Blog > Komentarze do wpisu

-> Dwie rozmowy

Zapraszamy do lektury kolejnej części rekolekcji wielkopostnych autorstwa tarnowianina ks. Michała Hellera - kosmologa, fizyka, filozofa i teologa - których kolejne odcinki będą się ukazywać przez cały Wielki Post w kolejnych wydaniach "Tygodnika Powszechnego" i naszego tkk.

kk

Fragment z Ewangelii (J 3, 1-21), nad którym chcę się dziś zastanowić, ma w sobie coś poruszającego.

Jest jakoś bardziej osobisty niż inne opisy ewangeliczne. Noc. Nikodem – jak mówi tekst, dostojnik żydowski – przychodzi do Jezusa, by z nim porozmawiać. Musiało w nim coś głęboko nurtować, że wybrał się na tę rozmowę. Oczywiście, bał się kompromitacji. Dlatego wybrał noc. Ale rozumiał, że nie może tych spraw pozostawić na boku.

Nikodem rozpoczyna spotkanie od uprzejmości, ale i pewnego usprawiedliwienia swojej wizyty:

– Rabbi, wiemy, że od Boga wyszedłeś jako nauczyciel. Nikt bowiem nie mógłby czynić znaków, jakie Ty czynisz, gdyby Bóg nie był z nim.

Jezus wie, co gnębi Nikodema, i od razu kieruje rozmowę na właściwe tory:

– Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć Królestwa Bożego.

Można przypuszczać, że Nikodem doskonale rozumie, o jakie urodziny chodzi, ale się broni. Próbuje całą rzecz sprowadzić do absurdu:

– Jakżeż człowiek może narodzić się, będąc starcem? Czyż może wejść powtórnie do łona swej matki i narodzić się?

Jezus cierpliwie, ale z naciskiem, wyjaśnia:

– Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego. To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z ducha narodziło, jest duchem. (...) Wiatr wieje, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd pochodzi i dokąd zdąża. Tak jest z każdym, kto się narodził z ducha.

Nikodem nie daje za wygraną:

– Jakżeż to się może stać?

Jezus mu odpowiada pytaniem:

– Ty jesteś nauczycielem w Izraelu, a tego nie wiesz?

Uczony w Piśmie powinien znać tę biblijną historię:

– Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w niego wierzy, miał życie wieczne.

Teraz Nikodem nie pyta. Wygląda na to, że jakiś opór w jego wnętrzu został przełamany. Nikodem rozumie aluzję do węża wywyższonego na pustyni, choć zapewne nie docenia dosłowności porównania. Wie, że w 21. rozdziale Księgi Liczb jest opisane, jak Mojżesz kazał przybić do pala miedzianego węża. Przy końcu swojej Ewangelii, w 19. rozdziale, św. Jan opisuje, jak po śmierci Jezusa, Józef z Arymatei, który był uczniem Jezusa, lecz ukrytym z powodu obawy przed Żydami, i Nikodem, ten, który po raz pierwszy przyszedł do Jezusa w nocy, przybyli do rzymskiego prokuratora, Piłata, i prosili o ciało Jezusa, by je pogrzebać. Ciekawe, czy gdy Nikodem zdejmował ciało Jezusa z krzyża, przypomniał sobie o tym wężu, którego Mojżesz kazał przybić do pala, i czy pamiętał słowa Jezusa, że Bóg tak umiłował świat, że dał Syna swego... Nie wiemy, co myślał wtedy Nikodem. Ale jest faktem, że śmierć Jezusa na krzyżu była jakimś domknięciem tamtej nocnej rozmowy.

***

Inna rozmowa. Bardzo zwięzła. Tylko dwa zdania. Po jednym wypowiedzianym przez każdego z rozmówców. Ale zdania o wielkim ciężarze gatunkowym. Każde jest, w pewnym sensie, owocem całego życia. Teraz, gdy życie dobiega końca, gdy ma potrwać jeszcze tylko kilka lub kilkanaście minut, zdania te nabierają ogromnej wagi. Tylko dwa zdania.

Pierwsze: wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swojego królestwa (Łk 23, 42). To nie był tylko chwilowy odruch, lecz dojrzała, choć szybka decyzja. Wynik bilansu dobra i zła całego życia: My przecież sprawiedliwie odbieramy karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił (23, 41). Nawrócenie może być szybkim aktem, podjętym nawet w ostatniej chwili, ale musi być zdecydowanym opowiedzeniem się po stronie dobra. Wówczas odpowiedź przychodzi natychmiast.

Drugie zdanie: Dziś jeszcze będziesz ze mną w raju (23, 42). Dziś jeszcze. On wie.

Na krzyżu widnieje napis w trzech językach: Jezus Nazarejczyk, król żydowski. Na pośmiewisko, dla wyszydzenia. Wiotki znak niezależności rzymskiego namiestnika. Jeszcze tak niedawno Piłat zadał Mu pytanie:

– Czy Ty jesteś królem żydowskim?

– Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd (J 18, 33-36).

Dziwne królestwo: TERAZ i nie-STĄD. Żyjemy w naszym TERAZ i w naszym TU. Zanurzeni w tym po uszy. Poza ciasno nas otaczającą linią horyzontu nie dostrzegamy nic. To jest nasze TERAZ i nasze TU. Ale wiemy, jak szybko TERAZ przemija. Zanim zdążymy wypowiedzieć słowo „teraz”, TERAZ już przeminęło. Już je wyparło inne TERAZ. TU jest trochę trwalsze, ale i ono dzieli losy TERAZ: jutro nasze TU będzie całkiem inne niż dziś.

Zadomowiliśmy się w naszym TERAZ i TU, ale to jest złudne zadomowienie. Naprawdę nasz Dom nie jest stąd.

W scenie z Łotrem – a scena ta rozciąga się na wszystkie pokolenia, na tak długo, jak długo będzie czytana Ewangelia – Jezus z krzyża wskazuje na prawdziwy Dom. Ale krzyż jest twardo umocowany w Ziemi. Obszar czasu i obszar wieczności wzajemnie się przenikają. Czas przemija i prowadzi do wieczności, ale wolno nam wierzyć, że w wieczności czas zostanie jakoś odzyskany. Wszystko, co zrobiliśmy dobrego, zostanie nam zwrócone w ogromnym zwielokrotnieniu.

On sam przecież powiedział, że ziarno wrzucone w glebę wydaje plon: jedno trzydziestokrotny, inne sześćdziesięciokrotny, a jeszcze inne stokrotny (Mt 13, 8).


Ks. Michał Heller
(Tygodnik Powszechny)



czwartek, 01 kwietnia 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Paleta Marty Odbierzychleb

    Malarstwo „pani od polskiego” to przede wszystkim kwiaty, pejzaże i ostatnio portrety. Aktualnie oglądać je można w nauczycielskiej Galerii „P



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -