Blog > Komentarze do wpisu

-> Wielki pożar tarnowski

Pitaval Tarnowski nr 55 Jerzego Reutera

b

   Tarnowski sędzia śledczy miał nie lada problem, gdy przyszło mu rozpatrywać winę zaistniałego w nocy z 14 na 15 czerwca 1904 roku wielkiego pożaru, który znacznie zagroził większości miasta. Pożoga powstała w hucie szkła panów Kupffer & Glasser i błyskawicznie opanowała wielkim ogniem skład desek, należący do huty, przenosząc się na sąsiadujące budynki mieszkalne, atakując pomieszczenia fabryczne. Pokryte papą dachy i drewniane belkowania zajęły się bardzo szybko ogniem, tworząc nad Tarnowem ogromna chmurę czarnego dymu. Zaalarmowani mieszkańcy natychmiast przybyli na teren przyległy do pożaru i jęli pomagać w gaszeniu. Na próżno.

Języki gorącego ognia w niepohamowanym impecie strawiły budynki huty i zgromadzone w magazynie deski. Na miejsce, jak zwykle za późno, przybyły jednostki strażackie z Tarnowa, Lisiej Góry, Woli Rzędzińskiej i Gumnisk, co dodało temu nieszczęściu nieco komediowej oprawy. Okazało się bowiem, że nasi ogniomistrze zapomnieli napompować swoje sikawki wodą i musieli udać się nad Wątok w celu uzupełnienia. Część sikawek próbowano uzupełnić wodą ze studzien na rynku, lecz bez żadnego skutku, bo zamiast wody w studniach było tylko błoto, a zbiorniki pożarowe należące do miasta okazały się być puste. Na pomoc ruszyła kolej i szybko dostarczyła strażakom beczkowozy, ale pożar spalił hutę dosłownie do fundamentów. Na miejsce tragedii przybył budowniczy miejski Zaremba i dowódca 57 pułku piechoty pułkownik Striebl.
Po zakończeniu akcji gaśniczej do dzieła przystąpili tarnowscy policjanci, którzy gruntownie zbadali okoliczności wybuchu pożaru i doszli do zaskakujących wniosków. Początkowo podejrzenia padły na właścicieli Kupffera i Glassera, którym zarzucono chęć oszukania  firmy ubezpieczeniowej i wyłudzenia odszkodowania za poniesione straty, ale sprawa, ku zaskoczeniu wszystkich, potoczyła się w zupełnie innym kierunku. W trakcie przesłuchań mieszkańców okolicznych domów wyszło na jaw, że od jakiegoś czasu na terenie składu drewna zadomowili się bezdomni włóczędzy, którzy nie dość, że urządzili sobie pod deskami wygodne legowisko, to na domiar złego często palili ognisko i raczyli się alkoholem. Po którejś libacji, w oczywisty sposób posnęli, nie gasząc ognia i w ten sposób zaprószyli wielki pożar. Włóczędzy trudnili się drobnymi kradzieżami na terenie Tarnowa i tym sposobem zarabiali na utrzymanie. Już na trzeci dzień po katastrofie policjanci aresztowali parę pochodzącą z Przemyśla, Jana Śliwkę i Marynę Maczuga, wylegujących się na przydworcowych plantach. Przy aresztowanych znaleziono kilka sztuk skradzionej bielizny i niewielką sumę pieniędzy. Podejrzani nie ukrywali, że od kilku dni zamieszkiwali teren huty szkła, ale zasłaniali się niepamięcią, gdy policjanci pytali o wywołanie pożaru. Nie mieli pojęcia o katastrofie bowiem, jak twierdzili, tej nocy gościli na Rzędzinie u znajomego parobka i spali w jego stodole. Oczywiście, nie potwierdziły się zeznania włóczęgów, bo takowy parobek nie istniał. Sędzia śledczy, mając na uwadze wielkie straty i zagrożenie dla całego miasta, aresztował podejrzanych i przekazał do więzienia, gdzie oczekiwali na proces i wyrok.
/za Pogoń – zbiory MBP Tarnów/


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



poniedziałek, 04 października 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -