Blog > Komentarze do wpisu

-> Wielka awantura przy ulicy Klikowskiej

Pitaval Tarnowski nr 56 Jerzego Reutera

b

19 października1906 roku, cały Tarnów niezmiernie zelektryzowała straszna wiadomość o rzeziach i napadach dokonanych ostatniej nocy na mieszkańcach miasta. Ponoć doszło do strzelaniny, rozlewu krwi na skalę dotąd niespotykaną i grabieży. Ludzie tłumnie wylegli na ulice i wypatrywali podnieceni nowych wieści. Około południa ktoś rozpowszechnił wiadomość, że do lekarza szpitalnego zgłosił się pewien student, pokazując liczne rany kłute na ciele i zażądał dyskretnej pomocy. Lekarz natychmiast powiadomił policję i młodzieniec został aresztowany. Mało tego, pewna służąca opowiedziała pani Byszewskiej o krwawej bójce pod bursą szkolną i lejącej się strumieniami krwi. Policja natychmiast wszczęła gruntowne śledztwo w sprawie i przesłuchała wszystkich domniemanych świadków. W miarę postępowania dochodzenia zaczęły wychodzić na jaw prawdziwe okoliczności nocnych zajść i bardzo odbiegały od przekazywanej z ust do ust historii. Powody do całej awantury były prozaiczne i zbyt banalne, by mogły zasługiwać aż na taką plotkę. Wszystko zaczęło się od pana Byszewskiego, radcy budowlanego, zamieszkałego przy ulicy Klikowskiej.

Tej nocy lekko podchmieleni uczniowie tarnowskiego gimnazjum przechodzili obok kamienicy pana Byszewskiego i zapragnęli pooglądać życie mieszkańców przez szybę. W tym celu zaczęli odsuwać z parapetu stojące tam doniczki z kwiatami i nieopatrznie stłukli jedną, czym narobili rabanu. Pan Byszewski, myśląc, że ma do czynienia z pospolitymi rabusiami, postanowił zaskoczyć owych przez ciche podkradzenie się pod okna i w tym celu zabrał z domu grubą laskę, by w razie czego mieć czym się bronić. Bardzo liczył na pomoc swoich lokatorów, którzy powinni przybiec na odgłos krzyków. Pan Byszewski miał jednak pecha, bo jeden z lokatorów, młody student, wyszedł na podwórze, ale z drugiej strony kamienicy i zaszedł w ciemnościach swojego gospodarza. Ten myśląc, że ma do czynienia z rabusiem pobił dotkliwie studenta laską i skopał po głowie. Na odgłos szamotaniny z kamienicy wyskoczył drugi lokator i myśląc w ciemnościach, że ma przed sobą dwóch złodziejaszków jął bić pana Byszewskiego i studenta gdzie popadnie, a ci w samoobronie uderzali w lokatora. Wywiązała się wielka bitwa, w której latały kamienie, a laska pana Byszewskiego ze świstem spadała gdzie tylko się dało. Oczywiście, ciekawscy uczniowie nie czekali na swoją kolej i zbiegli chyłkiem w stronę bursy. Całemu zajściu przyglądała się z wysokości balkonu wspomniana wyżej służąca, która jednak z powodu ciemności więcej słyszała niż widziała. Pech chciał, że ulicą Klikowską przechodzili czterej wojacy z 57 pułku piechoty i bez wahania wskoczyli w sam środek kotłującej się trójki. Awantura nabrała tempa rzadko spotykanego nawet na zabawach ludowych w Lisiej Górze, krew zabarwiła ziemię, a każdy bił w ciemnościach na oślep. Gdy już wszyscy upadali ze zmęczenia, bójka powoli przycichła i panowie rozeszli się do domów. Na drugi dzień już od rana po mieście biegała owa służąca i opowiadała o mrożącej krew w żyłach masakrze. Mało tego, około południa do szpitalnego lekarza zgłosił się młody mężczyzna i okazał wiele ran na swoim ciele, prosząc jednocześnie o zatrzymanie tego w tajemnicy. Niestety, lekarz który już znał krążącą plotkę, bez chwili namysłu powiadomił policję. Taka była geneza wielkiej awantury przy ulicy Klikowskiej.


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



poniedziałek, 18 października 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -