Blog > Komentarze do wpisu

->

Pitaval Tarnowski nr 43 Jerzego Reutera

b

       Maksymilian Fiksa nawet nie zwrócił uwagi, gdy do mieszkania przy ulicy Klikowskiej wtargnęli policjanci. Aż do obezwładnienia siedział na swojej ofierze i dźgał jej pierś okrągłym pilnikiem ślusarskim. Śledczy długo zachodzili w głowę, co też takiego musiało się stać, że ten z pozoru spokojny człowiek, dopuszczał się tak krwawych zbrodni. Po kilku przesłuchaniach przyczyna stała się jasna i po części zrozumiała. Maksymilian Fiksa czynił zło w przypływie wielkiej i nieszczęśliwej miłości.
       Fiksa przed dwoma laty wyjechał na saksy w poszukiwaniu chleba i tam zapoznał dwie piękne panny, które były bliźniaczymi siostrami i trudniły się krawiectwem, a po godzinach ukrytą prostytucją. Fiksa poprzez swoich kolegów stał się w pewnym momencie klientem sióstr i popadł w stan gorącego uczucia do obydwu pań jednocześnie. Tłumaczył to tym, że kobiety były bliźniaczkami i właściwie trudno mu było je odróżniać, a swawolili bez skrępowania we troje. Po kilku miesiącach znajomości cała trójka postanowiła wykorzystać siłę fizyczną Fiksy i urodę bliźniaczek w celu bardziej praktycznym, czyli w zdobywaniu pieniędzy. Mechanizm był prosty. Panie zwabiały do swojej kwatery mężczyzn, a Fiksa po uprzednim upiciu klienta okradał i wynosił delikwenta na ulicę. Przedsiębiorstwo prosperowało całkiem nieźle, aż któregoś dnia okradli syna miejscowego policjanta i musieli uciekać. Powrócili do rodzinnego Rzeszowa Fiksy, ale tam znowuż nie dawała im spokoju jego żona i dzieci. Wobec takich trudności przenieśli swój zbrodniczy interes do Tarnowa, gdzie wynajęli mieszkanie przy ulicy Klikowskiej. Początkowo Fiksa chciał się gdzieś zatrudnić, ale stanowczy sprzeciw bliźniaczek udaremnił biedakowi krok ku uczciwemu życiu. W tym czasie był już zupełnie osaczony przez podstępne siostry i nie miał w tym dziwnym związku nic do powiedzenia. Bliźniaczki wymusiły na Fiksie, by ten bardziej skutecznie zadbał o bezpieczeństwo interesu i zapobiegał wpadce przez pozbawianie życia okradanych mężczyzn. Zdesperowany kochaś przystał na taką propozycję i przystąpili do dzieła. Pierwszą ofiarą był samotnie przechadzający się po Krakowskiej pan w meloniku, który na propozycję udania się z bliźniaczkami do ich łóżka cmoknął z zachwytu i poszedł z nimi pod rękę po własną śmierć. Po lekkim upiciu jegomościa z szafy wyszedł Fiksa i bez słowa wytłumaczenia trzepnął klienta siekierą w ciemię. Potem zakłuł go dla pewności wyostrzonym pilnikiem. Po dokonaniu zbrodni, późną nocą, Fiksa wyniósł ciało na teren niedalekiego sadu i zakopał pod gruszą. Drugim zamordowanym miał być syn świniobójcy z Pawęzowa, ale Fiksa w tym przypadku nie użył pilnika i zaniósł nieprzytomnego młodzieńca na chyszowskie pola i tam zostawił. Nie przeczuwał, że ofiara się w końcu ocknie i popędzi na policję. Zanim policjanci zwołali odpowiednią ekipę do złapania szajki w domu bliźniaczek zagościł następny miłośnik kobiecego ciała w wydaniu podwójnym. Niestety, policja nie zdążyła na czas i kolejna zbrodnia się dokonała. Po wyłamaniu drzwi ukazał się przerażający obraz. Na leżącym pośrodku izby mężczyźnie siedział Fiksa i dźgał jego pierś pilnikiem, a obok tańczyły przytulone do siebie siostry bliźniaczki.
Zwyrodnialców odtransportowano do więzienia, gdzie oczekiwali na najsurowszy wyrok.
/za Pogoń – zbiory MBP w Tarnowie/

Jerzy Reuter
(Gazeta Krakowska)



wtorek, 30 marca 2010, tarnowski_kurier_kulturalny

Polecane wpisy

  • - > Świetlicki w parku

    W drugiej edycji projektu „Doba dla kultury”, która odbywała się w Tarnowie 31 maja i 1 czerwca, poczesne miejsce przypadło dubeltowemu spotkaniu z

  • -> Jak Piłsudski obalił rząd Witosa

    Chłop z Wierzchosławic przewidział, że marszałek przejmie władzę na drodze przewrotu? Był piękny maj 1926 roku. W stolicy jednak mało kto z beztroską patrzył na

  • -> Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

    Boże Ciało to zwyczajowa nazwa katolickiej uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zwanej również Świętem Najświętszego Ciała Chrystusa. Jest to święt



Znajdziesz nas w Google+




WSPARCIE DLA MATYSKA










Pegazem po Tarnowie 512

Tarnowski Teatr kończy sezon bez personalnych rewolucji. W nowy wejdzie z odrobinę mniejszym zespołem - aktorzy Jolanta Januszówna i Jerzy Ogrodnicki przechodzą na emeryturę. E. Pietrowiak, dyrektor artystyczna tarnowskiej sceny, bacznie przygląda się absolwentom szkół teatralnych, ale na razie nie zamierza powiększać etatowego zespołu. Gotowa jest też lista osób, które mają tworzyć reaktywowaną po latach Radę Artystyczną Teatru Solskiego. W jej składzie znajdą się m.in. aktorzy tarnowskiej sceny oraz… M. Smolis, związany z warszawskim Teatrem Syrena. Za nami również Debata Finałowa pomiędzy II LO i XVI LO, której przewodnią tezą był: „Tarnów to miasto sprzyjające młodym ludziom”. Całość tego oryginalnego projektu edukacyjnego (współfinansowany przez Szwajcarię), realizowanego w Tarnowie, to głównie zasługa stosunkowo młodego tarnowskiego Stowarzyszenia KANON, któremu przewodzą Iwona i Dariusz Snopkowscy. Zgodnie ze zasadą przyjętą w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej, na godzinę przed pojedynkiem odbyło się losowanie stron. XVI LO przypadło bronienie tezy, II LO natomiast jej oskarżanie. A w Loży mędrców zasiedli m.in. prezydent Tarnowa R. Ścigała, redaktor naczelny Temi T. Bałchanowski i szef Działu promocji Radia RDN Małopolska M. Biedroń. Stosunkiem głosów 2:5 (małe punkty: 728:807) Loża opowiedziała się po stronie opozycji w tej debacie czyli II LO. Tym samym tytuł Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej przypadł II Liceum Ogólnokształcącemu, XVI Liceum Ogólnokształcące im. Armii Krajowej zdobyło drugie miejsce. Należy przypomnieć, iż trzecie miejsce w rozgrywkach zajął Zespół Szkół Ekonomiczno - Gastronomicznych w Tarnowie. Już teraz Organizatorzy zapraszają na UROCZYSTĄ GALĘ w tarnowskim teatrze planowaną na 18-go czerwca, na której nastąpi wręczenie Pucharu Mistrza Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, medali oraz pamiątkowych prezentów dla wszystkich uczestników projektu. Już po raz drugi w Tarnowie, w ramach obchodów Światowego Dnia Rozwoju Kultury, odbyła się „Doba Dla Kultury”. W trakcie „Doby” w dniach 31 maja (piątek) – 1 czerwca (sobota) można było, m.in.: zwiedzić kabiny projekcyjne Kina Marzenie, zobaczyć scenę „z drugiej strony” w tarnowskim Teatrze, spotkać się z M. Świetlickim i wziąć udział w koncercie „Świetlików” w Pałacyku Strzeleckim. Ponadto, spotkać się z postaciami z bajek na pikniku dla najmłodszych w Parku Strzeleckim, wziąć udział w warsztatach radiowych i telewizyjnych, uczestniczyć w próbie warsztatów wokalnych w TCK, zwiedzić introligatornię i dział starodruków MBP, zobaczyć wystawy w BWA, Muzeum Etnograficznym, siedzibie ZPAP, Galerii Aniołowo, Izbie Pamięci Światowego Związku Żołnierzy AK, zwiedzić Dworek Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. We wszystkich instytucjach biorących udział w „Dobie dla Kultury” można było zbierać okolicznościowe „stemple uczestnika”. Dla najaktywniejszych przewidziano nagrody. Miniony tydzień zakończył pierwszo czerwcowy, niestety deszczowy, blok imprez związanych z Dniem Dziecka, którego artystyczną dominantą był rozpoczynający się właśnie tego dnia w tarnowskim teatrze V Festiwal Spektakli Dziecięcych Mała Talia. Blisko 5000 dzieci z regionu tarnowskiego będzie miało okazję zobaczyć 5 tytułów zaprezentowanych przez aktorów z Rzeszowa, Częstochowy, Rabki i Tarnowa. Kończąc odnotujmy jeszcze symboliczną wizytę w Tarnowie najstarszego ocalałego z getta tarnowskiego Żyda 87 – letniego Leo Kleina…



Z cyklu o tym i owym 162 czyli urodziny województwa...

Onegdaj, w sobotę województwo tarnowskie obchodziłoby 38. urodziny. Obchodziłoby, gdyby nie przestało istnieć. Stało się tak w wyniku reformy administracyjnej z 1stycznia1999 roku. W tym momencie na jego terenie mieszkało ponad 700 tys. ludzi. Dokładnie 1 czerwca 1975 Tarnów stał się stolicą nowo utworzonego województwa tarnowskiego. Graniczyło ono z województwami: krakowskim, kieleckim, tarnobrzeskim, rzeszowskim, krośnieńskim i nowosądeckim. 86 lat temu, dokładnie 4 czerwca, odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Miejskiego. Józef Jakubowski, drugi zastępca burmistrza Juliana Kryplewskiego, 7 stycznia 1927 roku złożył Radzie Miejskiej propozycję powołania „Muzeum Miasta Tarnowa”. Sześć dni później szanowne grono rajców jednogłośnie projekt przyjęło. Wspomniana uchwała rady z 13stycznia 1927 roku przewidywała przekazanie na cele muzeum dwóch pokoi na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Krakowskiej 12, będącej własnością tzw. funduszu teatralnego (dziś mało kto pamięta, że to przy Krakowskiej w Tarnowie stanąć miał teatr). Pomieszczenia muzealne wyremontowano, po czym Józef Jakubowski przeniósł doń archiwum miejskie wraz z przejętymi depozytami. Żywe zainteresowanie tarnowskiej prasy towarzyszyło czteromiesięcznym przygotowaniom do uroczystego otwarcia ekspozycji, które nastąpiło wobec zgromadzonych przedstawicieli władz miasta 4 czerwca1927roku. Tarnowianie zaś mogli zwiedzać wystawę od dnia następnego. Inwentarz „Muzeum Miasta Tarnowa” pozwala określić charakterystykę zbiorów. Największy był zespół dokumentów dotyczących historii miasta, ważną część zasobów stanowiły przedmioty związane z dziejami miasta. (pik – za muzeum.tarnow.pl itarnow.pl)





NOWA ODSŁONA!













tarnowski kurier kulturalny:







- - - - -