Blog > Komentarze do wpisu

-> NEW ROMANTIC – POCZĄTKI (felieton nr 56)

ml

W pierwszej połowie marca 1980 roku brytyjska prasa donosiła o występach w londyńskim kinie „Scala” nowego, ekstrawaganckiego, a przy tym stylowego zespołu Spandau Ballet. Występy formacji zamykały serię koncertów, które miały zaintrygować media nowym zjawiskiem ze świata muzyki i mody.



       Korzeni tego istotnego w dziejach popkultury trendu należy jednak szukać kilka lat wcześniej. Wielu Brytyjczyków już pod koniec roku 1976 miało dość punku i jego ideologii (w Polsce jeszcze nikt wtedy nie wiedział czym w ogóle jest punk). Pragnienie kolorowego świata, bez sztandarowego punkowego „No future”, dla wielu młodych Anglików, również tych bezrobotnych, okazało się bardzo istotne. Ten nowy ruch, pozostający w opozycji do punku, a także, choć w zdecydowanie mniejszym stopniu, do bardzo popularnej wówczas amerykańskiej muzyki disco, szukał swojego własnego oblicza, które - jak się wkrótce okazało - potrzebowało dobrych tanecznych klubów, własnej muzyki i kolorowej, fantazyjno-odjazdowej mody.
       Jeden z „ojców” ruchu - irlandzki dwudziestolatek Rusty Eagan - tak wspominał tamte pionierskie czasy: Szukaliśmy czegoś nowego, problem tkwił w tym, że wszystkie kluby i dyskoteki były fatalne. Do tańczenia nadawała się najwyżej co piętnasta płyta, za ciepłe piwo płaciło się trzy funty i piło się je w jamie cuchnącej potem, obok jakiegoś zapoconego typa. Pomyśleliśmy więc: może i jesteśmy na zasiłku, ale chcemy stworzyć sobie dobrą zabawę, wymyślić własne stroje. Wtedy przejrzałem mój zbiór płyt, wyciągnąłem Bowiego, Roxy Music, trochę soulu i tak narodził się „Blitz”. Z czasem znalazły się też krążki niemieckiego Kraftwerku oraz muzyka nowych zespołów - wczesnego Ultravox i debiutującego na rynku Human League. Wspomniany przez Eagana lokal stał się dość szybko, obok „Billy’s”, najbardziej odwiedzanym miejscem na klubowej mapie Londynu. 
       Inna ważna dla ruchu postać - Steve Strange, kumpel Eagana i współzałożyciel (obok Midge’a Ure’a) legendarnej noworomantycznej formacji Visage (hit Fade To Gray), był lubiącym taniec chłopakiem z walijskiej prowincji. Do Londynu trafił podążając za.... Sex Pistols. Próbował też znaleźć pracę u Billy’ego Idola. Nie udało się. Być może na punka się nie nadawał. Poznał jednak Eagana, z którym zaczął wytyczać szlak dla nowego trendu.
       „Blitz” przyciągnął osobistości brytyjskiej sceny muzycznej. W klubie zaczęli pojawiać się David Bowie, Brian Eno, a nawet lider Thin Lizzy – Phil Lynnott, z którym wspomniany Midge Ure (jak się potem okazało, muzyczny klasyk ruchu) trochę współpracował. Sami animatorzy tego „nowoklubowego” życia zwracali uwagę kostiumami i fryzurami, dla których określenie „ekstrawagancki futuryzm” było tylko jednym z wielu.
       Problemem stała się jednak własna muzyka. Bo chociaż wizerunek został ukształtowany, to jednak wciąż brakowało - charakterystycznych i kojarzonych ściśle z ruchem - brzmień. Szanowana, ale niestety odgrzewana muzyka (Roxy Music i Bowie) już nie wystarczała. Zrodził się pomysł własnych nagrań. Rozpadła się wówczas kapela  Glena Matlocka (wyrzutka z Sex Pistols) - Rich Kids, w której Eagan grał na perkusji. Midge Ure zasugerował, że czas wolny od prób należy wypełnić pracą nad nowymi brzmieniami. Pomysł podchwycił Steve Strange uzurpując sobie rolę wokalisty. Do współpracy zaproszono Billy’ego Currie’go z Ultravox oraz Barry’ego Adamsona i Johna McGeocha z Magazine. Pierwsze nagrania, poddane ponoć tylko wstępnej obróbce, spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem. Po podpisaniu kontraktu z firmą Polydor formacja przyjęła nazwę Visage. Warto wspomnieć przy tym, że jakkolwiek nazwa ta kojarzona jest do dziś z francuskim słowem oznaczającym wizerunek (wymawiana jest również z francuska), to jednak zwracano uwagę na jej dwa człony, ujmowane z angielska; vis (od podobnie jak we francuskim visage) oraz age  oznaczającym wiek lub erę.
       Co do nowych brzmień, w prasie angielskiej pojawiły się wówczas najróżniejsze określenia; futurystyczny rock, electro-pop, techno-rock lub new romantic - tak ochoczo zaakceptowane w Polsce.
       Niezależnie jednak od etykiet, nowa subkultura, sprowadzająca się do zabawy, tańca i kostiumu, wydała na świat oryginalną, europejską odmianę muzyki tanecznej i, co ważne, określiła artystyczny klimat nadchodzącej dekady.
       Wkrótce po pojawieniu się zespołu Visage, pod koniec roku 1979 w londyńskich klubach zadebiutował wspomniany Spandau Ballet. Dalej wypadki potoczyły się już lawinowo, o czym w kolejnym felietonie.


Krzysztof Borowiec


foto by Google Search



wtorek, 06 lipca 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> WENUS Z KRAJU TULIPANÓW (felieton nr 99)

    Było to 42 lata temu. W styczniu 1970 roku piosenka Venus mało znanej w Ameryce holenderskiej grupy Shocking Blue weszła na listę bestsellerów singlowych magaz

  • -> Skład Kultury

    14 grudnia odbędzie się kolejny koncert z cyklu Skład Kultury, którego organizatorem jest Tarnowskie Centrum Kultury. Gospodarzem imprezy będzie tarnowski zespó

  • -> PROWOKACYJNY DEBIUT (felieton nr 98)

    16 czerwca minęło 40 lat od dnia, w którym ukazał się pierwszy album Roxy Music - zespołu, który w dziejach rocka był uważany za glamrockowy, progresywny, artro



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -