Blog > Komentarze do wpisu

->

Pitaval Tarnowski nr 48 Jerzego Reutera

b

   Złapany na dworcu kolejowym niejaki Hersch Bank nie przypuszczał, że w takich okolicznościach zakończy podróż z Przemyśla. Miał przy sobie pokaźny kufer podróżny, którym natychmiast zainteresowali się policjanci. Po doprowadzeniu do posterunku okazało się, że rzeczony kufer jest pusty i policjanci ze smutkiem musieli zwolnić aresztowanego Banka do domu. Kilka dni wcześniej z Przemyśla przyszła poufna informacja, że do Tarnowa przyjedzie groźny złodziej z kufrem wypchanym kosztownościami, a złodziejem tym ma być wspomniany Bank. Po nieudanej akcji przechwycenia złodziejskich łupów, stróże prawa wzięli pod baczną uwagę domniemanego bandytę i pilnie śledzili każdy jego krok. Hersch nie pozostał długo w niegościnnym Tarnowie i po dwóch dniach udał się do Przemyśla. Nie wiedział, że w ślad za nim podążyli tarnowscy agenci, znani w Europie ze swej skuteczności, co świadczyło, że dni Banka są już policzone. W Przemyślu zauważono, że Bank często przebywa w towarzystwie niejakiego Lowensteina i to dało policjantom szansę na ujęcie złodzieja. Otóż, agenci pomyśleli słusznie i mądrze, że kolega Banka może dać się skusić na miłą dla oka sumkę i coś powie, albo znajdą na niego coś przeciwnie niemiłego i zdołają zaszantażować Lowensteina i przymusić do ujawnienia faktów z życia Banka. Operacja pozyskania Lowensteina powiodła się i sprawa ruszyła z miejsca. Okazało się, że kolega Banka ma bardzo pomocne informacje, mogące posłużyć do ujęcia groźnego złodzieja, a jednocześnie odkryć melinę, gdzie składał swoje łupy. Lowensteina natychmiast przewieziono do Tarnowa, a ten obznajomiony przez Banka o wszystkim, zaprowadził policjantów do mieszkania profosa z wojskowego aresztu Ulmana. Bogu ducha winien profos popadł w szczerą palpitację serca i został odwieziony do szpitala. Wspólniczką Banka okazała się żona profosa Ulmanowa, która przy pomocy innego wspólnika - Icka Mitteldorfa, gromadziła i ukrywała w magazynie wojskowym wszystkie łupy przekazane przez Banka. Liczenie zdobyczy złodziejskich zajęło policjantom całą noc, a było tego prawie dwa worki srebrnych naczyń, drogocennych precjozów kuchennych, biżuterii i drogich futer. Bank poznał się bliżej z Ulmanem, gdy odsiadywał karę aresztu w tarnowskim odwachu, za czasów swojej służby wojskowej, z której zdezerterował, a Ulmanową poznał o wiele bliżej i gościł u niej w domu, gdy profos pełnił nocne służby w aresztach. Romans rozwijał się z dnia na dzień, a Bank korzystając z cielesnych uciech z piękną profosiną, powoli wciągał zakochaną kobietę do swoich niecnych interesów. Po jakimś czasie zaproponował przechowanie małej paczki, tłumacząc, że to pamiątki rodzinne, które odziedziczył po ojcu szlachcicu z kozieńszczyzny, aż w końcu cały worek srebrnej zastawy. Jak tłumaczyła Ulmanowa, nie miała siły odmawiać swojemu gorącemu kochankowi, a zważywszy na zapracowanie męża, zatraciła się zupełnie w grzechu i teraz bardzo żałuje i pragnie wrócić na łono rodziny i męża. Sędzia śledczy wziął pod uwagę skruchę upadłej kobiety i jej całkowite przyznanie się do winy, połączone z ujawnieniem wszystkich zdobyczy złodzieja – kochanka, Herscha Banka i postanowił wypuścić ją do domu. Jednocześnie wszczęto szeroko zakrojone dochodzenie w sprawie złodziejskiego życia Banka.
/za Pogoń – zbiory MBP w Tarnowie/


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



poniedziałek, 31 maja 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -