Blog > Komentarze do wpisu

-> Ricky Nelson – idol sprzed lat (felieton nr 52)

ml

Gdyby nie śmierć w katastrofie lotniczej w 1985 roku Ricky Nelson 8 maja skończyłby 70 lat. Jego błyskotliwa kariera zaczęła się 53 lata temu.

f52

       Z piosenkami Ricky’ego Nelsona spotkałem się po raz pierwszy gdzieś około 1974 roku. O ile pamiętam, w większej ilości usłyszałem je w radiowym programie Romana Waschko Niedzielna szkółka muzyczna. Wówczas, jako zdeklarowany fan nieskomplikowanego łomotu spod znaku glam rocka, nie do końca potrafiłem docenić jego nietuzinkowy głos i ładne, łagodnie śpiewane rock and rollowe piosenki. Mimo to jednak zostawiłem sobie nagrania Nelsona, uważając, że jest coś szlachetnego w ich brzmieniu. Dopiero po latach przeczytałem gdzieś, że Elvis Presley stwierdził, że jeśli filmowy idol nastolatków James Dean śpiewał, to zawsze chciał brzmieć jak Ricky Nelson. A propos filmu, Nelson z powodzeniem połączył swoje umiejętności piosenkarskie z aktorstwem w głośnym westernie Rio Bravo, gdzie występując u boku takich gwiazd jak John Wayne, Dean Martin i Angie Dickinson zaśpiewał swoim ciepłym głosem.
       Eric  Hilliard Nelson urodził się w Teaneck w stanie New Jersey. Dzięki rodzicom, wówczas popularnym artystom estradowym, bardzo wcześnie zetknął się ze światem show-businessu. Jego ojciec kierował znaną orkiestrę rozrywkową, matka natomiast była piosenkarką, a przy tym oboje przez 18 lat prowadzili radiowy show The Adventures Of Ozzie And Harriet (Ozzie i Harriet to ich imiona). Na scenie Ricky zadebiutował jako ośmiolatek, a rok później wystąpił w swoim pierwszym filmie A Story Of Three Loves wraz z ówczesnymi gwiazdami Lesley Caron i Ethel Barrymore.
       Istnieje anegdota, według której to dziewczyna Ricky’ego spowodowała, że zaczął w ogóle śpiewać. Pewnego razu wyznała mu po prostu, że jest zakochana w Elvisie Presleyu. Ricky nie miał wyjścia, musiał się zmierzyć z wyzwaniem. W wieku szesnastu lat podpisał swój pierwszy kontrakt płytowy z wytwórnią Verve. W maju 1957 roku jego singiel I’m Walkin - wsparty telewizyjnymi występami sprzedany został w ilości miliona egzemplarzy. Utwór ten, będący kompozycją Fatsa Domino, dotarł do 2 miejsca na amerykańskiej liście przebojów. Był to niewątpliwy sukces.
       Trzeba podkreślić, że do historii rock and rolla Ricky Nelson wszedł nie tylko dzięki swoim zdolnościom piosenkarskim, ciepłej barwie głosu i miłej aparycji, ale również za sprawą telewizji. Uznaje się, że był pierwszym idolem nastolatków, który na szeroką skalę wykorzystał telewizję jako medium promujące jego płyty. W końcu lat 50-tych Rick miał setki fan klubów rozsianych po całym świecie, a miliony dziewcząt wzdychały do niego nieustannie.
       Młodym wykonawcą zainteresowali się też inni producenci. Ostatecznie gwiazdor wylądował w wytwórni Imperial, gdzie jej szef Lew Chudd chciał mieć kogoś w rodzaju nowego Presleya. Facet miał nosa. Tylko w latach 1957-63 płyty nagrane przez Nelsona w Imperialu rozeszły się w ilości 20 milionów egzemplarzy. To zresztą tylko jeden wymiar popularności Ricky’ego, bowiem aż 36 singli znalazło swoje miejsce w Gorącej Setce, a 17 z nich trafiło do czołowej dziesiątki.
       Pierwszym numerem jeden artysty była piosenka Poor Little Fool plasująca się na szczycie w sierpniu 1958 roku, potem przyszły kolejne, takie jak Travellin Man czy Hello Mary Lou. Był to złoty okres w karierze Nelsona. Piosenki pisali dla niego najlepsi, tacy jak choćby Dorsey i John Burnette, a w jego zespole grali muzycy tej klasy co James Burton, późniejszy gitarzysta w zespole Presleya.
       W tamtym czasie artysta z powodzeniem konkurował z białymi gwiazdami takimi jak Paul Anka, Pat Boone, Buddy Holy, czy nawet Elvis Presley. Niestety po sześciu latach triumfów jego popularność zaczęła gwałtownie maleć. I wcale nie chodziło tu o spadek artystycznej formy, a po prostu o szturm na listach bestsellerów płyt z muzyką spod znaku The Beatles i Rolling Stones.
       W 1963 roku Ricky przeobraził się w poważniejszego Ricka i nieco jakby na przekór nowym tendencjom podpisał 20-letni kontrakt (sic!) z wytwórnią Decca. Kiedy w 1966 roku show jego rodziców na antenie radiowej został wyemitowany po raz ostatni artysta zerwał z łagodnym rock and rollem i zwrócił się w kierunku muzyki sweet oraz country. Trzy lata później stanął na czele country-rock and rollowej formacji The Stone Canyon Band, z którą piosenką Boba Dylana She Belongs To Me zaistniał w Top Hundred.
       Po latach braku sukcesów w roku 1972 Nelson powrócił do czołówek list przebojów po obu stronach Atlantyku. Stało się za to przyczyną piosenki Garden Party, która w sposób autobiograficzny nawiązywała do jego pojawienia się w 1971 roku w Rock ‘n’ Roll Revival Show w Madison Square Garden. Za piosenkę, która sprzedała się w ilości przekraczającej milion egzemplarzy Nelson otrzymał złotą płytę.
       Mimo że w latach siedemdziesiątych, oprócz wspominanego hitu artysta nie odnosił znaczących sukcesów komercyjnych to jednak występował w najbardziej ekskluzywnych lokalach rozrywkowych, a przez jego zespół przewijali się muzycy tej klasy, co choćby Randy Meisner, późniejszy gitarzysta zespołu The Eagles.
       Kiedy po nawiązaniu współpracy z wytwórnią Epic wydawało się, że oto znów powiał wiatr w żagle jego kariery, 31 grudnia 1985 roku, na krótko przed kolejnym koncertem, Rick Nelson zginął w katastrofie lotniczej.


Krzysztof Borowiec


foto by Google Search



piątek, 09 kwietnia 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • -> WENUS Z KRAJU TULIPANÓW (felieton nr 99)

    Było to 42 lata temu. W styczniu 1970 roku piosenka Venus mało znanej w Ameryce holenderskiej grupy Shocking Blue weszła na listę bestsellerów singlowych magaz

  • -> Skład Kultury

    14 grudnia odbędzie się kolejny koncert z cyklu Skład Kultury, którego organizatorem jest Tarnowskie Centrum Kultury. Gospodarzem imprezy będzie tarnowski zespó

  • -> PROWOKACYJNY DEBIUT (felieton nr 98)

    16 czerwca minęło 40 lat od dnia, w którym ukazał się pierwszy album Roxy Music - zespołu, który w dziejach rocka był uważany za glamrockowy, progresywny, artro



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -