Blog > Komentarze do wpisu

-> Był sobie blues… i Maleńczuk (cz.2)

Mówiłeś kiedyś, że swoje artystyczne aspiracje spełniasz w Homo Twist. Że Homo Twist to nie jest zespół dla kasy, splendoru, tylko dla artystycznego spełnienia i tego, żeby faceci, którzy w zespole grają mogli wydobyć z siebie to co naprawdę czują.
Jak tak mówisz, to mi się smutno robi, bo to było fajne. Ale ja już nie mogę grać dla 100 osób. Nie mogę grać nawet dla 200, ja muszę mieć pełną salę. Moje szlachectwo zobowiązuje. Ja już nie chce jeździć pociągiem, już mam tego dość. Nie chcę już mieszkać w trzygwiazdkowych hotelach. Tak mam. Chcę mieć dobry garnitur ku**a i chcę się dobrze prezentować i nie będę grał ku**a do pustawej sali. Mam to w dupie!
 
Zależy ci tylko na kasie?
Nie o to chodzi. Kasa jest i tak, bo mam kasę autorską. Zarabiam na zaiksach, to raczej zwyczajny syfon. Normalna sodówa.

Mówiłeś, że sodówa już ci puściła i największą miałeś po "Psychopopie" Püdelsów.
Oj, sodówa potrafi wrócić [śmiech]. Są nawroty. Czuję nawrót.

A czym się ta sodówa u Ciebie objawia?
Między innymi tym, że nie będę jeździł pociągami. Tym, że nie będę jeździł w te same miejsca typu "Wiatrak" w Zabrzu gdzie gram w zimnej sali, w garderobie jest ku*wa plus pięć stopni, żeby przeżyć muszę grzmocić wódę i potem wyskakuje 100 osób na widownię, a ja gram ciężką muzę z Homo Twist i nikt nie jest z tego zadowolony. Zarabiamy grosze, na sali jest pustawo, a co gorsza po kątach plątają się jakieś zagubione panie, którym to wszystko pomyliło się z Psychodancingiem.

Z tego powodu odszedł z Homo Twist Titus – lider Acid Drinkers?
Nie, Titus po prostu uciekł.

Dlaczego uciekł?
Wydaje mi się, że poziom satanizmu w Homo Twist był dla niego zbyt wielki, a to porządny chłopak jest, z dobrego domu.

A z Wojciechem Waglewskim znowu coś nagrasz?
E, mam tyle swoich pomysłów… Nie chcę robić ciągle duetów. Chciałbym zająć swoje miejsce jako taka konstelacja.

Wspomniałeś o satanizmie. Wystąpiłeś na nowej płycie Behemotha.
Ale czy to nie są prawdziwi sataniści, no powiedz mi? [śmiech]

Ty mi powiedz, Ty ich znasz.
Ja ich nie znam. Nigdy nie słyszałem z ich ust deklaracji przynależności do wyznawców szatana. Słyszałem słowa okultyzm, magia, ale nie słyszałem słowa szatan i Lucyfer.

A  tytuł utworu Behemotha , w którym wystąpiłeś to…
…"Lucyfer" [śmiech]. Ale jestem dumny, że wystąpiłem na płycie zespołu ogólnie uważanego za satanistyczny.

Podoba Ci się muzyka Behemotha?
Powiem Ci szczerze, że w  życiu nie słyszałem żadnej płyty Behemotha.

Wystąpiłeś na płycie zespołu, którego nie słyszałeś ani jednego utworu?
Na to wychodzi. Nie słyszałem ani jednego ich kawałka. Tylko teledysk jeden widziałem.

I jak Ci się zespół podobał?
Nie wiem. Design spoko, ale ja bym takich butów nie założył. To jest poświęcenie! [śmiech]
 
A jak ci się podoba dziewczyna Nergala?
Mówisz o Dodzie teraz? Dosyć mi się podoba i podoba mi się ich klimat. Ale nie wiem komu to bardziej zaszkodzi, bo nie sądzę żeby wyszło im to na zdrowie. Nie wyjdzie ten związek na zdrowie ani Dodzie, ani Nergalowi.

A jakby Cię Doda zaprosiła na swoją nową płytę, to zgodziłbyś się?
Za odpowiednie pieniądze.

Nergal musiał Ci zapłacić duże pieniądze?
Nic! Ale wiesz, nie wiem czy Dodzie coś takiego jak zaproszenie mnie na płytę przyszłoby do głowy. Wyszłoby na to, że jestem w stanie obsłużyć i Nergala i Dodę [śmiech]. Nergala za darmo, a Dodę za pieniądze.

Czyli Maciej Maleńczuk jest na sprzedaż, jest do wynajęcia?
Jestem do wynajęcia na takiej zasadzie, że mogę zaśpiewać jakąś piosenkę.

Do jakiego słuchacza chcesz dotrzeć płytą Psychodancingu?
Generalnie chcę dotrzeć do słuchacza dojrzałego i do słuchacza po przejściach. Chcę dotrzeć do kobiety 40, 50–letniej, ale być może przy okazji do jej córki lub być może nawet do jej kochanka lub jakiejś kochanki. Chcę dotrzeć do ludzi, którzy mają zawirowania życiowe i dla których w moich tekstach to się wszystko przejawia. Moje teksty są życiowe i ciągle traktują o tym samym, o stosunkach międzyludzkich, o stosunkach damsko-męskich i wydaje mi się, że jest to dużo ważniejsze od polityki i czasami można sobie pozwolić na małą ucieczkę w filozofowanie, jak np. w piosence "Kolej rzeczy", do czego natchnął mnie widok kolejnego TIR-a w rowie i myśl, jak to jest że to są zawodowi kierowcy, przecież oni powodują wypadki.

Wspominałeś o polityce. Nagrałeś jakiś czas temu z Wojciechem Waglewskim kawałek "Kaczory", a na jakimś koncercie mówiłeś: "kto głosował na PiS niech wyp*****la z sali".
A wyszedł ktoś? Chyba jestem jedynym artystą, który ma odwagę coś takiego powiedzieć.

Zagłosowałbyś ponownie na Tuska w wyborach prezydenckich?
Prawdopodobnie nadal głosując na Tuska będę głosował jeszcze bardziej za tym, żeby Kaczory nie wróciły do władzy, ale muszę powiedzieć, że nienawidzę hazardu. To jest czyste oszustwo i wiem, kto to wszystko tak naprawdę wprowadził. Od lat już wieluset oszukuje się w ten sposób ludzi. Jest to oszustwo i każdy matematyk ci to wyliczy, że nie możesz wygrać, k**wa, w ruletkę i zawsze wygrywa automat lub stół. Niejednemu zrujnowało to życie, patrz Fiodor Dostojewski. I ta akcja z PO przypomniała mi Jaskiernię, kiedy SLD miało kłopoty z tym samym. Pamiętasz jak mieli chyba blisko 50 proc. poparcia, a myśmy w rozpaczy pisali "Czerwone Tango" [ze słowami: "Znów powróciłaś stara dziwko. Nie było cię pięć lat. Już raz mi odebrałaś wszystko. I znowu stoisz w moich drzwiach" – przyp. Onet.pl]. Jak społeczeństwo mogło się na to zgodzić? Później wykończyła ich afera i ścięła im poparcie do 10 proc. A co zostało z Jaskierni? Jaskierni już nie popierają wierni.

Jesteś człowiekiem lewicy, prawicy, centrum?
W tej chwili, mogę to powiedzieć bo minęło tyle lat, tak naprawdę jestem socjalistą.

A na SLD zagłosujesz?
Nie, bo wychowałem się w komunizmie, w tym cyrku gierkowsko–gomułkowskim i zabrało mi to kawał życia. Przez wiele lat łatałem na zapałki, nie miałem porządnego sprzętu, wzmacniaczy, dostępu do porządnych gratów i to mnie najbardziej wku****ło. Pierwszego Gibsona kupiłem sobie jak miałem grubo ponad 30 lat, a powinienem mieć go w wieku lat 18 lub nawet wcześniej. I jakiś piecyk. Ale o tym nie było nawet k**wa mowy! Taka była ruina w tym kraju, że tego tak łatwo zapomnieć się nie da. I dopóki będą żyli tamci ludzie i będą mieli coś wspólnego z SLD i nie powstanie prawdziwa lewica europejska, dopóty ja nie mogę na nich głosować i w sumie głosuję na Tuska, bo z twarzy to jest porządny człowiek i otaczają go [śmiech] mniej lub bardziej porządni ludzie. Na razie musimy głosować na niego, bo nam nic innego nie pozostało. SLD są pogrobowcami PZPR-u i dopóki to się nie skończy musimy głosować na Tuska. Dlatego wybieram PO, bo jest tam sporo ludzi o lewicowych poglądach, demokratycznych, ale lewicowych. Nie możemy dopuścić do takiego stanu jak w USA, że ludzi eksmituje się na bruk. Jednak to jest zdobycz socjalizmu, że w Polsce nie można eksmitować ludzi na bruk. Zawsze się znajdzie jakiś pustostan, gdzie można ich umieścić.
 
A czy miałeś swojego prezydenta w Polsce?
Zdecydowanie tak! To był Lech Wałęsa, do momentu kiedy się dowiedziałem, że ułaskawił 5 tys. osób [rzeczywiście Lech Wałęsa ułaskawił 3454 osoby – przyp. Onet.pl], a ja nie wiem kogo. Później podobnie było z Kwaśniewskim – 2,5 tys. osób w ciągu jednej kadencji [rzeczywiście Aleksander Kwaśniewski ułaskawił 3295 osób w pierwszej kadencji – przyp. Onet.pl]. Rok ma 365 dni, czyli co, on ułaskawiał dziennie 10 czy 15 osób?! Co jest? Dla mnie to było niezrozumiałe. Czy miał czas zapoznać się ze wszystkimi aktami?



piątek, 20 sierpnia 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> WENUS Z KRAJU TULIPANÓW (felieton nr 99)

    Było to 42 lata temu. W styczniu 1970 roku piosenka Venus mało znanej w Ameryce holenderskiej grupy Shocking Blue weszła na listę bestsellerów singlowych magaz

  • -> Skład Kultury

    14 grudnia odbędzie się kolejny koncert z cyklu Skład Kultury, którego organizatorem jest Tarnowskie Centrum Kultury. Gospodarzem imprezy będzie tarnowski zespó

  • -> PROWOKACYJNY DEBIUT (felieton nr 98)

    16 czerwca minęło 40 lat od dnia, w którym ukazał się pierwszy album Roxy Music - zespołu, który w dziejach rocka był uważany za glamrockowy, progresywny, artro



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -