Blog > Komentarze do wpisu

-> Franciszek Eliasiewicz

Na próżno chodzić alejami Starego Cmentarza w Tarnowie w poszukiwaniu grobów kilku znamienitych postaci, zapisanych na wielu stronach historii miasta. Wśród tych zgubionych bohaterów jest Franciszek Eliaszewicz, pierwszy w Tarnowie fabrykant, powstaniec listopadowy i styczniowy, człowiek-legenda tarnowskiego przemysłu i jednocześnie jeden z głównych organizatorów ruchu patriotycznego w czasie Powstania Styczniowego. Urodził się w 1815 roku, a jego ród, pieczętujący się herbem gejsz, wywodził się ze Żmudzi. - Tym herbem pieczętują się te domy, które od Godygolda Grzegorza, starosty Podolskiego, swoje procedencya mają, posłował on imieniem Jagiełła Króla na koncylium Konstancyenskie 1416. bo się i podziś dzień z Godygold piszą. – czytamy w Herbarzu Polskim Kacpra Niesieckiego. Jeden z przodków Franciszka Eliaszewicza, Melchior (zmarły w 1633 roku), był biskupem żmudzkim, a Piotr (żyjący od 1796 do około1860 roku) senatorem. O innym Eliaszewiczu można przeczytać w spisie członków loży masońskiej z 1831 roku, zatytułowanym - Towarzystwo Braci Zjednoczonych na rzecz prowincji wschodnich dawnej Rzeczypospolitej według listy datowanej Warszawa 22 I 1831 roku. - Lista ta jest częścią sprawozdania z działalności patriotycznej loży masońskiej, zmierzającej do objęcia powstaniem ziem wschodnich Rzeczypospolitej. W imiennym spisie, obok Aleksandra Eliaszewicza, znajdują się nazwiska Juliusza Słowackiego, książąt Giedroyciów, Wysockich, Kisielów i wielu innych, znanych ziemian polskich. Nazwisko Eliaszewicz znajdujemy również w dziele Henryka Sienkiewicza Pan Wołodyjowski, gdzie w barwnym opisie mordowania Lipków (Tatarów) przez wachmistrza Luśnię czytamy - Natomiast wymiarkowawszy, że komendant nie będzie się gniewał za nieoszczędzanie Lipków, straszliwy wachmistrz wprost z wrodzonego okrucieństwa ponatykał im murawy do ust, żeby wrzaskom zapobiec, i pozarzynał ich jak woły. Oszczędził tylko jednego Eliaszewicza przypuszczając, że ów będzie jako przewodnik potrzebny. Skończywszy robotę poodciągał drgające jeszcze trupy od ogniska i ułożył je szeregiem, sam zaś poszedł spoglądać na komendanta. - Czyżby Eliaszewicze wywodzili się od spolszczonych Tatarów, osiedlających się na Litwie w XIV wieku?

e

Do Powstania Listopadowego Franciszek uciekł z domu mając zaledwie 16 lat i służył w słynnym pułku jazdy wołyńskiej pod dowództwem Karola Różyckiego. Dzielnie stawał wraz z dwoma braćmi w bitwie pod Iłżą – 1831 rok – i chociaż tam pierwszy raz stracił bliską osobę – zadźgany rosyjskimi bagnetami zginął jeden z braci – nie zatracił bojowego ducha. Po klęsce Warszawy przedostał się do Galicji i zatrudnił w majątku Dzieduszyckich, w Tłumaczu, gdzie został dworskim gorzelnikiem. Franciszek Eliaszewicz osiedlił się w Tarnowie na stałe po roku 1848. Wyszedł wtedy z więzienia, gdzie został osadzony przez władze austryjackie za udział w Powstaniu Krakowskim i planowanie uderzenia zbrojnego na Stanisławów. Miał już wtedy zapisaną w życiorysie długą jak na swój wiek – 33 lata – historię buntownika, rwącego się do każdego powstania przeciwko zaborcom. Osiedlając się w Tarnowie był już żonaty z Kamilą Bernatowską, córką Antoniego i Justyny z Witskich, a matką chrzestną ich pierwszego syna, urodzonego w 1850 roku, była Pelagia Tyssowska, matka Józefa Tyssowskiego, dyktatora Powstania Krakowskiego. W pierwszych latach zamieszkiwania w Tarnowie pracował u księcia Władysława Sanguszki jako budowniczy, co wskazuje na techniczne wykształcenie Eliaszewicza – prawdopodobnie uczęszczał w młodości do szkoły technicznej w Krzemieńcu, którą przerwał uciekając do Powstania Listopadowego. W 1852 roku założył pierwszą w Tarnowie fabrykę maszyn rolniczych, która z czasem rozrosła się do jednej z największych w ówczesnej Galicji. Zatrudniał ponad pięćdziesięciu pracowników. Fabryka znajdowała się przy dzisiejszej ulicy Dąbrowskiego 4 (dawniej Marcina) – późniejszy teren huty Laura, a obecnie supermarket Alma. Franciszek Eliaszewicz, już jako fabrykant, nie zaprzestał działalności patriotycznej i zaangażował się w organizację Powstania Styczniowego. Urządzał wiele manifestacji, za co był wielokrotnie aresztowany i sądzony. Za postawienie krzyża na mogile ofiar rabacji 1846 roku, został nawet więziony. Po wybuchu powstania na terenie jego fabryki odbywały się szkolenia wojskowe i zajęcia szkoły podoficerskiej, a nawet produkowano broń – szable i lufy do karabinów. Fabryka była również punktem przerzutowym dla sprowadzanej zza granicy broni, którą kupowano na cele powstania. Eliaszewicz zasiadał w tak zwanej Ławie Obwodowej, będącej organem struktury powstańczego dowództwa i przez krótki okres był powstańczym naczelnikiem miasta. Łożył wielkie sumy pieniędzy na cele Powstania Styczniowego i wyposażył własny oddział, składający się z fabrycznych robotników – był to pierwszy oddział powstańczy utworzony z samych rzemieślników. Jak opisywali historycy – rzemieślnicy okazali się bardzo lojalnymi żołnierzami, chociaż często walczyli za parę butów i ubranie. Nie dezerterowali i pilnie wypełniali wszystkie rozkazy. Po powstaniu Eliaszewicz zbankrutował. Wydatki poniesione na cele powstańcze, ciągłe rewizje w fabryce i konfiskaty przyczyniły się do upadku przedsiębiorstwa. W marcu 1863 roku sądzony był w głośnym procesie politycznym, w tak zwanej sprawie tarnowskiej, co również przyczyniło się do bankructwa pierwszej tarnowskiej fabryki. Franciszek Eliaszewicz cieszył się w Tarnowie wielkim poważaniem i szacunkiem, a wśród władz austryjackich budził podziw i jednocześnie strach. W jego teczce policyjnej znajdował się specjalny wpis ostrzegający – Osobistość ciesząca się opinią krańcowego patrioty. Po procesach i powolnym dźwiganiu się z bankructwa, przy pomocy dawnych towarzyszy z powstania, odbudował swoją fabrykę i zajął się, oprócz produkcji maszyn rolniczych, wytwarzaniem urządzeń gorzelnianych. W 1867 roku w dowód szacunku i zaufania, został wybrany do pierwszej autonomicznej rady miejskiej. Twórca tarnowskiego przemysłu maszynowego Franciszek Eliaszewicz zmarł na gruźlicę w lipcu 1871 roku i został pochowany na Cmentarzu Starym w Tarnowie. Jak pisze w Antoni Sypek – Nie wiemy gdzie znajduje się jego grób. Należy przypuszczać, że został pochowany w dzisiejszej kwaterze V w pobliżu niewielkiego wówczas kopca powstańczego, ale to przypuszczenie nie ma żadnego pokrycia źródłowego. Do dzisiaj nie odnaleziono grobu Franciszka Eliaszewicza, powstańca z roku 1831, 1846, 1848 i 1863, podobnie jak nie odnaleziono grobów tarnowskich burmistrzów: Józefa Pędrackiego i Wojciecha Bandrowskiego. Po śmierci Eliaszewicza fabrykę przejął Ignacy Chylewski, równie wielki patriota i tarnowianin.
/za A. Sypek – Cmentarz Stary w Tarnowie – przewodnik, tom III/


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



środa, 04 sierpnia 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -