Blog > Komentarze do wpisu

-> Krystyna Drozd, czyli o tym i owym…

Sztuka nie zna granic

     Tarnowski projekt Krystiana Czaplickiego Trutha znalazł się w najnowszym wydawnictwie Gestalten „Urban interversion. Personals project in public spacer”.
Prawdopodobnie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Krystian, rocznik 1984, jest wrocławianinem i tam, ale i w Płocku, Toruniu znaczy swoją obecność artystycznymi interwencjami mieszczącymi się pomiędzy malarstwem, rzeźbą a instalacją. Przestrzeń miejska stała się dla niego wyzwaniem. Studiował wzornictwo przemysłowe na ASP we Wrocławiu.
   Sztuka nie zna granic, stąd i obecność instalacji Truthy w tarnowskim Parku Strzeleckim: dwie betonowe formy połączone stalową belką. Dodam że całość ma  sześć i pół metra długości i waży trzy tony. Ewa Łączyńska-Widz, sprawca tej artystycznej przestrzennej ingerencji, stanowiącej jeden z elementów  unikatowego projektu Alfabet Polski, wspomina: „Pierwszy raz widziałam, jak surowa stalowa belka traci swój ciężar jedynie poprzez zmianę swojego koloru; jak  monumentalna forma - przytłaczająca na placu budowy - ustawiona w parku pod drzewem zmienia się w zabawkę, precyzyjną makietę, a betonowe struktury upodabniają się do kory drzewa. To, co dla mnie było wielkim zdziwieniem, dla Krystiana było realizacją określonej wizji. Nie ukrywam, że oboje czuliśmy ten sam niepokój i adrenalinę”.
     I chociaż posadowienie instalacji miało miejsce we wrześniu ubiegłego roku, dopiero teraz wzbudza ona i zainteresowanie, zdumienie, niedowierzanie, a i  przychylność tarnowian. Cóż, lepiej późno, niż wcale – taki to nasz, galicyjsko-wielkomiejski wdzięk.
    Byśmy się nie zagapili, już dziś anonsuję  projekt spółki Łączyńska – Radziszewski o nazwie „Tarnów - 1000 lat nowoczesności”, czyli opowieści kilka o modernistycznym potencjale Tarnowa na tle jej architektury.
Ważną jego część stanowi architektoniczno-urbanistyczny projekt Mościc z lat dwudziestych minionego wieku oraz architektoniczne perełki lat 50. i 70. Nie zabraknie i futurologicznych projektów Jana Głuszka oraz filmu o nim samym, nakręconego przez tarnowskiego filmowca Bogusia Hynka. Moment odsłonięcia rzeźby  Wilhelma Sasnala, prawdopodobnie, będzie początkiem nowoczesnego czytania historii mego miasta. Zaproszeniem do odwiedzin stać się ma nietypowy przewodnik po  mieście - prócz archiwalnych zdjęć znajdzie się w nim  m.in. współczesna dokumentacja architektury Nicolasa Grospierre’a i Jana Smagi oraz tekst Zbigniewa Warpechowskiego o Janie Głuszaku, opowiadanie Jacka Dukaja, i kilka pysznych niespodzianek.

o tym i owym …in spe

Z kilku propozycji ostatniej sierpniowej niedzieli wybrałam trzy. Ponieważ nie wypada opisywać wrażeń i spostrzeżeń ze współorganizowanego z TCI spaceru po Tarnowie, uwagę skupię na prologu Mościckich zdarzeń artystycznych: odsłonięciu rzeźby Wilhelma Sasnala oraz tarnowskiej premierze „Pompenzuballen”  Krzysztofa Kaczmarka. Filmu? zapisu kilku impresji? kolażu  filmowego? antropologicznego dokumentu? filmu drogi? - jak przyporządkowują niektórzy? By nie użyć bardziej dosadnego przymiotnika, odpowiem krótko: raczej wariacji luźno dobranych obrazów polskiej prowincji, która również i Tarnowem być może. I na nic zda się informacja, że to zapis kolorytu rodzinnej miejscowości autora.
          Może i jest tam perspektywa cudzoziemca nie tyle zdziwionego, co znudzonego, znużonego… i rozśmieszanego. Znużonego długimi ujęciami a to   płonącego i dopalającego się ogniska, samotniczego podążania w świetle chyboczącej lampy przydrożnej, chmur pierzastych, przedzierania się przez lasek…. Znudzonego tańczącymi - w rytm alarmu samochodowego - cheerleaderkami, śpiewającymi gospodyniami, szarpaniną z psem, niemiłosiernie długim przejazdem   lewitujących młodzieńców. Rozśmieszanego nieskładnie wybrzmiewającymi powiastkami o korzyściach zbierania grzybów, a i wyższości kostki brukowej nad polną drożyną. Tylko na moment uwagę przykuwały scenki z castingiem, by za chwilę, poprzez powtarzanie wielokroć tych samych gestów przytulania, ponownie   niecierpliwić. Sceny alkoholowej libacji w zderzeniu z brakiem umiejętności rozmawiania w języku innym niż polski, wzbudzały jednak zażenowanie. Zaś scena w kościele, w której ksiądz wyczytuje czołówkę filmową, polecając Bożej ufności zarówno wykonawców, reżysera jak i sponsorów tego artystycznego przedsięwzięcia, pośród których znalazł się i grodzki Tarnów, stała się zabiegiem nie zachowującym nawet pozoru artystycznej klasy.
         Film jest sklejką przypadkowo wybranych scen z multimedialnej instalacji, prezentowanej przez Krzysztofa Kaczmarka na autorskiej wystawie w Delikatesach przy Szarego w Krakowie, w grudniu roku ubiegłego, a przeniesionej w tegoroczne, marcowe klimaty drugiej edycji Alfabetu Polskiego. Zarówno   poprzednio, jak i dzisiaj, w filmie „Pompenzuballen”, wyprowadzały i wyprowadzają potencjalnego widza na manowce, wywołując irracjonalny chaos, myślowy zamęt.
Osobiście nie lubię i miksów i udawania. Jedynym plusem są przecudowne odgłosy leśnego ptactwa.
     Całkiem inne odczucia wzbudził we mnie instalacyjny pomnik rzeźba.
„-To ma być taki pomnik minionej epoki, o którym ktoś zapomniał. Docelowo, rzeźba powinna zarosnąć otaczająca ją roślinnością” - mówił Wilhelm Sasnal, po zbliżeniu się tłumu  mościczan i tarnowian do usytuowanego w pobliżu Mościckiego dworca PKP dzieła jego wyobraźni i wrażliwości. „- Ma ona w sposób naturalny  nawiązywać do czasów przed rokiem 89, gdy tej części miasta towarzyszyło specyficzne poczucie zagrożenia, że coś zdarzyć się może, chociaż zdarzyć nie musi.”
Przypomnę, że jej twórca jest najbardziej znanym polskim artystą swojego pokolenia. Obrazy, komiksy i filmy Wilhelma Sasnala wyraziście umiejscawiają   poglądy i związki artysty z estetyką kultury punk.
          Odsłonięcie pomnika było jednym z czterech zdarzeń prologu do wystawy „Tarnów 1000 lat nowoczesności” realizowanej przez BWA Galerię Miejską. Taki sam tytuł nosi książka – swoisty przewodnik po Tarnowie, ukazujący miejscowy modernizm w kontekście polskiej i europejskiej architektury. O nim napiszę osobno.  
       Na koncert zespołu 19 Wiosen w muszli koncertowej Kasyna w Mościcach, niestety nie poszłam. Za dużo wrażeń jak na jedno popołudnie.


Krystyna Drozd
(Dziennik Polski)



środa, 15 września 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P

Komentarze
Gość: emade, *.is.net.pl
2010/09/15 21:34:16
Też byłem na tej żenadzie rozwleczonej do granic, zdezorganizowanej, gdzie nic punktualnie się nie odbyło. Byłem tam tylko dlatego, że się sztuką interesuję i z Sasnalem do szkoły uczęszczałem i chciałem z nim pogaworzyć po latach. Film to totalna porażka, bzdury do kwadratu, amatorski obrzydliwy PAW. Książka może być, chociaż bym jej nie kupił nawet za 10 zł. No Wili rzeźbę zrobił ciekawą, choć w kuluarach słyszałem same kpiny. Pomysł dobry ale z wykonaniem gorzej. I wyszło jak zwykle.


Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -