosi, że znajduje się ona pod fałszywym nazwiskiem na jednym z cmentarzy w Anglii.

Śmierć Mercury'ego uświadomiła milionom osób na całym świecie, że AIDS jest realnym zagrożeniem i zwiększyła poziom wiedzy na temat choroby oraz wirusa HIV. Choć w testamencie wokalista nie przekazał pieniędzy na cele charytatywne lub walkę z AIDS, był osobą bardzo hojną, nie tylko dla swoich przyjaciół. Mary Austin ujawniła, że przed śmiercią wokalista przeznaczał spore kwoty na rzecz walki z tą chorobą.

20 kwietnia 1992 na stadionie Wembley w Londynie zorganizowano The Freddie Mercury Tribute Concert, który miał na celu uczczenie pamięci artysty oraz zebranie środków na walkę z AIDS. Dochód z imprezy przekazano fundacji założonej przez trzech pozostałych członków zespołu – The Mercury Phoenix Trust. 72 tysiące ludzi na stadionie oraz kilkaset milionów przed telewizorami obejrzało występ Briana Maya, Rogera Taylora, Johna Deacona oraz zaproszonych gwiazd, wśród których byli David Bowie, Annie Lennox, U2, Guns N' Roses, Elton John, Metallica, George Michael, Robert Plant i wielu innych.

16 listopada 1992 roku, prawie rok po śmierci wokalisty, wydana została płyta The Freddie Mercury Album zawierająca siedem remiksów solowych nagrań oraz cztery utwory z poprzednich płyt. Singel z tej płyty, remiks "Living on My Own" trafił na pierwsze miejsce listy przebojów w USA.

W 2000 roku, w Wielkiej Brytanii, ukazało się wydawnictwo pt. Freddie Mercury: Solo, które zawiera solowe dokonania wokalisty włącznie z utworami w wersjach demo i instrumentalnych, na 10 płytach CD. Set wzbogacono dwiema płytami DVD, zawierającymi film Untold Story i zbiór teledysków artysty The Freddie Mercury Video Collection. W wydawnictwie umieszczono prawie wszystkie solowe utwory wokalisty, co pozwala stwierdzić, że w najbliższym czasie nie ukaże się żaden nowy materiał.


opracował na podstawie zasobów internetowych
Ryszard Zaprzałka



niedziela, 28 listopada 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> WENUS Z KRAJU TULIPANÓW (felieton nr 99)

    Było to 42 lata temu. W styczniu 1970 roku piosenka Venus mało znanej w Ameryce holenderskiej grupy Shocking Blue weszła na listę bestsellerów singlowych magaz

  • -> Skład Kultury

    14 grudnia odbędzie się kolejny koncert z cyklu Skład Kultury, którego organizatorem jest Tarnowskie Centrum Kultury. Gospodarzem imprezy będzie tarnowski zespó

  • -> PROWOKACYJNY DEBIUT (felieton nr 98)

    16 czerwca minęło 40 lat od dnia, w którym ukazał się pierwszy album Roxy Music - zespołu, który w dziejach rocka był uważany za glamrockowy, progresywny, artro



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -