Blog > Komentarze do wpisu

-> KOT W LITERATURZE I SZTUCE cz.1

Jurata Bogna Serafińska

s

Nie było chyba na przestrzeni dziejów drugiej istoty tak różnie ocenianej jak kot. Bywał on uwielbiany, otaczany czcią, obdarowany nietykalnością, podnoszony do godności bóstwa, jak również ignorowany, poniewierany lub wręcz uważany za ucieleśnienie Szatana i palony na stosie. Tak się jakoś składa, że kot budzi żywe uczucia, nie pozostawiając miejsca na obojętność. Tak było, jest i pewnie będzie. Ma to swoje odbicie w literaturze i sztuce. Wydawałoby się, że koty są istotami od dawna znanymi na wszystkich kontynentach. A jednak istnieje kontynent na którym kotów w ogóle nie było. To Australia. Koty przybyły tam dopiero wraz z kolonizatorami z Europy i Azji. A jednak obecnie Australia może się pochwalić swoją własną odmianą kota. Rasę „Australian Mist” wyhodowała mieszkanka Sydney, dr Truda Straede w 1976 roku. Na początku lat 80. zarejestrowała rasę w Royal Agricultural Society Cat Control w Nowej Południowej Walii i w roku 1986 koty Australian Mist uzyskały możliwość uczestnictwa w wystawach i zdobywania tytułów. Pierwszy tytuł czempiona uzyskała kotka Nintu Dardanos w 1988 roku. W roku 1989 koty Australian Mist umieszczono w publikacji opisującej największe osiągnięcia Australii. Genetycznie australijskie koty spokrewnione są z kotami Burmańskimi, Abisyńskimi i krótkowłosymi kotami domowymi. Okazuje się, że wielu wybitnych uczonych, pisarzy, mężów stanu potrzebowało towarzystwa ulubionego kota, aby móc przystąpić do pracy twórczej. Należy tu wymienić między innymi: Francesco Petrarkę, Tomasza Graya, Armanda Jeana Richelieu, Marcina Lutra czy Abrahama Lincolna. Do największych wrogów kota należeli Napoleon Bonaparte, Juliusz Cezar, Benito Mussolini i Adolf Hitler.

1

Najstarsze zachowane wizerunki kota pochodzą z Egiptu. Kot w sztuce egipskiej miał co najmniej trzy różne znaczenia. Był ukochanym domownikiem, istotą świętą, a także wcieleniem bogini Bastet, którą przedstawiano jako piękną kobietę z głową kotki. Na ścianach skalnego grobowca Hnumhotepa II (XX wiek p.n.e.) namalowano złotorudego kota polującego w zaroślach papirusów. Zachowało się też malowidło ścienne z 1300 roku p.n.e., na którym bóg Re przedstawiony jest w postaci Kota triumfującego nad bogiem śmierci i chaosu Apophisem, przedstawionym pod postacią węża. Koty, żyjące w świątyni Bastet w Bubastis żyły pod opieką kapłanów i były traktowane po królewsku. Przebywający około 450 r. p.n.e. w Egipcie, Herodot opisał świątynię w Bubastis. Miała ona 300 metrów długości i była domem dla ponad tysiąca kotów. Przed świątynią stał posąg Bastet, a wokół niej znajdował się cmentarz przeznaczony dla świętych kotów Bogini.

Pozycja kotów egipskich była tak wyjątkowa, że praktyką stosowaną po ich śmierci było mumifikowanie i umieszczanie kocich mumii w specjalnie wykonanych, rzeźbionych sarkofagach. Herodot zanotował, że Egipcjanie golili sobie brwi na znak żałoby po śmierci domowego kota, a w przypadku pożaru najpierw ratowano koty, a dopiero potem przystępowano do gaszenia ognia.
Według egipskiej Księgi Umarłych grzechem było zabijać zwierzęta święte (a więc koty), a nawet uszkadzać skórę zwierząt świętych (a więc kotów). Rzymski pisarz Didur Sycylijski (ur. ok. 100 r. p.n.e.) zapisał, ze był świadkiem zlinczowania obywatela rzymskiego, który niechcący zabił kota.

Koty cieszyły się uznaniem nie tylko w Egipcie ale i w Grecji, chociaż na dużo skromniejszą skalę. Rzymianie przejęli od Greków zwyczaj trzymania kotów w domach. Seneka, a także Pliniusz pisali na temat kociej dumy i niezależności, a rzymskiej bogini wolności Libertas nieodłącznie towarzyszył przycupnięty u jej stóp kot – symbol wyzwolenia z pęt i okopów.
W Galii za sprawą Rzymian rozpowszechnił się kult Diany. Kot pojawił się tam wtedy jako atrybut tej lunarnej bogini.

Znane były jednak również praktyczne dziedziny życia, w których koty mogły być człowiekowi bardzo pomocne. Rzymscy legioniści zabierali ze sobą (na wyprawy wojenne) koty, aby strzegły zapasów żywności przed gryzoniami. Prawdopodobnie w ten sposób egipski kot przywędrował do naszych puszcz słowiańskich, gdzie skrzyżował się z dzikim kotem leśnym, dając początek rodu naszych poczciwych Mruczków. Zdobył początkowo duże uznanie jako niezastąpiony łowca myszy. I tak wiodło się kotu aż do Średniowiecza, kiedy to zaczęły płonąć stosy z czarownicami i ich kotami.
Żeby to wyjaśnić – trzeba cofnąć się znów do czasów starożytnego Egiptu, gdzie kot odbierał cześć boską. Mojżesz, który wyprowadził Izraelitów z ziemi egipskiej, przekazał im zbiór praw. Zwierzęta podzielono na czyste i nieczyste. Czyste były te, które miały kopyta lub racicę i przeżuwały pokarm. Kot nie spełniał tych kryteriów. Był dla Izraelitów nieczysty, co miało jednak tę zaletę, że nie był przez nich zabijany na pieczyste ani na ofiarę całopalną. Jednak ponieważ odbierał w Egipcie cześć boską – dla Żydów stał się obrzydliwością – bogiem fałszywym. W Kabale oznaczał grzech i upadek.
Ta izraelicka niechęć do kota przeszła w jakiś dziwny sposób do świadomości chrześcijańskiej. I od tego czasu nasz bohater musiał sobie radzić z wieloma niebezpieczeństwami. Dla wielu stał się obok miotły atrybutem wiedźmy, czarownicy. Powstały mity, przesądy i zabobony związane z kotem, zwłaszcza czarnym.
Warto w tym miejscu zaznaczyć, że w przeciwieństwie do Mojżesza – Mahomet uznał, że koty nie są nieczyste i nakazał dobrze się z nimi obchodzić. Istnieje legenda mówiące o tym, że kot uratował życie Proroka, kiedy został on zaatakowany przez węża i druga legenda o kotce Muezzi, która usnęła na jego szacie. Mahomet kazał wtedy odciąć kawałek szaty aby nie budzić ukochanej kotki. Istnieje jeszcze trzecia legenda o tym, że to Mahomet obdarzył koty umiejętnością spadania na cztery łapy.



wtorek, 06 kwietnia 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -