Blog > Komentarze do wpisu

->

Pitaval Tarnowski nr 44 Jerzego Reutera

b

      Antoni Kiełbik ożenił się w przypływie wielkiej miłości. Oświadczył się, jak nakazuje obyczaj, padając na kolana przed matką swojej wybranki i doznał wielkiego szoku. Otóż, ową matką okazała się była kochanka Antoniego, a właściwie jego stała partnerka za pieniądze, gdy odbywał służbę wojskową w Krakowie. Kiełbik udał sprytnie że nie rozpoznał byłej madam Wiki, a obecnie pani Bursztynowej, matki pięknej dziewczyny i przyszłej żony. Bursztynowa wyraziła zgodę i młodzi dali na zapowiedzi. Stan narzeczeństwa przebiegał pomyślnie, ale Antoni Kiełbik marniał w oczach i stawał się co raz bardziej nerwowy, a szczególnie gdy na horyzoncie pojawiała się przyszła teściowa. Na próżno narzeczona zapewniała go o swojej miłości i że nie opuści do śmierci i wiele innych pięknych słów. Kiełbik popadał w dziwne zatracenie i najczęściej przesiadywał w szynku na Woli Rzędzińskiej gdzie miał kolegów z pracy. Pił spore ilości alkoholu i oddalał się od dziewczyny w sposób okrutny, łamiąc wszystkie wcześniejsze obietnice przedmałżeńskie. W końcu któregoś dnia zniknął z Tarnowa, zacierając za sobą tropy. Panna po kilku dniach osuszyła gorzkie łzy i wdała się w znajomość z innym, a matka zachorowała na bardzo podobną przypadłość do tej od Kiełbika i jak on przepadła bez wieści. Nikt nie połączył dwóch przypadków w jedną całość i sprawa zmierzała w prostym kierunku do zatarcia, ale przewrotny los niebawem wyjaśnił co się stało. Któregoś dnia przechadzający się nad Wątokiem policmajster zauważył wyłaniającą się spod topniejącego śniegu wielką walizę. Gdy podszedł bliżej do jego nosa doleciał silny smród gnijącego mięsa, więc bez namysłu powiadomił posterunek i doprowadził na miejsce odpowiednich funkcjonariuszy. Po otworzeniu walizy oczom zebranych ukazało się ludzkie ciało w rozkładzie. Po damskiej odzieży policjanci uznali, że znaleźli zwłoki kobiety, a zbadaniem sprawy zajęli się lekarze. Okazało się, że truchło należało niegdyś do Bursztynowej i zostało pozbawione życia poprzez zadźganie ostrym przyrządem. Jak zwykle w tak skomplikowanych przypadkach, śledztwem zajęli się wytrawni policjanci Leibel i Trela. Po przesłuchaniu domowników i sąsiadów powoli zaczęli nabierać podejrzeń i sklejać historię w całość. Brakowało im tylko jednego ogniwa, którym był zaginięty Antoni Kiełbik. Poszukiwania rozpoczęli od Woli Rzędzińskiej i wspomnianego szynku, w którym obficie raczył się wódką Kiełbik. Z zeznań stałych bywalców dowiedzieli się, że chandra poszukiwanego była wielka i objawiała się tym, że Kiełbik po uraczeniu się alkoholem zaciskał pięści i odgrażał się jakiejś Wiki i wieścił jej niechybną śmierć. Po kilku dniach, na skutek rozesłanego rysopisu, przyszła do Tarnowa wiadomość, że podobny osobnik zamieszkuje od jakiegoś czasu w Krakowie i trudni się roznoszeniem węgla. Sprawa nabrała tempa. Wydelegowani policjanci złapali na krakowskiej ulicy Kiełbika i odstawili do Tarnowskiego aresztu. Kiełbik przynał się do zamordowania niedoszłej teściowej i wyjaśnił, iż był szantażowany i zmuszany do pożycia z Bursztynową. Zabił bo musiał pozbyć się przeszkody jaka stanęła na przeszkodzie do jego wielkiej miłości. Po krótkim procesie sąd skazał Antoniego Kiełbika na karę śmierci, a wyrok wykonano w Krakowie.
/za Unia – zbiory MBP w Tarnowie/


Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



środa, 07 kwietnia 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -