Blog > Komentarze do wpisu

-> Karol Olszewski – wielki nieobecny


Obraz Leona Wyczółkowskiego przedstawiający Karola Olszewskiego

   W mroźny, lutowy dzień 1846 roku pijani chłopi z „czerniawy” Jakuba Szeli wtargnęli do podtarnowskiej wsi Broniszowo i po zabiciu dziedzica splądrowali majątek. Następnie postanowili zamordować zarządcę Jana Olszewskiego, ale ten zdołał wskoczyć na stojące przy drodze sanie i zaczął uciekać. Na zakręcie drogi wyrzucił w śnieg zawiniątko z niemowlęciem. Wiedział, że nie zdoła ujść napastnikom i w ten sposób chciał uratować syna. Rozwydrzona i pijana gromada dopadła Olszewskiego i zakatrupiła okutymi drągami, a dziecko zabrały z drogi chłopskie kobiety i oddały na wpół żywej z rozpaczy matce. Cudem uratowanym dzieckiem był Karol Olszewski, późniejszy wielki polski chemik, nominowany do nagrody Nobla naukowiec, wynalazca i prekursor światowej kriogeniki. 29 marca 2010 roku w I Liceum Ogólnokształcącym w Tarnowie odbyła się uroczystość odsłonięcia tablicy upamiętniającej Karola Olszewskiego, absolwenta tarnowskiego gimnazjum, a kilka dni wcześniej ukazało się odświętne wydanie Encyklopedii Tarnowa, w którym zapomniano o wybitnym chemiku.
Karol Olszewski urodził się 29 stycznia 1846 roku w Broniszowie, wsi tarnowskiego obwodu, pod Ropczycami. Był synem Jana, zarządcy i właściciela ziemskiego i Anny ze Zwolińskich. Po tragicznych wydarzeniach „rabacji galicyjskiej”, cudem uratowany, zamieszkał wraz z matką w Nowym Sączu, gdzie uczęszczał do gimnazjum. Matka Olszewskiego, chcąc wynagrodzić synowi dorastanie bez ojca, z całą energią rodzicielki wpajała mu zamiłowanie do nauki i poczucie patriotyzmu. W wieku niespełna czternastu lat Karol Olszewski, na wieść o wybuchu postania styczniowego, opuścił dom i z grupą podobnych do siebie młodych patriotów postanowił dołączyć do powstańczych oddziałów. Schwytany przy próbie przedostania do Królestwa, został skazany i osadzony w krakowskim więzieniu świętego Michała. Po wyjściu na wolność zamieszkał w Tarnowie, gdzie w 1866 roku ukończył I Gimnazjum. Już w tym samym roku rozpoczął wyższe studia chemiczne na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Niebywałe zdolności Olszewskiego i całkowite oddanie nauce zostają zauważone przez profesora Emiliana Czyrniańskiego i sprawiają, że młody student otrzymuje zatrudnienie stypendysty, a w 1871 roku zostaje asystentem profesora. Już po roku otrzymuje dyplom ukończenia studiów chemicznych i przenosi się na dalsze studia do Heidelbergu. Tam, po roku współpracy z wybitnymi profesorami, R. Bunsenem i G. Kirchhoffem, otrzymał tytuł doktora nauk filozoficznych i magistra sztuk wyzwolonych. Do Krakowa powrócił w roku 1873 i nostryfikował uzyskany doktorat, pisząc rozprawę habilitacyjną „O niektórych połączeniach ksantogenowych alkoholu izopropylowego”. W tym samym roku został członkiem Komisji Fizjograficznej, a dwa lata później Komisji Balneologicznej Akademii Umiejętności. W 1876 roku otrzymał nominację na profesora nadzwyczajnego z obowiązkiem wykładania chemii analitycznej. Był tytanem pracy i naukowcem, który swoje życie osobiste poświęcił całkowicie na zgłębianie wiedzy. Był samotnikiem, a każdą wolną chwilę spędzał w swoim laboratorium. W roku 1883 spotkał się z Zygmuntem Wróblewskim, człowiekiem o bardzo podobnym życiorysie. Zygmunt Wróblewski (1845-1888) polski badacz fizyk. Po skończeniu gimnazjum dostał się na studia na  Uniwersytet Kijowski.  Przerywa studia i uczestniczy w powstaniu styczniowym. Po upadku powstania zostaje aresztowany i więziony. Zesłany na Sybir, do kazaskiej guberni, podupada na zdrowiu. Zaczynają się problemy ze wzrokiem, grozi mu ślepota. W Berlinie w wyniku dwóch operacji odzyskuje wzrok i natychmiast rozpoczyna studia. Po ukończeniu studiów przebywa 2 lata w Monachium, tam zajmuje się badaniami nad elektrycznością. Uzyskuje tytuł doktora. Podróżuje po krajach europejskich, nawiązuje kontakty z uczonymi z Anglii, Niemiec oraz Francji, wymienia poglądy i ubiega się o zdobycie niezbędnej aparatury, która jest nieosiągalna w Polsce. Uzyskał także, dzięki temu, bardzo wiele cennych informacji odnośnie skraplania gazów. Zaopatrzony w aparat, mogący być użyty w tym celu, Wróblewski wraca do Polski i obejmuje wydział fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Był już wówczas bardzo cenionym, szanowanym autorytetem w dziedzinie chemii. Poznaje i zaprzyjaźnia się z Karolem Olszewskim, profesorem chemii. 9 kwietnia 1883 roku Olszewski wraz z Wróblewskim, stosując metodę kaskadową, jako pierwsi skroplili tlen, co było w owym czasie wydarzeniem na skalę światową. Wiadomość o udanym eksperymencie stała się sensacją na zachodzie Europy. Wrażenie spotęgowało posiedzenie Akademii Francuskiej, na którym odczytano list od Wróblewskiego i Olszewskiego o udanym skropleniu tlenu - na salę niespodziewanie wkroczył posłaniec z depeszą od polskich naukowców, informującą o skropleniu azotu. Naukowy świat zachodniej Europy długo powątpiewał w dokonania „biednych kuzynów ze wschodu”. W końcu osiągnięcia polskich naukowców uznano za prawdziwe i do Krakowa zaczęły napływać listy gratulacyjne i propozycje współpracy z całego świata. Niestety, dwaj samotnicy nie potrafili dzielić wspólnie zaszczytów i po zaledwie dwóch miesiącach współpracy musieli się rozejść. Antagonizmy pomiędzy Olszewskim i Wróblewskim trwały do 25 marca 1888 roku. W trakcie pracy nad wyliczeniem temperatury krytycznej dla wodoru Wróblewski zasnął i strącił na siebie zapaloną lampę naftową, po czym wybiegł na dziedziniec uniwersytetu, gdzie dwaj studenci ugasili płonące na profesorze ubranie. Zygmunt Wróblewski zmarł na skutek poparzeń 16 kwietnia 1888 roku.Tego samego roku zmarł profesor Emilian Czarniański, wieloletni kierownik katedry chemii. Olszewski objął stanowisko po zmarłym i bardzo szybko został członkiem korespondentem Akademii Umiejętności. W 1895 roku Olszewski skroplił i zestalił argon, a rok później wykonał pierwsze na ziemiach polskich zdjęcie rentgenowskie do celów diagnostycznych. 12 maja 1896 roku został członkiem honorowym Akademii Umiejętności i otrzymał od władz austryjackich order Żelaznej Korony III klasy. W następnych latach zmodernizował pracownię kriogeniczną i wspólnie z T. Estreicherem zbudował pierwszą skraplarkę dławikową. Udało mu się wyznaczyć krytyczne ciśnienia, oraz temperatury znanych pierwiastków i związków chemicznych: tlenku węgla, metanu oraz azotu. Twórca aparatu do skraplania kaskadowego, w którym czynnikiem chłodzącym jest dwutlenek węgla, wrzący w próżni etylen, wrzące powietrze, ewentualnie wrzący azot. Dokonał także wyznaczenia ciężaru właściwego ciekłych gazów: tlenu, azotu, metanu. Udało mu się z powodzeniem skroplić wszystkie gazy, oprócz wodoru. Karol Olszewski nie miał uczniów. Jego samotniczy charakter i całkowite poświęcenie nauce sprawiły, że wykształcił w wieloletniej karierze tylko dwóch doktorantów, Karola Adwentowskiego i Edwarda Drozdowskiego, natomiast szkolił intensywnie mechaników i inżynierów, niezbędnych mu do budowania nowatorskich aparatów chemicznych. W roku 1908 przekazał, jako anonimowy ofiarodawca, cały swój majątek Akademii Umiejętności, w tym samym roku otrzymał tytuł Radcy Dworu. Kolejnymi zaszczytami były; zaproszenie do przewodniczenia II. Międzynarodowemu Kongresowi Chłodnictwa, zaproszenie do przedstawienia kandydata do nagrody Nobla, przyznanie przez Akademię Umiejętności nagrody książąt Lubomirskich, przyznanie medalu Jędrzeja Śniadeckiego. W dorobku naukowym Karola Olszewskiego znajduje się 115 pozycji z zakresu kriogeniki i 21 prac z innych dziedzin naukowych, przy czym wiele z tych prac było publikowanych w różnych językach równocześnie i w wielu czasopismach. Prace naukowe  Karola Olszewskiego były znane i szeroko komentowane w świecie. Uniwersytet Jagielloński stał się w pewnym okresie przodującą placówką naukową zajmującą się kriogeniką. Udało im się skroplić i zestalić wiele pierwiastków gazowych, co zostało potwierdzone na posiedzeniu Royal Society w Londynie. Przytłoczony wydarzeniami wojny światowej zmarł po długiej chorobie 25 marca 1915 roku, mieszkając pod koniec życia w swoim laboratorium.
/za: UJ Wydział Chemii w Krakowie/


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



środa, 05 maja 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -